MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Last Christmas I gave You my Heart.

Mama Kubusia12 comments691 views
Od około dziesięciu godzin sypie śnieg , naoglądałam się przez okno tego białego puchu i jakoś tak sentymentalnie teraz…

Czy to tylko ja jakaś cholernie nazbyt wrażliwa jestem, że słysząc wszystkie zagraniczne, popularne piosenki świąteczne, zwyczajnie mam ochotę płakać? Nawet przy gwiazdkowej płycie z muzyką bobasa ledwo powstrzymywałam łzy, nie wiem dlaczego, ha – nawet przy kolędach wymiękam… coś we mnie wtedy pęka, słysząc „last Christmas” mam ochotę drapać z żalu ściany, a przy „all I want for Christmas is You” wyłabym głośno, niczym wilk do księżyca. Mam tak odkąd pamiętam, chociaż nie znam powodu tego dziwnego zjawiska. To okropne, oglądam z rodzicami jakiś głupi świąteczny film, który wcale mną nie wzrusza, a wystarczy, że poleci jakaś ckliwa, świąteczna pioseneczka, a ja już mam mokre powieki. Może to dziwne, ale to lubię to uczucie nieszczęścia, które ogarnia mnie wtedy od środka. Takiego osobistego bólu, odczucia dotkliwej samotności wśród tłumu. Co roku tak mam, od wielu lat. Teraz chyba jeszcze bardziej niż kiedyś.

Rok temu słuchając „Last Christmas” wyłam po cichu w kącie jak bóbr… dlaczego? Dlatego, że dwa lata temu słuchając „all I want for Christmas…” moje serce ogarniała radość i miłość, a przede wszystkim ogromne szczęście. Miałam swoją miłość, był nią ojciec Kuby, niczego więcej nie potrzebowałam. Rok później, kiedy siedziałam z Kubusiem na łóżku, śpiewając mu smerfowe „Jingle Bells”, omyłkowo włączyła mi się właśnie piosenka zespołu Wham! Gdy usłyszałam refren („last Christmas I gave you my heart, but the very next day, you gave it away, this year to save me from tears, I’ll give it to someone special…”) po prostu pękło mi serce, idealnie oddawał sytuację, w jakiej się znalazłam. Kim był ten ktoś specjalny, kto miał ocalić mnie od łez? – oczywiście, Kubuś.

Patrzę sobie na ten sypiący śnieg i zastanawiam się jakie będą tegoroczne święta…? Wigilię spędzamy z moimi rodzicami, to oczywiste, nikt ani nic tego nie zmieni. To dzień, który spędza się z najbliższymi sercu osobami, a zarówno dla mnie, jak i dla Kuby są to moi rodzice. To oni są z nami na co dzień, to oni kochają nas najmocniej, to oni są zawsze. W tym temacie nawet nie ma dyskusji. Zarówno mnie, jak i mojej mamie pękłyby serca, gdybyś musiały spędzać wigilię osobno. Po prostu sobie tego nie wyobrażam i koniec. W pierwszy dzień świąt odwiedzić trzeba będzie drugą babcię i szanownego tatusia Kuby. Oczywiście cały dzień nie będziemy tam siedzieć, tylko kilka godzin po południu. Nie lubię być długo w gościnie, nie lubię długiej wizyty gości u siebie. Rozdrażniona wtedy jestem niezwykle… Drugie święto również spędzimy również z moimi rodzicami.
Zresztą nieważne, gdzie ważne, że będziemy tam razem, Kuba i ja. A jakie Wy macie plany na święta? Wyjeżdżacie gdzieś, odwiedzacie kogoś? A może to w Waszym domu zagoszczą najbliżsi?
  • Anonymous

    Dokładnie kochana, najważniejsze, że będziesz z Kubusiem. Reszta naprawdę nie ma znaczenia, resztę możesz olać, z całych sił. Jestem z Tobą, pewnie jeszcze to napiszę później, ale już teraz życzę Ci wesołych Świąt. Żebyś była tak naprawdę szczęśliwa, bo jeśli Ty będziesz, to i Kubuś będzie (szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko). A zasługujesz na to. Zmieniłaś i poświęciłaś dla Kuby wszystko, oddałaś mu się w całości, sama, bez szanownego tatusia, który raz jest, a raz go nie, a nawet alimentów nie potrafi na czas zapłacić. Żyjesz dla Kuby, musisz być szczęśliwa, musisz gdzieś w sobie odnaleźć szczęście. Z całego serca życzę Ci wszystkiego dobrego. :*
    -Stała czytelniczka B.

  • Anonymous

    Pięknie napisane,łezka się samoistnie zakręciła w oku..:( Święta spędzamy ze znajomymi,bo niestety nie ma możliwości powrotu na te kilka dni do PL.Szczerze serce sie kraje jak dzwonie po wigili do rodziców i nie mogę z nimi być(no i wyje jak to piszę)ale tak już sie to życie ułożyło.Jeszcze troszkę i każde święta będą tymi rodzinnymi.W zeszłym roku modliłam sie tylko o zdrówko dla mojego synusia i w tym roku też tak będzie.Mam przy sobie męża i syna a to jest dla mnie cały mój świat.Buziaki dla was i Wesołych,zdrowych,pogodnych i w rodzinnym gronie świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego nowego roku życzą Szakale…:*

  • Coś w tym jest, że człowiek lubi ten wewnętrzny smutek.
    My najchętniej spędzilibyśmy święta tylko we trójkę, ale tak się nie da. Wigilię spędzimy u mojej babci. Będą siostry mojej mamy z mężami i córkami, pewnie przyjedzie również mój tata, ale tego nie wiem. Inaczej sobie tego nie wyobrażam. Pierwszego dnia pewnie będziemy u teściów, a do mojego domu rodzinnego nie wiem czy pojedziemy. To już nie jest mój dom, odkąd nie ma Mamy już nie.
    A wy macie piękną rodzinę i będziecie mieć piękne święta. A że troszkę połatana czy niekompletna? Jesteś Ty, jest Kuba, są Twoi rodzice. Kochacie się, a to jest najważniejsze;)

  • A My chyba poprostu spędzimy święta w domu. No chyba, że odwiedzimy moich dziadków, albo do Nas ktoś przyjdzie, jeszcze zobaczymy, co nam los przyniesie. Najważniejsze, że Święta spędzimy z Amelką i nic więcej się nie liczy. I powiem Ci, że też jakąś pustkę czuje kiedy słucham tych piosenek, mimo, że Święta spędzamy w trójkę. Trzymajcie się cieplutko. Najważniejsze, że jest Kubuś!

  • Karolina, jak ty to robisz że przy prawie każdym Twoim poście płaczę.. Też tak mam że przy świątecznych piosenkach się rozklejam. ba! Ja nawet tak jak Ty lubię to uczucie nieszczęścia, które mnie przepełnia.. My święta spędzimy z moimi teściami.. No szkoda trochę wolałabym z moimi rodzicami, no ale…

    • Anonymous

      Ja też tak mam, dlatego uwielbiam Jej bloga. :)

  • Anonymous

    kochana, żyjecie? bo coś cichutko u Was dzisiaj od rana. wszystko ok? :(

  • Czytajac tego posta lzy mi sie w oczach zebraly. Ja niestety ze wzgledu na ogromna odleglosc spedzam te swieta bez rodzicow. Tesciow, ktorzy mieszkaja 5 minut od nas zaprosilam, ale wymigali sie mowiac, ze pewnie i tak bedziemy miec duzo na glowie i nie chca nam przeszkadzac. W takim razie spedzimy je tylko z moja siostrzyczka i jej rodzinka. Nie chce nikogo na sile zmuszac , a przeciez o to chodzi, by swieta spedzic w duzym gronie i cieszyc sie soba na wzajem… Pozdrawiam Was cieplutko :)

  • I mi się łzy w oczach pojawiły…
    Jak tak czytam, to tym bardziej doceniam to co mam i co ma Demolka w postaci i postawie Małża…
    Święta będą dobre! Masz Kubusia i tych co Was kochają :)