MACIERZYŃSTWO

Macierzyństwo- co osiągnęłam dzięki Kubie?

Mama Kubusia13 comments765 views
Dużo mówi się o tym, że dzieci wiele mogą nam zawdzięczać, w końcu dzięki nam są na tym świecie, my je wychowujemy, stwarzamy im odpowiednie warunki do rozwoju, w którym mocno ich wspieramy. Niestety w tej dumie rodzicielstwa często zapominamy o tym, że są rzeczy, za które my powinniśmy podziękować naszym dzieciom, niezależnie od  ich wieku.

Co osiągnęłam dzięki Kubie?
♥ Przedewszystkim zrozumiałam czym tak naprawdę jest bezgraniczna, prawdziwa miłość. Bezwarunkowa, taka nie żądająca niczego w zamian. Taka, kiedy kochasz kogoś bez względu na wszystko. Kiedy liczy się dla Ciebie tylko ta druga osoba, dla której jesteś w stanie zmienić i poświęcić całe swoje życie. Taka miłość, kiedy patrzysz i wiesz, że kochasz i chociaż nie musisz o tym mówić- mówisz o tym pół dnia, w zamian otrzymując masę uścisków i buziaków.
Starałam się o wiele bardziej zorganizowana. Wszystko dokładnie planuję, dzięki czemu mam czas na wszystko! Często pytacie jak znajduję czas na bloga, na szycie, a przede wszystkim dom i Kubę. Sekret jest prosty- zawsze mam plan dnia.
Wiem, czym jest strach, taki prawdziwy. Nie taki tam lęk przed tym, że rodzice zaraz wrócą z wywiadówki i będą krzyczeć. Nie strach przed burzą, czy pająkami. Taki paraliżujący strach, kiedy pędzisz na szpitalną izbę przyjęć, kiedy stoisz z wpół wycieńczonym dzieckiem w kolejce do lekarza. Kiedy kolejny antybiotyk nie pomaga, a z każdą minutą jest co raz gorzej. Kiedy upadnie rozbijając głowę, czy raniąc nos- mocno czujesz ten sam rozrywający ból.

Dzięki Kubie wróciła moja świadomość i pewność siebie. Tak, dzięki niemu. To dla niego postanowiłam nie poddawać się, mimo kłód rzucanych pod nogi. Zapragnęłam czynić świat piękniejszym wyłącznie dla niego. Zapragnęłam stanąć na nogi, uwolnić się z toksycznego “związku” i zacząć wszystko od nowa, chociaż w praktyce wiele się wtedy nie zmieniło. Teraz wiem, że była to najlepsza decyzja. Od tamtego dnia z każdym kolejnym wchodziłam co raz wyżej. Teraz jestem na szczycie, wygrałam. Co? Życie.

Krótkie noce, długie dni. Teraz wiem, że noc, czyli ten czas kiedy śpisz to nie zawsze piętnaście godzin, częściej koło trzech, czasem czterech. To, że dziecko śpi, nie oznacza, że mama też śpi. Mama ma jeszcze milion rzeczy do zrobienia. Kiedy skończy, zostajej jej często kilka krótkich godzin do pobudki dziecka. Można się wyspać mimo wszystko? Można!
♥ Dzięki Kubie ważę ponad 10kg mniej niż przed ciążą. Kiedyś, jako maniaczka odchudzania ważyłam od 49kg. Teraz na myśl o takiej wadze robi mi się źle, gorąco i czuję jakby chodziły po mnie mrówki. E-e.
Odkryłam swoją pasję. Przez blisko 25 lat nie mogłam znaleźć w życiu czegoś, co lubię robić, co w miarę zgrabnie mi wychodzi i z czego czerpię satysfakcję. Oczywiście po za uprzykrzaniem ludziom życia- w tym jestem skromnie mówiąc mistrzynią. Wreszcie znalazłam to coś. Mówię oczywiście o szyciu. 
 ♥ Dzięki niemu zweryfikowane zostały wszystkie znajomości. Otacza nas wiele osób, ale tylko nieliczne mają do nas dostęp. Zliczę je na palcach ręki. Dosłownie.
♥  NADAŁ MOJEMU ŻYCIU SENS.

Mój system wartości został całkowicie przewartościowany. Coś, co kiedyś było dla mnie ważne- teraz nie ma najmniejszego znaczenia. Z kolei rzeczy kiedyś niepojęte i niezrozumiałe, są mi teraz najbliższe. Totalna abstrakcja, ale bardzo pozytywna.
DZIĘKUJĘ SYNU.
Pozwól, że wynagrodz Ci to miłością i czasem, który Ci poświęcę. 

A Ty, za co podziękujesz swojemu dziecku?
  • Ja dziękuję mojemu synkowi przede wszystkim za to że zmienił nasza (mije i narzeczonego) życie, dzieki niemu kazdy dzien jest pełen barw, i co rano budzę sie bardziej szczesliwa niż poprzedniego dnia. Dzięki synowi zrozumiałam ze mój upewnilam sie w twierdzeniu ze moj partner jest tym jedynym

    • Gratuluję takiej świadomości i życzę Wam wytrwałości! :*

    • W tym roku 6-sta rocznica i oby dotrwac do 60-tej:)

    • Ambitne marzenie, życzę realizacji. Ale kurcze, sześć lat, to i tak spory kawałek czasu. :)

    • Tak to sporo czasu mimo ze poznając sie byliśmy bardzo młodzi (16 lat) . Tobie życzę żebyś spotkała kogoś kto uczyni twoje i Kuby życie jeszcze szczesliwszym!

    • Nie dziękuję :)

  • Moja kochana Karola, uwielbiam Twoje wpisy!! właściwie masz ten sam tok rozumowania co ja!! za to samo chciałabym podziękować swojemu dziecku.. no może z wyjątkiem jednego:d
    Całujemy i wesołych świąt kochani :***

    • Wzajemnie, ucałuj Kubula kochana! I mamę! :*

  • Anonymous

    Dokładnie dziecko zmienia podejście do życia :) mam tak samo. Sorki że tak z innej beczki napiszę. Może zrobisz tutka jak uszyć czapkę i komin ?? plisss :)) codziennie zaglądam do Ciebie i zawsze mam nadzieję, że coś takiego tu zrobisz :)

    • Szczerze mówiąc w najbliższym czasie “czasowo” tego nie ogarnę. Trochę za dużo mam na głowie, ale będę miała na uwadze, obiecuję! :)

  • Synek sprawił, że życie nabrało sensu, że rano chce się wstać, a wieczorem z uśmiechem kładzie się spać. Że jest dla kogo się starać, uśmiechać nawet jak jest człowiekowi źle i na nowo poznawać świat :-).

    • I przeżywać dzieciństwo raz jeszcze, o! :D

  • Pingback: Dzieciństwo? Tak, ale ostrożnie! | Mama KubusiaMama Kubusia()