CO SIĘ USZYŁO?DIY

A jak Ambicja, B jak Boobi Smile.

Mama Kubusia32 comments885 views
Moje obecne plany są ambitne. Bardzo. Niestety ambicja to czasem wada. Kiedyś zawsze stawiałam sobie cele z górnej półki, których nie mogłam zrealizować. Może dlatego nie byłam szczęśliwa? Dobrze, że życie tak jest skonstruowane, że przeszłość czasem ma się nijak do rzeczywistości. :)

Kiedy ostatniego dnia grudnia minionego roku usiadłam do maszyny, nie miałam pojęcia, że będzie to bardzo przełomowy moment w moich życiu. Chwila, która tak wiele zmieni. Bo zmieniła. Robię coś, co lubię, coś, co dobrze wygląda i coś, co sprawia mi ogromną przyjemność. Mówię oczywiście o szyciu dla Kuby. Wasze częste pytania, liczne wiadomości- co raz bardziej dawały mi do myślenia. Skoro podoba Wam się to, co tworzę, to dlaczego nie? Dlaczego nie spróbować? Nie wyjdzie, trudno. I tak już teraz jest super. I tak już jestem dumna. Szyję Kubie takie spodnie, jakie chciałabym, by miał. Nie muszę gonić po sklepach i nocami po internetach siedzieć, by znaleźć dla niego cudowne spodnie z kosmiczną ceną, której i tak bym za nie nie zapłaciła. I to jest fajne, naprawdę bardzo fajne. Dziś, lub jutro dojdą do mnie zamówione materiały. Spróbujemy. Kilkoro z Was czeka już razem ze mną, by poprzeglądać dostępne kolory. Sama nie mogę doczekać się odwiedzin kuriera.
Tym sposobem powstało: Boobi Smile. Dlaczego taka nazwa? Jak pisałam na faceboowym profilu: Kuba poproszony o to, by wypowiedział swoje imię, często powtarzał naprzemiennie „Buba”, lub „Bubi”. Stąd część pierwsza nazwy „Boobi” (czytane „Bubi”). Co ze słowem „Smile”? A kto nie kocha uśmiechu swojego dziecka? Chciałam, by nazwa uszytków była ściśle związana z Kubą. Dzięki niemu usiadłam do maszyny, dzięki niemu odkryłam swoją pasję. Co mi z tego wszystkiego wyjdzie? Zobaczymy. Daję sobie czas do lata. Jeśli to wszystko będzie miało jakieś ręce i nogi, jeśli nadal będę się rozwijać, to podejmę ryzyko i potraktuję to jako swoją pracę. Także trzymajcie kciuki i udostępniajcie, udostępniajcie, udostępniajcie! ;)
A co u nas?
Katar trzyma się Kuby, ale dzięki Bogu tylko katar. Podejrzewam, że może być to jakaś alergia, ponieważ katar pojawił się, odkąd zaczęliśmy na dłużej wychodzić z domu. A pora jaka jest, sama wiecie, wszystko zaczyna kwitnąć, pełno pyłków. Jak dojdzie do siebie, to odwiedzimy pediatrę.
Ostatnie dni Kuba ma bardzo dobry humor. Przychodzi, całuje, przytula, śmieje się. Buzia mu się nie zamyka. Rozmawia praktycznie przez cały czas. Do wszystkiego i do wszystkich. Przekochany jest, a zarazem rozrabia strasznie. Testuje moją cierpliwość niemal przez cały czas. Robi dosłownie wszystko, czego robić nie powinien, głupio się przy tym śmiejąc, patrząc prosto w moje oczy i czekając na reakcję. Jest więc co robić, czysta podłogę mam zawsze przez pięć minut zaraz po tym, jak ją posprzątam. A sprzątam kilka razy dziennie, inaczej nie dałoby się w ogóle funkcjonować. Rozszalal się Kubulek, oj bardzo. ;)
A ja? A ja bardzo mało śpię ostatnio. Kuba chodzi spać dość późno i żeby zrobić, to co planuję potrzebuję posiedzieć dłużej.  A dłuższe siedzenie przy komputerze oznacza krótszą noc i szybszą pobudkę. Mimo to nie jestem niewyspana, ani zmęczona. To wszystko co sobie zakładam, to jakaś mega pozytywna energia. Mam nadzieję, że baterie prędko się nie rozładują. :)
Buziak!
  • Anonymous

    Powodzenia! trzymam kciuki!

  • Wiesz,że dopinguję z całego serducha !!!

  • Trzymamy BARDZO mocno kciuki!

  • Kochana zazdroszczę talentu i trzymam mocno kciuki!

  • Brawo, brawo, brawo! Trzymam kciuki, bo nikt nie zasługuje na sukces tak, jak Ty :)

  • Trzymamy kciuki :)

  • trzymamy mocno kciuki :):) suuuper :)

  • Anonymous

    3mam mocno kciuki;) Lena

  • trzymamy kciuki :)

  • tak się zastanawiam jaką masz maszynę do szycia? zamiaruję zakupić tylko nie wiem jaką….:/

  • Anonymous

    trzymam mocno kciuki :) kocham twoje pomysły uszytkowe :)
    moja maszyna przyszła tydzień temu Singer 8280 — w głowie mam milion pomysłów na stworzenie czegoś w czym będą mogły pomykć bez wstydu moje dwa łobuzy ;) nie mam pojęcia o szyciu ale co tam zapał mam ogromny — ostatnio powstała próbna czapka dla mojego najmłodszego szkraba ze starych maminych dresów :P ściegi krzywe jak cholera ale co tam nie zrażam się szyłam pierwszy raz i to co uszyłam wygląda jak czapka jeeeaaahhhhh więc jestem pełan nadzieji ze mi się uda :) w tej chwili jestem na etapie zakupów pierdułkowych ale bez tego ani rusz (nici, szpilki, normalny centymetr heh itd ) a ty Mamo Kubusia jesteś moja wielka inspiracją :) pozdrawiam gorąco i sorki się kurcze rozpisałam :P agnieszka

    • Dziękuję, bardzo mi miło. ;)
      Pierwsze próby nie zawsze kończą się sukcesem. Bardzo mocno trzymam kciuki i życzę powodzenia ;)

  • Anonymous

    Ja również mocno trzymam kciuki i jak dojdą materiały, to na pewno coś zamówię. Trzeba się wspierać! :)

  • Ty wiesz,że wspieram całym sercem. A mówiłam Ci ,że tak będzie …nie wierzyłaś mi ! :D

  • Trzymamy mocno kciukasy za Ciebie kochanie :*** !!! oby Wam się udało ;) i rób to co kochasz..bo to najwspanialsza rzecz :) możesz połączyć przyjemne z pożytecznym, ale chyba już sama to dobrze wiesz:***!!!

  • Anonymous

    Jestes cudowna w tym co robisz :-) co troche tu zagladam i na prawde podziwiam. Dzieci nam matką daja tyle radosci a zarazem motywacji do robienia czegos dla nich :-)

    • Kurcze, słyszę te słowa o motywacji i inspiracji co raz częściej i jakoś tak… No niedowiarek jestem. ;) Dziękuję!