PARENTING

Pełny brzuszek, to szczęśliwy maluszek.

Mama Kubusia23 comments317 views

Podejmując wyzwanie od mojej czytelniczki Leny – zamierzam przybliżyć Wam dziś jadłospis małego Kubusia. No, może już nie takiego małego, bo przecież to już trzynastomiesięczny panicz, ale dla mnie wciąż… mały, na czym często łapię się oglądając w sklepach dużo mniejsze ubranka. 

Czasem wydaje mi się, że Kubuś jest strasznym łakomczuchem, bo pochłania niezliczonego ilości wszelkiego jedzenia. Z kolei innego dnia zamienia się w totalnego niejadka i nie ma ochoty na nic, po za moim mlekiem.
 
CZEGO KUBUŚ JEŚĆ NIE LUBI?
 
Mleka modyfikowanego nie wypije. Był okres, kiedy codziennie po kąpieli przed snem wypijał buteleczkę mleka Bebiko – czasem 100ml, czasem 240ml, jednak pewnego dnia odmówił. Zaczynało się wtedy lato i myślałam, że może po prostu jest mu na tyle ciepło, że nie ma ochoty na dodatkowe ogrzanie się mlekiem. Jednak w tym samym czasie odrzucił swojego ukochanego smoczka, z którym do tamtej pory nigdy się nie rozstawał. Cudowałam, na głowie stawałam, mleko różnych firm mu podawałam, z różnych butelek, z różnymi smoczkami, w niekapku, cieplejsze, zimniejsze – ale NIE, królewicz sztucznego pić nie będzie i koniec. Tak zostało do tej pory. Co jakiś czas zdarza mi się jeszcze kupić paczuszkę mleka, jednak coraz rzadziej, bo zawsze kończy się na tym, że po prostu muszę wyrzucić niemalże całe opakowanie. Czekamy teraz na naszą wygraną z Bebilonu, którą jest duża puszka Bebilon 3 i wtedy spróbuję raz jeszcze, chociaż nie wiem czy jest w tym jakiś większy sens.
To samo tyczy się wszelkiego rodzaju paczkowanych kaszek – nie tknie, nawet buzi nie otworzy! Kiedy był kilkumiesięcznym chłopcem kaszka była dla mnie lary tasem, zjadał do ostatniej łyżeczki, czasem popłakując, gdy kaszka się skończyła. Smak nie miał znaczenia ważne, że była kaszka. Nie wiem co się stało, nie wiem, dlaczego – jednak Kubek pewnego dnia stwierdził, że kaszki też jeść nie będzie.
Podobnie ze słoiczkami – nie ruszy! Mimo że wcześniej uwielbiał. Miał swój ulubiony deserek z HIPP’a – kaszkę manną z bananami na dobranoc, w słoiczku. Kiedyś, gdybym mu pozwoliła i dała – zjadłby i dwa słoiczku na raz. Nie dalej jak trzy tygodnie temu, będąc w Rossmannie kupiłam dziecku ten słoiczek. Pomyślałam sobie „aaa, drogie, bo drogie, ale niech ma.”. I co? I w błoto wyrzuciłam prawie 6 zł, bowiem Kubek tylko liznął łyżkę, po czym uznał, że tego jeść też nie będzie.”
Reasumując : Kubuś nie ruszy niczego skoczkowego i płynnego. Jeśli zupę bym mu załadowała to też jej nie ruszy, a taką podziabaną widelcem to i owszem, chętnie zje. I choćbym to samo mu zmiksowała, to już tego nie zje! Wiem, bo próbowałam. Uznałam, że Kubek po prostu mądry chłopiec i uznał, że ząbki są po to, by ich używać, a nie tylko po to, by sobie tam w buźce rosły.
CO KUBUŚ PIJE ?
 
Przede wszystkim, jego numerem jeden jest mamine mleko. Tak, nadal go karmię, mimo że skończył trzynaście miesięcy i nie widzę w tym kompletnie nic złego. Dziecko lubi, potrzebuje, mama mleko ma, więc jest ok. zresztą pisałam o tym kilka razy i wydaje mi się, że temat zupełnie wyczerpałam, więc wszelkiego rodzaju „cenne” uwagi w tej kwestii prosiłabym zachować dla siebie, gdyż nie ma sensu dyskutować, niczego to nie zmieni, ani nic do niczyjego życia nie wniesie. Mamine mleko dobre jest przede wszystkim przed snem i w nocy, ale i zawsze wtedy, kiedy Kubuś ma na to ochotę – po prostu podchodzi i mówiąc wprost, rączkami domaga się tego, co jego.
Uwielbia herbatki granulowane z HIPP’a, oboje – zdarza się, że chcąc zrobić sobie coś na szybko do picia, podkradam Kubusiowi kilka ziarenek, co mam nadzieję – kiedyś mi wybaczy. Kupujemy zawsze największy puszki, to na kilka tygodni jest spokój. Smaki? Wszystkie, jednak ulubiona, to wieloowocowa, w pomarańczowej puszce.
Przecierowym sokiem Kubusiem też nie pogardzi, a jego ulubiony smak to banan-jabłko-marchewka. Oboje pijamy wodę niegazowaną Kubuś-Waterrr truskawkową. Zawsze kupuję dużą butelkę, która i tak znika w ciągu kilku godzin. Chętnie sięgamy też soczki „Leon” w kartonikach i po samo robotny kompot wiśniowy. Dziś Kubuś po raz pierwszy wypił wodę z wyciśniętym sokiem z cytryny, o dziwo mu zasmakowało, mimo że dla mnie to totalna kwasota. Wydawać by się mogło, że skoro pije wodę z butelki i wodę z cytryną, to i samą wodę pije, prawda? Ale nie, Kubek wody nie pija, nie chce, nie lubi. Próbowałam wiele razy, nie chciał, płakał, wyrzucał butelkę – a dziecka zmuszać nie będę, bo większa z tego może być krzywda niż pożytek.
CO KUBUŚ UWIELBIA JEŚĆ ?
Jeśli chodzi o posiłki typowo obiadowe:
Od dawna numerem jeden jest u nas zrobione przeze mnie penne ze szpinakiem. Kiedy jedliśmy ostatni raz, specjalnie policzyłam – Kubuś wciągnął 36 rurek makaronu! Byłam po prostu w szoku! Jest to nasz absolutny hit i nieważne jaka pora dnia, czy obiad, czy kolacja – Kubuś tego dania nigdy jeszcze nie odmówił. O właśnie, chyba jutro zjemy na kolację! :) Kubek chętnie zjada tez mięsko z kurczaka oraz tradycyjne mielone. Generalnie z jedzeniem mięsa nie ma najmniejszych problemów i mimo, że próbuję przypomnieć sobie o jakimś daniu, którego nie lubi, to nic nie przychodzi mi do głowy, poza jajkiem sadzonym.
Śniadania i kolacje:
Kanapeczki, przeróżne. Czasami jakiś jogurt – co dziwne, jogurt zje, zaś już serka nie tknie. O, jajecznicę bardzo lubimy, paróweczki gotujemy, czasem jakiś twarożek.
Warzywa:
Warzywa zjada w każdej postaci, czy to ugotowane, czy podsmażone z ryżem na patelni, czy z zupy, czasem nawet surowe. Szczególnie upodobał sobie : szpinak, kalafior i brokuły – te warzywa po prostu uwielbia i chyba mógłby zjadać codziennie, wolę jednak nie próbować, co by mu smaku nie popsuć. Wiadomo – wszystko dobre, ale do czasu… ;), a do kanapek : absolutnym hitem jest ogórek kiszony (nawet tak w kawałku, do rączki – uwielbia!), pomidor i ogórek świeży.
Owoce:
Niegdyś Kuba uwielbiał banany – w każdej ilości, jednak dobre żółtego owocu minęły i teraz numerem jeden jest… jabłuszko które było pierwszym w życiu owocem, z którym Kubuś miał do czynienia. Początkowo wiadomo – przecieraliśmy, potem dziabałam widelcem, kroiłam na kawałki, mniejsze, później większe. Teraz? Po prostu obieram ze skórki i daję mu do zjedzenia w całości, z czym naprawdę rewelacyjnie sobie radzi. Bardzo lubi również pokrojone na kawałeczki kiwi, za którym ja osobiście średnio przepadam. Hitem minionych kawacji były truskawki, maliny i arbuz, czyli również i moje ulubione owoce. Bardzo cieszyłam się więc, że i Kubuś je polubił. Mam nadzieję, że w przyszłym roku także będziemy się nimi zajadać. Z owocami generalnie nie mamy żadnych problemów, Kubuś chętnie zjada także gruszkę, pomarańcze, mandarynki, czy brzoskwinie.
A przekąski?
Ależ tak, jak najbardziej. Sporo tego, więc napiszę tylko o tych, które aktualnie przychodzą mi do głowy. Na pierwszym miejscu pałeczki kukurydziane, bez dodatku soli – bez tego po prostu nie ma dnia, nie ma spaceru, muszą być i koniec. Poza tym chętnie zjada : kruche ciasteczka, biszkopty, wafelki śmietankowe, Petitki Lubisie. Generalnie jestem przeciwna stałemu podawaniu słodyczy małym dzieciom, więc Kubek tylko raz na jakiś czas zje sobie coś czekoladowego. Są to albo maksymalnie dwie kostki czekolady, albo kawałek jakiegoś wafelka oblanego czekoladą. Raz na jakiś czas liźnie sobie parę razy lizaczka, ale to też od wielkiego święta, mimo że spróbował go już mając pięć miesięcy.
Co istotne – Kubuś w swoim jadłospisie nie ma uwzględnionych wędlin, żadnych. To sama sól i woda – tego się trzymam. Podrośnie, owszem wtedy niech sobie zje. Teraz odpuszczam. Sto razy lepiej wyjdzie na tym, jeśli zje sobie kanapkę z masełkiem i pomidorkiem, a na obiad zje ugotowanego kurczaczka, niżeli miałby zapchać się wyrobem kiełbaso-podobnym. Parówki? Tak, ale tylko raz na jakiś czas, średnio jedna parówka na tydzień, wystarczy mu.
A czym zajada się Twój maluszek? :)
  • Anonymous

    Ooooo nieee! Ale mi ochoty narobiłaś na jedzenie tym postem, a późna godzina! :D :D :D ja Zuzi (ma prawie 2 latka) również nie podaję wędlin, jeszcze przyjdzie czas na „świństwa”… ;)

    • oj tam ,nie jest jeszcze tak późno – smacznego ! ;)

  • jakie on ma bystre oczęsta <3 . Co do jedzenia u mnie to jest dramat, je tylko przy oknie na warsztat taty , ja muszę trzymać go jedną ręka na biodrach, drugą karmić. Ogólnie „wciśnięcie” pierwszej łyżeczki zajmuje ok 10 minut! nie wiem kiedy się to skończy bo problemy z jedzeniem mamy odkąd pamiętam :) Zazdroszczę tego małego głodomorka :) całujemy!

    • <3

      wiesz kochana ,u nas też nie zawsze jest różowo ,szczególnie ostatnio ..Kubuś zjada dosłownie kęs czegokolwiek ,a później już wypluwa wszystko z buźki i wypycha języczkiem i zastanawiam się -dlaczego ? :(

      :*

  • Anonymous

    To zdjęcie, na którym Kubuś pije Twoje mleko, jest po prostu REWELACYJNE!!!!!!! Ma przesłodkie oczka! :) Ja swoją córeczkę karmiłam przez 18 miesięcy i również nie widziałam w tym nic złego, mimo, że często słyszałam za plecami niestosowne komentarze. Ale tym nie ma się co przejmować, bo karmienie piersią to sprawa tylko i wyłącznie między mamą, a jej dzieckiem. :) Pozdrawiam, miłej nocy.

    • dzięki ;) w kwestii karmienia piersią mam takie samo zdanie ;)

  • Anonymous

    Moje dziecko podobnie jak Kubuś – nie tknie mleka modyfikowanego. Kaszkę zje tylko odpowiednio zagadany (lub jak wynajdę mu coś fajowego do zabawy w czasie jedzenia). I choć chciałabym go już odcyckolić to nie wiem jak się do tego zabrać…bo co on będzie jadł?
    Teraz np.siostrunia przywlokła jakiegoś wirusa z pinkola i Leoncjusz od kilku dni głownie na cycku jedzie…
    Stałe w naszym jadłospisie są zupy (ale też tylko takie gotowane w domu i tylko takie jak dla wszystkich domowników). Z drugim daniem to bywa różnie – na pewno lubi makaron ale już mięsko to nie zawsze podejdzie. Warzywa je dość chętnie choć też nie zawsze. Poza tym Leoś je kanapki z wędliną, parówki (czasami), owocowe deserki. Pije soki owocowe, czasem herbatkę hippa – wody niestety też nie lubi. Słodycze dostaje w minimalnych ilościach jak np. siostra je – bo Leon bardzo pilnuje aby nie było tu niesprawiedliwości żywieniowych – musi mieć to co siostra i już : P

    • ciekawe zatem co tak w MM przeszkadza tym naszym dzieciaczkom ? :)
      swoją drogą – Leonek fajnie pilnuje sprawiedliwości :D to tak tylko w kwestii jedzenia ,czy w każdej innej również ? :)

  • Nie dziwię się, że nie chce wody, skoro pije herbatki, soczki, woda już nie jest atrakcyjna. Mój mały pije tylko wodę i mleko i od czasu do czasu dostanie coś słodkiego jak np. soczek, lub herbatkę, ale bez cukru, bo niestety te puszkowane są według mnie przesłodkie (ja nie jestem w stanie tego wypić). A co do innych posiłków to smaki zmienią się Kubusiowi nie raz i pewnie wróci do rzeczy, których nie lubi i odwrotnie :)

    • Anonymous

      No to nie wiem ile sypiesz tej herbatki bo jak sypię małą łyżeczkę to wcale nie jest słodka.

    • Kubek od małego nie chciał wody ,jeszcze zanim zaczęłam podawać mu herbatkę ,czy soczek . ;)
      swoją drogą -rzeczywiście ,ja też sypię małą łyżeczkę na pełen kubek wody i herbatka kompletnie nie jest słodka .soczki też rozcieńczam mu z wodą . ;)

    • + ma po kim nie przepadać za wodą ,ja sama też jej nie pijam ,mdli mnie od samej wody … :P hehe ,a co do lubienia i nielubienia ,to mam tylko nadzieję ,że pozostanie miłośnikiem truskawek i arbuzów ;)

    • Anonymous

      no ja niestety też nie należę do wodopijących ; ) pewnie, że woda najzdrowsza ale np. w okresie zimowym soki owocowe też wydają mi się rozsądnym rozwiązaniem ; ) też zwykle rozcieńczam i kupuję te bez dodatku cukru

    • Dla mnie nawet z łyżeczki jest słodka, ale ja ogólnie herbat nie słodzę. A te granulaty to głównie cukier z dodatkiem ziół lub owoców, niestety. Lepsze są już soczki bez cukru, przynajmniej dają coś wartościowego. A nie próbowałaś normalnych herbat, np. rooibos, sama w sobie jest słodka, a przynajmniej mniej syntetyczna. Ja za wodom też nie przepadałam, ale się przekonałam ;). No a z lubieniem i nie, to mój uwielbiał pomarańcze, teraz już nie chce ich jeść, co chwilę coś innego mu wpada w smak ;)

    • ;)

  • Anonymous

    a dlaczego kupujesz takie drogie herbatki firmy HIPP? ja tez na poczatku dawałam ale jak moje dzieci skończyly roczek prze rzucialam sie na normalnie herbatki granulowane z biedronki czy z normlanego sklepu są tańsze i rózwnież dobre :) a wode kubus wather tez moi uwielbiaja zgrzewkami kupuje :P co do jedzenie to ogolnie niejadki są, tylko kanapki z masełkiem, czasami ziemniaki kurczak mielone i schabowe i frytki :D ale owoce tez w miare lubia jesc, czasami jakis jogurt uda sie wcisnac, wiec nie jest tak zle :) a z przekasek to najbardziej chrupki cheetoos lub krakersy :)

    • ja frytek Kubkowi nie daje :P za mały :P

      a HIPPowi po prostu ufam i lubię ;)

    • Anonymous

      Oj tam za mały, ja moim bliźniakom po roczku wszystko dawałam do spróbowania. to co zasmakowało pozostało w jadłospisie :)

    • ;)

  • Anonymous

    Dziekuje, ze podjelas wyzwanie;) przeczytalam z wielka ciekawoscia ;) u mnie synek ma dopiero 5miesiecy wiec glownie moje mleczko plus zupka z samych warzywek z odrobina kaszy mannej (gotuje sama) czasem dam mu jabluszko ale z owocami narazie sie wstrzymuje zeby najpierw poznal smak warzyw, natomiast co do picia pije wode i wlasnej roboty sok jabluszkowy;) na noc do mojego mleczka dostaje kaske zbozowa zeby gluten byl wprowadzany;) czasem daje modyfikowane mleczko poniewaz mojego czasem nie starcza juz niestety…super ze Kubus chetnie je warzywka i owoce;) szczegolny podziw ze je warzywa te ktore najczesciej dzieci odrzucaja ;) Pozdrawiamy Lena

    • Lenka – bardzo fajnie pisało się ten post ,więc chyba przyjemność po mojej stronie ;)
      no mi swego czasu też wydawało się ,że mojego mleka co raz mniej i właśnie wtedy zaczęłam podawać Kubie MM na noc ,no i swego czasu pił ..do czasu . :P

      pozdrawiam ! :)

  • Moja małajest strasznym niejadkiem, niestety :(