MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Podsumowanie roku 2013.

Mama Kubusia43 comments262 views
Święta, święta i po świętach… wkraczamy teraz w klimaty sylwestrowe, noworoczne. Dla mnie dzień 31 grudnia, czyli dzień, który zbliża się wielkimi krokami, jest dniem wielkich podsumowań, wszystkich sukcesów i porażek. Co roku tak robię, siadam i rozpamiętuję wszystkie minione dni. Czasem w myślach, dawniej spisywałam je na papier. W tym roku, zrobiłam to nieco szybciej.

 Jaki był dla mnie ten mijający już 2013?

Był burzliwym rokiem, chyba jednym z najbardziej w moim życiu, zaraz po roku 2012, który był najbardziej przełomowym w całym moim życiu. Wtedy zaszłam w ciążę i urodził się Kubuś, co niewątpliwie było najważniejszym wydarzeniem w całym moim życiu i chyba nic tego nie przebije, nigdy.
2013 był rokiem pełnym rozczarowań, szczególnie tych osobistych. Po raz kolejny czas zweryfikował znajomości, dzięki czemu teraz wiem, komu tak naprawdę mogę ufać i z tego miejsca serdecznie pozdrawiam Madzię. :* niestety, po raz kolejny przekonałam się, że mimo wielu próśb, gróźb, obietnic i zapewnień – niektórzy nigdy się nie zmienią. Nawet jeśli coś do nich dojdzie i wyciągną jakieś swoje wnioski, to zmiana widoczna jest tylko przez chwilę, po czym wszystko wraca do poprzedniego stanu rzeczy… i piszę to naprawdę z ogromną przykrością. Ludzie niestety chyba jednak nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać, negatywnie.
Oczywiście, tych pozytywnych rzeczy również nie brakowało, chociaż nie były one już tak osobiste, intymne. W minionym roku Kubuś nauczył się siedzieć, chodzić, mówić – każdego dnia dawał mi całą masę powodów do szczęścia, dumy i uśmiechu. Nie ma lepszej motywacji, ani niczego na poprawę humoru, niż oglądanie i wspieranie dziecka w jego postępach, szczególnie jeśli robi się to samej. Nie ma cudowniejszych pobudek, niż buziak Kubusia, niż dotykające mojej twarzy jego małe rączki. Nie ma cudowniejszych nocy, niż te nasze, kiedy śpimy razem, przytuleni.
W minionym roku powstał ten blog, który jest moim swojego rodzaju osiągnięciem. To jak teraz wygląda, ile osób tutaj zagląda, komentuje – jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego pisania, zatem pragnę Wam za wszystko bardzo podziękować! Jest to też moja odskocznia od problemów dnia codziennego, takie moje małe miejsce na ziemi, moja przestrzeń. Dziękuję Wam za wszelkiego rodzaju okazane wsparcie oraz wszystkie ciepłe słowa. Za wszystkie komentarze, wizyty, za wszystkie wiadomości prywatne i e-maile. Poznałam tutaj kilka fantastycznych osób, z którymi marzy mi się spotkać. Dziękuję, że jesteście i mam nadzieję, że i w przyszłym roku będziecie? :)

Jaki był 2013?

  • Styczeń – zaczęłam pracę dorywczą w firmie BAKOMA, raz w tygodniu wykładałam ich towar w sklepie.
  • Luty – pierwsze ząbki Kubusia. W tym miesiącu dowiedziałam się, że Kubuś będzie operowany z powodu jego narośli na podniebieniu. Urodziny i imieniny mojej mamy. Pierwsza rozprawa alimentacyjna w sądzie.
  • Marzec – pierwsza choroba Kubusia – zapalenie oskrzeli.
  • Kwiecień – Kubuś skończył pół roku. Kolejna rozprawa w sądzie. Pierwsze urodziny Wojtusia. Kubuś zaczął samodzielnie siadać.
  • Maj – rozpoczęcie ćwiczeń i treningów. Mój pierwszy prawdziwy Dzień Matki.
  • Czerwiec – już pierwszego dnia tego miesiąca Kubuś samodzielnie wstał przy swoim łóżeczku. Urodziny mojego taty. Byłyśmy z Madzią i naszymi chłopcami na Warsztatach „Mamo, To ja!”. Pierwsza noc bez Kubusia – poszłam z dawcą na urodziny jego brata.
  • Lipiec – moje urodziny. Kubuś zjada swoje pierwsze dorosłe danie, raczkuje. Po raz pierwszy lądujemy z Kubusiem dwukrotnie w szpitalu z powodu jego długotrwałej biegunki. Kubuś po raz pierwszy przesypia całą noc. Badanie serduszka Kubusia. Śmierć mojego kolegi z licealnej klasy.
  • Sierpień – założyłam tego bloga, do dziś żałuję, że tak późno. Kubuś chorował cały miesiąc – katar, gorączka. Odwiedziliśmy chirurga dziecięcego (niepotrzebne zamieszanie ze stulejką) oraz profesora Stankiewicza – wtedy stało się pewne, że Kubuś będzie operowany. Kubuś automatycznie odrzucił smoczek.
  • Wrzesień – dużo lataniny po lekarzach – zarówno z Kubusiem, jak i z samą sobą. Wstępny zarys mojego projektu Cuddly Toy.
  • Październik – pierwsze urodziny Kubusia, jego imieniny. Rocznica ślubu moich rodziców. Pierwsze złamanie w życiu Kubusia (nasada palca serdecznego prawej ręki) – kolejne odwiedziny w szpitalach, u chirurgów.
  • Listopad – mój tata wylądował w szpitalu. Kubuś zaczął pewnie i samodzielnie chodzić. Urodziny mojego brata – Chrzestnego Kuby oraz Madzi – jego Chrzestnej, a mojej najlepszej przyjaciółki. Podczas jednego, listopadowego wieczoru, Kubuś patrząc mi prosto w oczka, powtarzając po mnie, powiedział nieśmiało „KOCHKAMMM MMM MAMMAA” z ogromnym uśmiechem na twarzy – jedna z najpiękniejszych chwil tego roku.
  • Grudzień – Mikołajki, zrobiłam swój wymarzony tatuaż, który był jednym z najpiękniejszych prezentów w moim życiu. Podjęłam jedną z ważniejszych decyzji w życiu. Kolejna przespana przez Kubusia Wigilia.

Czego chciałabym życzyć samej sobie i Kubusiowemu w nadchodzącym 2014?

Sobie – przede wszystkim zdrowia, spokoju, mniejszej porcji nerwów, mniejszej ilości wylanych niepotrzebnie łez, cierpliwości. Takiego stanu, że będę mogła stanąć przed lustrem i ze spokojem w sercu powiedzieć, że jest dobrze, że nie muszę się już przejmować, martwić. W tym wymarzonym spokoju chciałabym też mieć pewność, że nie pojawi się nikt, kto mógłby go zburzyć lub w jakikolwiek sposób naruszyć. Że wszystko będzie już tak jak sobie wymarzyłam. Że będzie Kubuś, będę ja i oboje będziemy szczęśliwi.
Kubusiowi – przede wszystkim zdrowia oraz dalszych sukcesów w rozwoju, w czym będę go wspierać i dopingować z całego serca, każdego dnia, w każdej minucie jego życia, tak jak do tej pory.
Niczego więcej nie chcę. Najważniejsze, że mamy siebie, że jesteśmy razem.

Noworoczne postanowienia !

W tym nadchodzącm roku po raz pierwszy postanowiłam poważnie podejść do noworocznych postanowień. To moja lista:
  1. chcę konsekwentnie realizować swoje założenia, zarówno w sferze prywatnej, jak i tej blogowej.
  2. chcę mieć więcej cierpliwości, a mniej nerwów.
  3. nie chcę przytyć, ani kilograma!
  4. bardzo chcę mniej : płakania, denerwowania się, przejmowania się sprawami, na które i tak nie mam żadnego wpływu.
  5. wiem, że nie wolno poszerzyć mi grona bliższych znajomych, to nie ma najmniejszego sensu.
  6. chcemy zabrać Kubusia latem do fokarium i do ZOO – oczywiście razem z Madzią i Wojtkiem i chcę, żeby to się udało.
  7. chcę być szczęśliwa, tak naprawdę.
A jaki był Wasz 2013 – pozytywny, czy nie bardzo?
  • Anonymous

    :) I tego Wam życzę, żebyście byli z Kubusiem szczęśliwi. Oboje. Zasługujecie na to szczęście, na ten wymarzony spokój.

    • mam nadzieję ,że wreszcie się spełni :) !

  • Również życzę Wam dużo szczęścia :)spokoju i zero stresów :)
    Uzależnilam się chyba od Twojego bloga, bo wchodzę kilka razy dziennie i sprawdzam czy już jest nowa notka :) Lubię Twój styl, a momentami mam wrażenie jakbym czytała o sobie.
    Pozdrawiam :* :)

    • o kurcze ,bardzo mi miło czytać takie rzeczy po nocach :*

  • Anonymous

    Jaki był bardzo pomieszany,raz dobry raz zły.Najważniejsze,że moj wynik juz zdrowy…<3 <3 <3 Jestem twarda i jak się upre dam radę wszystkim i wszystkiemu. Szakale..:)

    • Anonymous

      Miało być że mój synio jest zdrowy…:P

    • no właśnie zastanawiałam się ,jaki wynik zdrowy ?! :D hehe

  • Pozoatalo tylko zyczyc ci wytrwalosc w postanowieniach ! sciskam i niech CI się spelni :)

  • Spełnienia wszystkich założonych na rok 2014 rok marzeń :)

  • Trzymam kciuki za dotrzymanie postanowień i spełnienie marzeń;)

  • Nasz był zdecydowanie jednym z lepszych :) narodziny Robala, przeprowadzka do nowego domku, założenie bloga…duuużo się działo :) też musimy napisać podsumowujący post…

    • polecam napisanie takiego postu :D fajna pamiątka i mega chwila refleksji ;)

  • Anonymous

    życzę, aby to wszystko się spełniło i było tylko lepiej. A nasz 2013 pomijając sprawy związane z naszym Kubusiem ( bo te były rewelacyjne ), cała reszta pod mega górkę i bardzo cieszymy się z mężem, że to już koniec ‚2013! Oby w Nowym wszystko się poukładało! Życzę Wam i sobie :)

  • A dla nas ten rok był rokiem kiedy urodziła się Nasza Amelka. My ze swojej strony zyczymy spełnienia tych założeń, a także, aby nowy rok był lepszy od tego co właśnie się kończy i rozkwitania bloga :-)

    • mam nadzieję ,że będzie lepszy ,drugiego takiego chyba bym nie zniosła :)

  • Rok pełen wrażeń, życzę Ci spełnienia marzeń i realizacji noworocznych postanowień, szampańskiej zabawy sylwestrowej i ogólnie Szczęśliwego Nowego Roku :-)

  • to prawda, że „niektórzy się nie zmieniają”, podobno nie dostrzegaliśmy tego jakimi ludźmi są

  • Dla mnie ten rok to jeden z lepszych, chociaz tez mialo miejsce pare przykrych zdarzen, jednak przewaza radosc z chwil spedzonych z codziennie zmieniajaca sie Wiki:) Zycze Ci aby w nadchodzacym 2014 roku spelnily sie wszystkie Twoje marzenia i postanowienia!!!

  • Życzę Wam wielu chwil radości i szczęścia na nadchodzący 2014 :***

    • my Wam również kochana ! :)
      ucałuj Kubusia ! ! ! koniecznie :)

  • Dla mnie to był rok ogromnego strachu i wielkiej radości. Nie wiem sama czego bardziej.

    • ja właściwie też nie wiem ,czego było więcej ..czy tych przykrości ,czy szczęścia ..najważniejsze ,że jedno się nie zmieniło – mam Kubę obok siebie . :)

  • Powodzenia w tych postanowieniach , oby łatwo się ziściły :)
    My też rozmyślamy jaki ten rok był
    i zapraszamy do Nas
    mamailusia.blogspot.com
    buziaki

  • trzymam kciuki za postanowienia! Uda sie!

  • Zuzia

    Bardzo podoba mi się nowa odsłona Twojego bloga. Chyba najładniejsza ze wszystkich dotychczasowych. Aż się nie mogę doczekać, aż skończysz, bo pisałaś na Fan Page’u, że to jeszcze nie koniec, a już jest super. :)
    A za postanowienia noworoczne trzymam kciuki. :*

  • Marika

    a jak się Kubuś czuje? na FB pisałaś, że chory… :(:(:( zdrówka dla niego i cierpliwości dla Ciebie!!!

  • Z tymi postanowieniami noworocznymi to zazwyczaj jest tak, że pod koniec stycznia już o nich zapominamy.

    Dlatego życzę Ci przede wszystkim tego, aby nadchodzący rok był lepszy od obecnego. Tylko tyle i aż tyle ;)

    • i tego również życzę Tobie … ;) bo jeśli nie będzie gorzej niż było ,to przeżyjemy wszystko ! :)

  • fajne podsumowanie, zainspirowałaś mnie! A co do planów – jak się czegoś bardzo pragnie to się do tego dąży i realizuje – wiem to, po sobie ;)

  • Ten rok był bardzo intensywny.

    Oby przyszły był lepszy dla wszystkich :)