MATKA TEŻ CZŁOWIEK

…bo wygląd JEST ważny.

Mama Kubusia44 comments778 views
Przestańmy wreszcie być hipokrytami. Oszukujemy siebie i wszystkich dookoła. Kłamstwo ma jednak krótkie nogi, zawsze.

Mówi się, że wygląd nie jest najważniejszy, że ważniejsze jest to, co człowiek ma w środku, co sobą reprezentuje. Zgadzam się, wygląd nie jest najważniejszy. Uważam jednak, że wygląd jest ważny. Wiem, że wielu z Was sądzi tak samo, ale boi się do tego przyznać. Na dziesięć zapytanych przeze mnie przypadkowo osób, osiem uznało, że owszem wygląd jest dla nich ważny. Dwie odpowiedziały, że nie.
Ale do rzeczy. 
Drogi czytelniku- mówisz, że wygląd nie jest dla Ciebie ważny, tak? Że nie zwracasz uwagi, że przecież to tylko warstwa zewnętrzna, że nie ma znaczenia. A wiesz co Ci odpowiem? Gówno prawda. Tak, gówno prawda, przez wielkie G. Jesteśmy ludźmi, jesteśmy wzrokowcami. Poznajesz nową osobę, na co najpierw zwracasz uwagę? Chyba nie powiesz, że zamykasz oczy i czytasz z duszy? Abusrd. Patrzysz na wygląd. Oceniasz po wyglądzie, mimowolnie. Możesz się tego wypierać, ale taka jest prawda. Kto zrobi na Tobie lepsze wrażenie: kobieta zaniedbana, z tłustymi włosami, rozciągniętymi ubraniami, czy kobieta zadbana, czysto ubrana z ułożoną fryzurą? No właśnie. Więc wygląd się liczy.
Nadal uważasz, że wygląd nie ma znaczenia? Po co więc nakładasz sobie na twarz krem na noc? Po co smarujesz fluid? Po co w ciąży wcierałaś tyle tego badziewia na rozstępy, które i tak nie pomogło? Po co kupujesz sobie nowe ubrania, zamiast chodzić w starych? Przecież mówisz, że wygląd nie ma dla Ciebie znaczenia? Pytam więc, po co to wszystko?
Po co stroisz swojego dziecko, skoro uważasz, że wygląd nie ma znaczenia? Przeczysz samej sobie, swoim poglądom. Strojąc dziecko, ubierając je ładnie i mówiąc mu o tym, nieświadomie uczysz je, że ładny wygląd to coś dobrego, pożądanego. 
Uważam, że wygląd jest ważny, jest bardzo ważny. Ludzie oceniają nas po wyglądzie, my nie pozostajemy długo dłużni. To właśnie jemu zawdzięczamy pierwsze wrażenie. Często on decyduje o naszej pozycji w społeczeństwie, czy o otrzymaniu nowej pracy. Kogo zatrudni Pan Prezes (siemka mały!) na stanowisko sekretarki: zadbaną, pewną siebie kobietę, czy zakompleksioną z obgryzionymi paznokciami? To jak wyglądamy ma ogromne znaczenie, często może mieć też wpływ na nasze życie codzienne.
Swoją drogą, dzisiejsza rozmowa z Noemi uświadomiła mi, że zdaniem niektórych mam- teraz trzeba mieć masę rozstępów, ważyć 100kg+, by być dobrą matką, inaczej nie dba się o dziecko. Zaskakujące. Czysta paranoja. Czyli co, jak nie ważę nawet połowy tego, co by wypadało, na brzuchu nie mam ani jednego rozstępu, a dodatkowo jest on płaski, to czyni mnie to złą matką? Rewelacyjnie. 
Powtarzam: WYGLĄD JEST WAŻNY. Może i tak nie powinno być, bo często takie osądy mogą być krzywdzące. Ale tak było, tak jest i z pewnością tak będzie. Oszukiwanie samej siebie tego nie zmieni. 
  • Świetny tekst.
    Weszliśmy niestety w taki etap naszej świadomości, kiedy staramy się każdą niedoskonałość zastąpić pięknymi słowami.
    Przeraził mnie ten moment w którym przeczytałam, że jak kobieta dba o siebie, to nie dba o dziecko, bo pół dnia spędza przed lustrem.
    Na szczęście widzę na ulicy zadbane, uśmiechnięte matki.
    Czyli się da dobrze wyglądać posiadając niemowlę?
    No da się.

    • TRZEBA CHCIEĆ, A NIE LENISTWO UKRYWAĆ POD SŁOWAMI O PIĘKNOŚCI!!! :)

  • Anonymous

    A ja się nie zgadzam, mój mąż nie należy do najpiękniejszych, a mimo to bardzo się kochamy. Dla nas wygląd nie miał znaczenia, gdy stawaliśmy przed ołtarzem.

  • Mam dwoje dzieci, 10 lat i 7 miesięcy, które jak można się domyśleć pochłaniają 99% mojego czasu :) ale czy to oznacza, że jak np. Wychodzimy z domu to mam wyglądać jak strach na wróble czy też zombi?! :) Według mnie nie, niestety według większości ludzi a zwłaszcza kobiet odpowiedź jest inna. To, że ja jestem zadbana nie znaczy, że jestem złą matką i mało czasu poświęcam dzieciom, to raczej świadczy o tamtych kobietach i ich wymówkach na swoje lenistwo ;)
    Pozdrawiam

    • Lenistwo jest najgorsze, ale chyba czasem dopada każdą z nas. :D

  • Anonymous

    No i zgadzam się. Mam niepełnosprawną córkę (wcześniak, mózgowe porażenie dziecięce), codziennie walczymy o lepsze jutro, ale cholera to, że mamy taką sytuację nie sprawia, że przestałam być kobietą,, dbam o siebie, chociaż musiałam do tego dojrzeć, bo na początku było mi wszystko jedno jak wyglądam i co na siebie założyłam. Krótka ciąża sprawiła, że moje ciało pozostało takie jakbym w ciąży nigdy nie była. A może jednak jako matce dziecka niepełnosprawnego nie należą mi się przywileje bycia kobietą?

  • czyli jestem potrójnie złą matką, zero rozstępów i do 100 brakuje mi ponad 40kg ;)
    dzieci tak zaniedbane, że ośmielam się na blogu pokazywać,do tego codziennie narzekam, jak to mama przesrane, że się nie wysypiam

  • Może oni nie tyle wierzą w to że wygląd nie ma znaczenia, a najzwyczajniej w świecie wmawiają to sobie, żeby ukryć swoje kompleksy?
    Nie wyobrażam sobie iść na rozmowę kwalifikacyjną w stroju nazwijmy go “domowym”, nieogarnięta, z włosami niedbale związanymi na czubku głowy. chociażbym nie wiem jaką wiedzę posiadała, czego bym nie potrafiła – kto przyjmie fleję do pracy ? Zawsze ma się tylko 1 szansę aby zrobić dobre pierwsze wrażenie. I ja zawsze o tym pamiętam, bo nigdy nie wiadomo co się stanie ;)
    co z tego, że jestem niska, przy kości, mam nadwagę – to nie znaczy że jestem skazana na to by wyglądać jak cielę i zamknąć się w domu przy garach. staram się dla siebie, dla dziecka, dla męża. chcę żeby nie musieli się za mnie wstydzić.

    bo jak widzę niektóre mamy/żony mijające mnie na ulicy to ja wstydzę się za nie, chociaż są zupełnie obce.

  • Anonymous

    No wiec byc moze moja wypowiedz brzydko zabrzmi… ale biorac pod uwage zdanie otylych mam o mamach szczuplych, o czym tutaj napisalas, smie twierdzic, ze to te zaniedbane mamy z ”nadprogramowymi” kilogramami nie uwazam za odpowiednio zajmujacymi sie swoimi dziecmi… Otoz dlaczego? Bo najwyrazniej wiekszosc swojego czasu w ciagu dnia i wieczora siedza na swojej d… obzerajac sie tym co pod reke sie nasunie. Sorry! Ale dokladnie takie jest wyobrazenie moje na temat tak wygladajacych mam. Pozdrawiam. Szczupla, biegajaca za, jak i ze swoimi dziecmi oraz spedzajaca jak najwiecej czasu z nimi (nierzadko niemajaca czasu zjesc ;) ), Mama z Irlandii.

    • Anonymous

      Bardzo często powodem otyłości są hormony i inne zaburzenia w organizmie i można jeść naprawdę mało. Ja akurat otyła nie jestem, ale znam osoby co naprawdę mają dużo ruchu, mało jedzą a otyłe są. Także nie można uogólniać.

    • Anonymous

      Auc! Takiej opcji niestety nie biore pod uwage patrzac na otyle, a nierzadko bardzo otyle mamy, siedzace na lawce na placu zabaw i najchetniej, jesli tylko jest taka mozliwosc, to niewstajace do swoich dzieci… Lepiej sie powydzierac na dziecko i poczekac az samo podejdzie… tego to kompletnie nie jestem w stanie zrozumiec! Ale masz calkowita racje – nie mozna uogolniac… Chcialam sie troszke odgryzc tym otylym, ktore krzywo patrza i zle mowia na szczuple (zadbane) mamy.

    • Hmmm…

  • Każdy sposób usprawiedliwiania się jest dla kogoś komu się nie chce dobry. Bo nawet mamy 3 latków potrafią wymigiwać się tym że to po ciąży te dodatkowe 10 czy więcej kg.

    • Anonymous

      A ja znam nawet mamy 5-cio latkow tak mowiace… :3

    • Hehe, dobra wymówka zawsze spoko. :D

  • Jak jesteś zadbaną matką, ubierasz się ładnie i malujesz to jesteś złą matką bo zapewne nie dbasz o dziecko tylko jesteś zadufaną w sobie lalunią. A jak masz tłuste włosy i porozciągane ciuchy to jesteś kurą domową.
    Wygląd jest ważny, choć dla mnie nie najważniejszy, ale są osoby dla których jest to sprawa najważniejsza.
    Chyba każda kobieta lubi się czuć atrakcyjna, a tym bardziej jak usłyszy komplement na ten temat.

  • Anonymous

    Nie zgodzę się z Twoim zdaniem 99%.
    Nie przykładam uwagi do wyglądu, ok może tym jednym procentem jest to, że przede wszystkim patrząc na moje ubieranie się, męża czy dziecka, ma być czyste.
    W ciąży nie smarowałam się żadnymi specyfikami, nie mam rozstępów, ani cellulitu.
    Nie nakładam kremu na noc, ani na dzień, nie maluje się bo zwyczajnie tego nie lubię. Nie kupuje sobie nowych ubrań, wyjątkiem jest coś co albo się poplamiło i nie chce się sprać, albo zrobiła się jakaś dziura.
    Dziecku kupuję, bo rośnie, więc to logiczne.
    Przyjaciół i znajomych mam, wiec wcale mnie nie ocenią po wyglądzie.
    Ja innych też nie oceniam, nie moja sprawa jak ktoś chodzi ubrany, jeżeli mu tak dobrze, to co mi do tego? Jego sprawa.
    100kg. ważę połowę z tego, jestem dobrą matką dla swojego dziecka i kochającą żoną dla męża. Nie jestem kurą domową, tylko dlatego, że nie wcieram kremu na noc, nie maluję się i nie stroję dla własnego poczucia swojej wartości.
    100kg, nie musi oznaczać nadwagi z obżarstwa, mogą być to problemy zdrowotne jak np. cukrzyca, bądź problemy z hormonami np. tarczyca.
    Ludzie, którzy oceniają po wyglądzie, są dla mnie puści i od nadmiaru tv, internetu i witryn sklepowych poprzewracało się niektórym w głowie, bo tak trzeba! Nie, nie trzeba.
    Stać nas na nowe ciuchy i na nowe buty bo mi się podobają, ale po co? Tylko dlatego mam je kupić bo mi się w tym czy innym sklepie coś podoba? Nie więc nie Tobie mnie oceniać ;)
    Kaśka

  • Anonymous

    Pani Kasiu mam tylko nadzieję, że w tym całym nie dbaniu o siebie nie zapomina się Pani umyć. A może i woda to dla P
    ani też zbyteczny wynalazek?
    Pozdrawiam – Monika :-)

    • Anonymous

      Pani Moniko, widzę, ze żarty się Pani trzymają, ale jak tak to Panią interesuje, to dbamy o higienę, woda dla nas nie jest zbytecznym wynalazkiem. Jeszcze jakieś pytania?
      Kasia

    • Anonymous

      Pani Kasiu moja ciekawość została całkowicie zaspokojona, dziękuję. Pani chyba też ma poczucie humoru, sądząc po odpowiedzi na mój komentarz :-)
      Pozdrawiam – Monika

    • O Matko i córko! :D

  • Zgadzam się z Tobą. Wygląd jest ważny,nie ma co ukrywać.
    I tyle.

  • Zgadzam się z postem, jednak osoby, które uniknęły rozstępów nie zrozumieją, że nie są one efektem zaniedbania. Sama je mam ( co prawda nie na brzuchu) ale pojawiły się i jest to sprawa genetyczna, ponieważ w mojej rodzinie po prostu występuje skłonność do rozstępów…Prawdą jest, że bardzo ich nie lubię i zakrywam miejsca gdzie się one pojawiły. Oczywiście ciąża nikogo nie zwalnia od dbania o siebie i swoje ciało :) Pozdrawiam

    • Ja rozumiem, że nie są efektem zaniedbania. ;)

  • Ja mam pytanie do Pani, która niczego nie używa, niczego nie nosi i w sumie niczego nie chce :)
    Czy Pani nigdy nie ma ochoty czuć się kobieco?! pociągająco?! tudzież seksownie?!
    Przecież po to właśnie te wszystkie specyfiki są stworzone, te wszystkie ubrania, piękne buty. Nie mam tu na myśli aby co dzień pacykować się od stóp do głów czy też ciągle latać w wysokich szpilkach. Ani też nie chodzi mi o leczenie jakiś kompleksów makijażem itp. Po prostu chyba każda kobieta nie raz chce poczuć się piękna, kobieca a w tym często pomagają właśnie ubrania i kosmetyki :)
    Jeśli Pani czuje się wspaniale i kobieco po prostu we własnej skórze, będąc tylko zadbaną to szczerze gratuluję figury i urody :) pozazdrościć.
    A! I jeszcze jedno małe pytanie, nigdy Pani nie chce aby dziecko ładnie wyglądało? Wystarcza Pani tylko schludny jego wygląd?!
    Pytam bo ciekawi mnie inne podejście do życia, ja mam tak, że dałabym dzieciom wszystko a przynajmniej tyle ile mogę, tylko po to by czuły się wspaniale i wyglądały jak najlepiej :)
    Po prostu pytam, bez złośliwości :)
    Pozdrawiam

    • Anonymous

      Dlaczego Pani myśli, ze nie czuje się kobieta? Czuje się w 100% kobieta, ale nie potrzebuje makijażu czy super kiecki w diamenciki, zeby się nią poczuc. Mam poczucie swojej wartości i tak, mam fajna figurę, z której jestem zadowolona. Z urody również.
      Co do pytania o ubior dzieci, to przeważnie w sklepach gdzie mu kupujemy ubrania sa same ładne rzecz, pisze teraz o sklepach typu hm czy reserved bo tam kupujemy rzeczy dla syna, ale nie patrze czy to jest modne czy będzie się to podobac innym, ważne ze nam się podoba.
      Dodam jeszcze od siebie radę, życie bywa zaskakujace i to na co teraz Pani zwraca uwage, to tfi tfi nie zycze tego Pani, ale jak nie bedzie Pania stac na te wszystkie rzeczy żeby przychylic dziecku nieba to inni tak będą ooceniać Panią i Pani rodzinę :-)

      Kasia

    • Anonymous

      A więc jednak jeśli chodzi o ubiór dzieci to jest dla Pani ważne, żeby ubranko było ładne, a nie tylko schludne. Trochę to się ma nijak do Pani poprzedniego komentarza, gdzie można było wywnioskować, że po sklepach Pani nie chodzi, witryn sklepowych nie ogląda bo to przecież powoduje, że nam się w głowie przewraca, a dziecko ubiera Pani w co bądź, byle tylko schludne było.
      Monika

    • I właśnie o to mi chodziło ;)
      Pozdrawiam

    • Anonymous

      A czy schludne wyklucza ładne?
      Jak już się czepiamy szczegółów, to po sklepach chodzę, wtedy kiedy muszę coś kupić, wtedy jadę do dwóch sklepów, idę na dział z koszulkami, spodniami, butami i wybieram to co jest w rozmiarze mojego dziecka i kupuję, a nie dumam czy będzie się to komuś podobać.
      Polecam przeczytać.
      http://wyborcza.pl/duzyformat/1,134719,14903687,Moralnosc_tiszerta.html
      Kasia

    • Anonymous

      Jedno, drugiego nie wyklucza, ale to, że chce Pani, żeby dziecko miało ładne ubranka też świadczy o tym, że zwraca Pani uwagę na wygląd i jest dla Pani ważny. Gdyby tak nie było, ubierałaby Pani dziecko w byle co byle tylko czyste było. Ja też idąc do sklepu i kupując ubranka dziecku nie myślę czy się to będzie podobać innym ale czy podoba się mi i mojej córce. Tyle tylko, że nie piszę potem, że wygląd nie jest ważny, bo jest to nieprawda. Ani córki, ani siebie nie ubieram dla innych, ale jestem tak próżna i tak mi internet, wystawy sklepowe przewróciły w głowie, że każdy komplement pod adresem mojej córki lub mnie przyjmuję z szerokim uśmiechem. Na dodatek sprawia mi to ogromną przyjemność :-) cholernie miłe to jest :-)

    • Lubię czytać konwersacje komentatorów <3

  • Szczerze? To dla mnie człowiek nie musi być piękny, ale przydałoby się, żeby był zadbany;)

  • Nominowałam Cię do Liebster Award! Więcej szczegółów u mnie- Matka Denatka :)

  • Zgadzam się , że wygląd jest ważny i każdy zwraca na niego uwagę. Dla mnie również jest ważne jak ubrane są moje dzieci, mąż czy ja. Sama się nie maluje, bo jakoś nie mam takiej potrzeby ale lubię popatrzeć na kobiety które są ładnie, schludnie ubrane czy pomalowane. Wiadomo nie każdego stać na nie wiadomo jakie rzeczy, ale nie trzeba mieć wielkich pieniędzy żeby ładnie wyglądać. Mnie również nie stać na markowe ciuchy, ale zawsze moja rodzina ma czyste ubrania, wyprasowane i jestem z tego dumna:)

    • Grunt, że jesteś dumna i zadowolona! To najważniejsze! :)