GADŻETY DLA DZIECIPODRÓŻE

Tobi- nasz nowy przyjaciel.

Mama Kubusia27 comments271 views
Mój Kuba jest specyficznym dzieckiem. Nie lubi jeździć wózkiem, nie lubi jeździć środkami lokomocji, a szczególnie znienawidził samochód. Wystarczy podejść z nim do niego, a rozpoczyna się spektakl pełen słonych łez. Podczas jazdy nie wygląda to nic lepiej. Krzyk, łzy i rozpacz, zmieszane z moimi nerwami i bezsilnością.
Jak przekonać dziecko do fotelika samochodowego? Znalazłam na to sposób, miałam go pod nosem i nie wiedzieć dlaczego- nie wpadłam na ten pomysł szybciej.

Dziś odwiedził nas kurier z fotelikiem Maxi Cosi Tobi. Chcąc naturalnie oswoić z nim Kubę- pozwoliłam mu pomóc odpakować ze mną wielki karton, w którym znajdował się ów fotelik. Podstawiwszy go na podłogę- czekałam na reakcję Kuby, który spoglądał na niego nieufnie.
Wytłumaczyłam mu więc, że to jego fotelik i tylko on będzie nim jeździł ze mną i z wujkiem (moim bratem) w samochodzie. Powiedziałam, że każde dziecko ma swój fotelik i teraz nie będziemy musieli pożyczać od cioci Magdy, bo Kuba ma swój własny. Podjęłam próbę posadzenia go w foteliku. Zakończoną płaczem…
Posadziłam Kubę jeszcze raz i tłumaczyłam kilkakrotnie, na spokojnie, że nie ma się czego bać, że to fotelik, że będziemy jeździć i dużo się bawić. Próbowałam mówić do niego jak najprostszym i zrozumiałym dla niego językiem. Spytałam go czy chce usiąść do fotelika. Usiadł. Sam.
Spodobało mu się na tyle, że dostrzegł pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa, które pozwolił sobie zapiąć bez żadnej awantury, po czym rozsiadł się wygodnie. :)
I tak siedział dobrych kilka minut. Pytałam go czy fajnie, czy mu się podoba. Czasem się uśmiechał na szybko, jednak widać było odrobinę braku zaufania do fotelika. Gdy powiedział „odzi”, co znaczy „otwórz”- od razu rozpięłam pasy, a Kuba posiedział jeszcze  chwilkę w foteliku. Ubraliśmy się i udaliśmy się z fotelikiem do samochodu. Włożyłam go do środka, a Kuba śmiało podążył za nim i usiadł na kanapie obok. Pozwolił się posadzić w foteliku, pozwolił zapiąć pasy, jednak bardzo szybko zmienił zdanie i chciał wyjść. Jednak bez krzyku, bez łez- na spokojnie.
Jutro udamy się na pierwszą, krótką przejażdżkę z naszym nowym przyjacielem- fotelikiem Tobi.
Co najbardziej mi się w nim podoba, po za rewelacyjnym wyglądem? Wysokie siedzisko, dzięki któremu Kuba zobaczy z okna więcej! Tapicerka jest w bardzo wygodny sposób przypinana na napy i rzepy, dzięki czemu nie będziemy mieli większych problemów z jej czyszczeniem. Dodatkowo dolna część pasów punktowych, znajdująca się między nóżkami dziecka- reguluje się sama. Mianowicie- automatycznie odgina do przodu i do tyłu, dzięki czemu jest pewność, że nic nie będzie dziecka cisnęło w kroku. ;) W bardzo łatwy sposób możemy zmienić zarówno pozycję fotelika, jak i zagłówka. Fajnym elementem jest również wskaźnik koloru na pasak bezpieczeństwa, informujący rodzica o tym, czy odpowiednio zapiął dziecko.
Czy Kuba równie chętnie usiądzie jutro w foteliku samochodowym? I czy ja poradzę sobie z zamontowaniem Tobiego w samochodzie? Na załączonych w książeczce ilustracjach wyglądało to bardzo prosto, bowiem wystarczy pas samochodowy i napinacze pasa znajdujące się na foteliku. Bez żadnych haczyków, śrubek i innych gadżetów. Mam więc nadzieję, że podołam. Oczywiście na pewno zdamy Wam relację.
Jaki jest więc mój sposób na pojednanie Kuby z samochodowymi fotelikami i jazdą? Przyswojenie. Choćbym miała godzinę siedzieć z nim w samochodzie zanim ruszymy, to tak będzie. Chcę by sam uświadomił sobie, że fotelik nie jest złem koniecznym, a przyjemnością, bo któż z nas nie chciałby mieć takiego tronu? ;)
  • Anonymous

    Kuba jaki poważny dziś… ;)

  • Anonymous

    wszystko fajnie ale jeszcze w praktyce nie sprawdziliscie :P no ale zycze powodzenia bo wiem co to za bol-mam totalnie niemobilne dziecko i jak dotad. ponad 2,5 roku- nie znalazlam na nie sposobu :P powodzenia Za reklame dzieki, wydalam juz kupe kaski na drogi fotelik podobno najlepszy na swiecie, niestety entuzjazm dziecka byl sporo mniejszy od mojego :P

    • W praktyce sprawdzimy jutro i mam nadzieję, że z powodzeniem. :)

  • Mamy jego odpowiednik MC XP i jesteśmy mega zadowoleni :) Myślę, że jeszcze z maks rok nam posłuży a później będzie czekał na swego nowego nabywcę :P Fajowy fotelik i proządny. Kuba będzie lubiał jazdę, zobaczysz :)

  • Genialny ten fotelik :D
    My jeszcze używamy pierwszego. Potem musimy kupić inny,będę się rozglądać za nim ew.podobnym.

    • Ten jest meeega prosty w obsłudze, pod każdym względem! :)

  • U Nas jazda w obecnym foteliku to mega przyjemność dla Roberta i jak tylko otworzy się drzwi do samochodu podnosi rece do góry żeby go posadzić w foteliku…ale nie zawsze tak było…jazda stała się przyjemnością jak zmieniliśmy fotelik z 0-9 na 9-25 W tym pierwszym był płacz po 10 minutach jazdy…teraz może jechac i 2 godziny i grzecznie siedzi…a kwestia była tego, że po prostu pierwszy fotelik i był bardzo niewygodny…ten to niebo a ziemia :) i teraz Robercik uwielbia w nim jeździć…

    • To super, tylko pozazdrościć. Oby i u nas tak było! :)

  • Mamy Maxi Cosi ale Priori. Z Lidką na szczęście nie ma problemów jeśli chodzi o jazdę autem. A maxi Cosi bardzo sobie chwalę. Duży, porządny i wygodny.

  • Mamy taki sam :) Łatwo wkłada się do niego dziecko i zapina pasy oraz montuje w samochodzie :)

    • Mam nadzieję, że i mi uda się go zamontować, bo mam dwie lewe ręce do takich rzeczy. ;)

  • Moje dzieciaki uwielbiają od urodzenia jeździć w foteliku samochodowym. Jak byli mniejsi, to wystarczyło przejechać z pół km i już spali. Jeszcze dziś śpią w fotelikach podczas jazdy:)

  • Maks też w Tobi’ku jeździ i jest zadowolony ;) Myślę, że ważne też będzie, że to fotelik Kuby – nie pożyczony. Trzymam kciuki!

    • A wiesz, że może coś w tym jest? Na wszystko reaguje lepiej, kiedy jest jego. ;)

  • Powodzenia jutro. :)

  • Dobry wybór. 4 gwiazdki. ;)

  • My mamy Romera – op poprzednim Franek trochę się gniewał, ze nie jest w krowie łatki ale przywykł. Specjalnie wybraliśmy tapicerkę z robotami i zaakceptował

  • Anonymous

    A ile Kuba ma wzrostu z ciekawosci? :) Bo rowniez przymierzam sie do kupna fotelika…
    I czy na dlugo ten fotelik wystarczy?

    • Szczerze? NIE WIEM. Wiem, że waży lekko ponad 10 kg i ubranka rozmiar 92 (spodnie 86). Dawno nie byliśmy u lekarza, więc Bubi nie był mierzony. Ale w Tobim jest możliwość regulowania wysokości zagłówka, więc można dopasować do malucha.
      Fotelik jest do 18kg, więc do około 3,5 – 4 roku życia.
      Ja jestem z Tobiego zadowolona, bardzo łatwo i szybko się montuje :)

  • Pingback: I wreszcie się udało! | Mama KubusiaMama Kubusia()