BLOGOSFERA

Czytać, a CZYTAĆ- czy jest różnica?

Mama Kubusia39 comments748 views

Obserwuję ostatnio dziwne, niezrozumiałe dla mnie zupełnie zjawisko. Owszem, spotykałam się z nim już wcześniej, jednak na zdecydowanie mniejszą skalę i nie było ono aż tak irytujące jak teraz. O czym mowa?

Mamy XXI wiek, końcówkę roku 2013 – to dla wszystkich jasne. Po samej sobie widzę, że coraz rzadziej sięgamy do czytania po coś, co wymagałoby od nas większego zaangażowania i skupienia. A to nie ma się czasu, a to dzieci, a to chęci zabrakło – wiadomo, jest różnie. Sęk w tym, że dla niektórych przynosi to moim zdaniem niestety bardzo wyraźne konsekwencje. Nie od dziś wiadomo, że wraz z czytaniem rozwija się wyobraźnia, poszerza, wzbogaca się słownictwo. Jednak czytać, a czytać ze zrozumieniem – to ogromna różnica, prawda? Z tym drugim coraz więcej osób ma problem, to dość powszechne zjawisko, którego ślady napotkać można na każdym kroku. Jest wszechobecne. Do napisania tego postu zbierałam się już jakiś czas, jednak nie chciałam wyjść na niemiłą i wredną, by nie powiedzieć zarozumiałą! O czym mowa dokładnie?

A choćby o czytaniu regulaminów konkursów, czy rozdań i to nie tylko na naszym blogowym fan page’u. problem ten dostrzegłam (i dostrzegam nadal) również na innych stronach, nawet niekoniecznie z blogowym życiem związanych. Ale nie mowa o zwykłym czytaniu, a czytaniu ze zrozumieniem – w związku z czym niestety dostrzegam ogromny problem!

Na celu obrażania nikogo nie mam, napiszę wprost, jednak bez nazwisk : jeśli w regulaminie znajduje się adnotacja dotycząca tego, że zabawa obejmuje rodziców dzieci najmniejszych, w wieku do trzech miesięcy, to dlaczego do zabawy zgłaszają się osoby, będące rodzicami dzieci sporo starszych? Nie mogę pojąć, po co? Aby zrobić mi na złość, aby sprowokować mnie do niezbyt uprzejmych zachowań, czy po prostu niektórzy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem? Przykre trochę, że człowiek się stara, poświęca swój czasu, w zamian za co nie może liczyć nawet na zrozumienie jasno napisanego, nieskomplikowanego regulaminu… Dotyczy to również różnych zdjęć konkursowych, co obserwuję na stronach znajomych blogerek. Skoro regulamin jasno określa, że uprasza się uczestników o nie wysyłanie zdjęć, które w jakimkolwiek konkursie udział już brały, to dlaczego niektórzy to robią? Nie wiem, może punkt ten regulaminu jakiś niewidzialny się staje podczas jego czytania, a oczy zwyczajnie mgłą zachodzą?

Kochani, bądźmy ludźmi. Czytajmy ze zrozumieniem, to naprawdę nie jest trudne, tego uczą już w szkole podstawowej! Regulaminy nie są po to, aby po prostu były, jeśli decydujecie się na udział w jakieś zabawie, to miło byłoby, gdybyście go uszanowali! To naprawdę nie kosztuje wiele wysiłku i nie pochłania nazbyt wiele pracy. Wystarczy chcieć. Szanujmy siebie nawzajem, szanujmy swoją pracę, szanujmy czas innych – nie oszukujmy! Czytajmy ze zrozumieniem!

Problem obserwuję również podczas czytania innych blogów. Odbiorca bardzo często ma problem ze zrozumieniem jasno napisanej treści autora. Przykro patrzy, kiedy autorowi zarzuca się działanie, którego nie miał na celu, czy wkładanie w ust słów, których nie wypowiedział, ani nawet wypowiedzieć nie miał zamiaru.

Czy czytanie ze zrozumieniem jest naprawdę tak trudną czynnością dla dorosłych osób? Jak chcemy nauczyć tego nasze dzieci, skoro sami nie potrafimy sobie z tym poradzić?

  • masz racje:) najbardziej udowodnij to konkurs dla dziec ponizej 3 mieisace:
    ) w pewnym momencie zaczeło mnie to śmieszyc, ze dorosłe kobiety nie potrafia czytac ze zrozumieniem. moim zdaniem ludzie w konkursach nie patrza na wytyczne, tylko na to co do wygrania i co trzeba zrobic, np. like, udostepnij, potwierdz udzial i podaj wiek. dla ludzi to wystarcza, po co się męczyć i czytać dalej. ‚niech sie dziewczyna produkuje, co mnie to’.. ważne ze jest zrobione co kazała.. :D poza tym wiele kobiet jest zachłannych na rzeczy, które można dostac za darmo. :) niewazne czy na dziecko to bedzie pasowalo czy nie ;)
    pozdrawiam, facebookowiczka Anita Rz.

    • dokładnie ,podpisuję się pod tym w 100% .ja rozumiem brać udział w konkursie na zaś ,też raz przypadkowo mi się zdarzyło i wygrałam coś na kształt szkolnej wyprawki {kredki ,ołówki ,farbki i takie tam} ,miało być dla Kubusia na później a i tak korzystamy z tego już teraz .ale po co matkom za małe rzeczy to nie rozumiem ..

      pozdrawiam również ;)

  • Coś o tym wiem – jestem polonistką. Ten problem – niestety zaczyna się już w podstawówce, a w gimnazjum to już przybiera postać monstrum. Uczniowie mają problem największy nie z odpowiedziami na pytania np. w teście czy sprawdzianie , ale z odczytaniem polecenia. Trudno im zrozumieć – czego w ogóle się od nich oczekuje! Gdyby wiedzieli – odpowiedzieliby na pytanie, bo często znają odpowiedź. To podstawowe zmartwienie polonistów i tego właśnie staramy się uczyć. Cóż więc dziwić się, że takie sytuacje (jak opisałaś) mają miejsce . Myślę, że większość blogerek oraz osób biorących udział w konkursach to właśnie moi uczniowie (albo mogliby nimi być) :-)

    • hehehe ,chyba wyślę co niektórych na lekcje do Ciebie kochana ! :)

    • Anonymous

      W języku poprawnej polszczyzny nie istnieje takie słowo jak „polonistka”. Osoba, która uczy języka polskiego jest filologiem języka polskiego. :) „Polonista” weszło do obiegu, ale nie jest to poprawna forma.

    • W języku polskim (jak też w każdym innym) istnieje pojecie normy językowej oraz normy uzualnej. Polonistka nie jest formą niepoprawną, a właśnie taką, która weszła w użycie, jest stosowana powszechnie i w języku nieliterackim jak najbardziej dopuszczalna. :-) Pozdrawiam.

  • Ufff… A myślałam, że dziwne wrażenie tylko ja mam.
    Może w konkursach zbyt często udziału nie biorę (ok, praktycznie nigdy) i regulaminów nie znam, ale interpretacje niektórych blogowych tekstów niejednokrotnie wzbudziły moje przerażenie. O, ile razy ja przewijałam posty z myślą „serio? Ja coś takiego napisałam?!?”, u wielu innych również spotkałam to samo. Cóż. Takie pokolenie nam rośnie ;)

    • a ja cieszę się z tego ,że nie tylko ja problem dostrzegam ,bo myślałam już chwilami ,że to ze mną jest coś nie tak w tej kwestii … ;)

  • dość często spotykam się z tym że ktoś czyta po łepkach i później np zasypuje 1000 pytań … a wystarczy przeczytać ;-) czasem już te takie najważniejsze rzeczy piszę tłustym drukiem żeby było łatwo je wychwycić ;-)

  • A pomyślalaś o tym że jeżeli jest powiedzmy konkurs i coś do wygrania, to niektórzy w ogóle nie czytają??? Byle coś wygrać? :P

    • pomyślałam i takiego zachowania już kompletnie pojąć nie mogę :D

  • To już jest nagminne- niestety :( I chyba nic tego nie zmieni ale dobrze, że zwróciłaś na to uwagę :)

  • Anonymous

    Super to napisałaś, naprawdę. Podzielam Twoje zdanie. :)

  • Świetny temat !
    Z całym postem jak najbardziej się zgadzam , jednak tak jak koleżanka wyżej napisała ‚ nic tego nie zmieni’ ;/
    a szkoda….

    • może kiedyś pojawi się coś ,co wymusi ta zmianę ? ;) trzeba wierzyć !

  • Anonymous

    Dokładnie, szkoda, że nie da się ludzi „zmusić” do czytania ze zrozumieniem..

  • bardzo dobrze napisane!

  • Kurcze ostatnio też często się spotykam z takim zachowaniem, ludzie nie czytają później o czym innym piszą, wszystko szybko żeby tylko przeczytać i „coś napisać” :)) Świetny wpisss.. taki życiowy! Całujemy Kubusiątko i mamusie Kubusiątka ! :*:)

    • dokładnie ,nie dotyczatają i potem piszą głupoty ,albo przelecą z grubsza ,byleby właśnie coś napisać … ;)
      :*

  • Zgadzam się – dobrze opisałaś problem. Ludzie lubią konkursy, ale które wymagają mało zaangażowania, a jak widzą sam napis „konkurs” i „udostępnij” to reszta nie ma znaczenia ;-) – może się uda a wtedy co z nagrodą? – nie ważne – „ważne, że wygrałam”. Też tego nie rozumiem, ale nie zmienimy ludzi ;-)

    • jeśli będzie ignorować ich zgłoszenia ,może zrozumieją ,że coś tutaj nie tak i wyciągną wnioski ? ;)

  • Wiesz, ja mam 9 miesięczne dziecko i nie brałam udziału w Twoim konkursie, ale nie ganiłabym aż tak bardzo tych, którzy to zrobili. Ludzie po prostu lubią konkursy, lubią wygrywać i nawet jak nie dla siebie, to super prezent dla najbliższych będą mieć. Dla dziecka siostry, brata, przyjaciółki… A Ty masz fajne nagrody :-). Pozdrawiam ciepło

    • ojj niekoniecznie ,jedna Pani z dwuletnim bodajże dzieckiem ,sama przyznała ,że nagroda miała być dla niej …;)

  • Fajnie, że taka dyskusja się wywiązała. Wiadomo, że na blogach, w swobodnej rozmowie posługujemy się językiem potocznym, często bardzo odbiegającym od literackiej poprawności. Ale cieszę się, bo widzę jeszcze jeden – chyba nawet większy problem – niepoprawne pisanie po polsku! Może dzięki takim dyskusjom ludzie zwrócą uwagę, jak czytają, mówią i piszą. :-)

    • kochana ,szczerze Ci przyznam ,że jestem w szoku widząc tyle komentarzy ! :D

  • albo konkurs na jesienne stylóweczki, a jakie ludziki wysyłają? letnie of course:))

    • :D
      albo punkt regulaminu mówi o tym ,że na zdjęciu ma być widoczny napis świadczący o tym ,że zdjęcie zostało wykonane na potrzeby konkursu ,jednak nie ma to być napis dorobiony w paint’cie …i co ? wysyłają z doklejonym napisem :D

  • świetny temat poruszyłaś…

  • Powiem tylko – święte słowa!

  • a ja z innej beczki :p Fajnie niebiesko się zrobiło! pozdr

    • Anonymous

      Właśnie, bardzo ładnie tutaj teraz! :)