BIBLIOTEKA MAŁEGO CZŁOWIEKAKONKURSY

Wygraj książkę dla swojego dziecka!

Mama Kubusia11 comments257 views
Mam dla Was świeżutki konkurs, z jeszcze święższymi książeczkami!

Dzięki uprzejmości Fundacji Verba, mam możliwość przeprowadzenia dla Was konkursu, w którym nagrodą są trzy, najnowsze książeczki z serii „Leon i jego nie-zwykłe spotkania” – „Wycieczka do jaskini„. Co zrobić, by trafiła do Was właśnie jedna z nich? Nic prostszego!
1.  Należy polubić fan page Fundacji Verba, oraz Mamy Kubusia.
2. Należy publicznie udostępnić grafikę konkursową dostępną tutaj, a do zabawy zaprosić dwóch swoich znajomych.
3. Na koniec, pod tym blogowym postem w komentarzu, odpowiedzieć na pytanie: Co znajdujecie z dzieckiem w jaskini, podczas wiosennej wycieczki? Swoją odpowiedź należy podpisać linkiem do swojego profilu na facebooku, pod którym spełniliście pozostałe warunki.

Tryz najbardziej kreatywne odpowiedzi, zostaną nagrodzone książką. Bawimy się do niedzieli, trzynastego kwietnia do godziny 15:00. Wyniki tego samego dnia. :)
  • My podczas wiosennej wycieczki znajdujemy zawsze wiele „skarbów” jak to mówi moja prawie 3 letnia Kaja. Dla nas jaskinią ze skarbami jest kupka piasku u dziadków na podwórku, gdzie Kaja zawsze idzie i zabiera swoją łopatkę i kopie. Specjalnie dla niej zakopaliśmy tam troszkę rzeczy:) Zawsze znajdzie coś ciekawego, to Biedronkę, to jakiegoś robaczka. Ostatnio nawet niespodzianką były cebulki z kwiatami. Największym skarbem okazał się jednak kamyk znaleziony przez córcię, który jest przepiękny. Takiego skarbu nie mogliśmy pozostawić i jest teraz w naszym domku na honorowym miejscu :)
    https://www.facebook.com/magdalena.paczynska

  • Witam, my w jaskini znaleźliśmy mnóstwo kamieni różnego kształtu, a że synek uwielbia dinozaury mówił że to „skamieniałe ich szczątki” i te kamienie to z ich czasów. A poza tym różne krzemienie.
    Martyna Kicińska fb Martyna Kicińska

  • Anonymous

    my znaleźliśmy kamyczki skorupki po jajkach gałązki robaczki i piękną czerwoną biedronkę :D
    Gosia Matysbon

  • agf

    Wyjeżdżamy za miasto, bierzemy rowery i udajemy się do lasu. Wchodzimy do jaskini, a tam… niedźwiedź. Chyba mu się bateria rozładowała, że tak zaspał ;)

    https://www.facebook.com/aleksandra.filipowska.5

  • My z synkiem najczęściej znajdujemy różnokolorowe kamyczki i uwielbiamy potem puszczać z nich kaczki na wodzie,mały to bardzo uwielbia i sprawia mu to dużo radości. http://www.facebook.com/agnieszka.buras.33

  • Anonymous

    Z racji tego ze dziadek tomka jest archeologiem i czesto opowiada tomkowi o swoim zawodzie w jaskini szukalibysmy skamielin, kosci dinozaurow, fragmenty ceramiki czyli skarby najwieksze dziadka.
    na facebooku marta makiewicz

  • Aga

    Podczas wycieczki z dziećmi do jaskini znajdujemy naprawdę niezwykłe rzeczy. Najpierw córka odnajduje niezwykłą grotę, pełną magicznych kryształów, przepiękne malunki na ścianach, tajemnicze komnaty. Synek z zaskoczeniem i zaciekawieniem obserwuje niezwykłe stworzenia. Na szczęście są przyjazne i zabierają nas w podróż po swoim magicznym, niezwykłym świecie, w którym przeżywamy przygody, odnajdujemy skarby, a nawet ścigamy się z dinozaurami :-)
    I najlepsze jest to, że do odbycia tej przygody wcale nie jest nam potrzebna jaskinia ;-) Dziecięca wyobraźnia sprawia, że cały świat można poznać od niezwykłej strony i za każdym razem mieć przy tym mnóstwo frajdy:-)

  • My jako rodzice 2-letniego chłopca, który uwielbia przygody, w jaskini poszukiwaliśmy zwierzątek. Jego ulubionym zwierzątkiem jest DROP (ptak z bajki Odlot). Więc tradycyjnie spędzamy czas poszukując go w jaskini, szukamy jego śladów, okruszków, które mógł po sobie zostawić i piórek. Oczywiście Adaś zostawia mu po drodze swoje smakołyki, by w razie czego mógł on do Nas przyjść sam. Przy okazji odnajdujemy w jaskini pięknego, niebieskiego smoka, który początkowo spogląda na Nas nie ufnie jednak po chrupkach postanawia się z Nami pobawić i dołączyć do poszukiwań Dropa. wspólnie wędrujemy po grotach w jaskini i znajdujemy inne niespotykane zwierzęta, kolorowe króliki, które na Nasz widok chowają się za głazami, jednak zachęcone obecnością swojego przyjaciela smoka postanowiły dać się trochę pogłaskać. Niestety dzień pełen przygód zawsze szybko się kończy i musieliśmy wracać do domu, wszystkie spotkane zwierzęta odprowadziły Nas do wyjścia, a Adaś na odchodne zostawił jeszcze małe co nie co dla swojego ulubionego Dropa. Po powrocie do domu Adaś szybko zasnął i wiadomo, że śnią mu się jego nowi przyjaciele, bo na Jego małej twarzyczce zagościł uśmiech.
    https://www.facebook.com/mariola.krasucka

  • Podczas wiosennej wycieczki w jaskini tuż przy wejściu znajdujemy na ścianie namalowany jakiś znak, trochę podobny do strzałki,postanowiłyśmy że podążymy głębiej,może coś tam odkryjemy ciekawego,nie zbadanego,więc powoli podążamy w głąb trzymając się za ręce, w strachu i niepewności, kieruje nami, i popycha nas coraz głębiej i głębiej ogromna ciekawość, córeczka miała ze sobą telefon, którym postanowiłyśmy że oświetlałyśmy sobie drogę bo coraz mniej było widać,było coraz ciemniej.. Gdy uszłyśmy kilka może kilkanaście metrów,naszym oczom na ścianie ukazała się kolejna strzałka,ta była bardzej wyraźnie widoczna,szłyśmy z duszą na ramieniu,wyczulone na każdy nawet najmniejszy szelest,natrafiłyśmy na kolejną strzałkę skrecajacą w boczny lewy korytarz,a tam ukazało się nam maleńkie światełko, które docierało ze sklepienia kilka metrów dalej już nie było nam potrzebne światło telefonu,bo widziałyśmy coraz jaśniej wszystko co było przed nami,i naszym oczom ukazał się przepiękny malutki wodospad i mały strumyk, który spłuwał w dól jaskini,ale tóż za wodospadem zobaczyłyśmy iskrzące kamienie, świeciły sie jak złoto. Ja narobiłam wrzasku,skakałam z radości że odnalazłyśmy kopalnię złota, czem prędzej nabrałyśmy do plecaczka córci kilka tych iskrzących sie kamieni,ile tylko zdołałyśmy unieść i szybko w powrotną drogę, prędko do domu z tym skarbem. Gdy dotarłysmy do domu byłyśmy już mocno zmęczone,ale bardzo szczęśliwe że mamy złoto i jesteśmy bogate.. Jak tylko dotarłyśmy do domu pokazałyśmy nasze znalezisko tatowi, który przyglądnoł się naszym bryłom złota i wybuchnął śmiechem, to piryt bardzo pospolity,występuje w skałach, kolorem do złudzenia przypomina złoto,wygląda bardzo zachęcająco, jednak nasz skarb okazał sie ” złotem głupców” nic nie wart,ale my z córką nadal trzymamy go na pamiatkę w pudełku,jako nasze złoto nasz skarb…:):)

  • a zapomniałam o linku do mojego FB: https://www.facebook.com/barbara.trybus.7