GADŻETY DLA DZIECI

Deszczowa chmurka- hit, czy kit?

Mama Kubusia25 comments241 views
Kiedy otrzymałam propozycję przetestowania deszczowej chmurki Plui– ucieszyłam się, gdyż kaczuszki poszły już w odstawkę. Myślałam, że Bubi będzie miał nowy kąpielowy gadżet, a ja mniej zachlapaną łazienkę. Gdy testowałam chmurkę bez obecności Bubiego nie widziałam w niej nic szczególnego: wlewa się woda górą i dołem wylatuje, tyle. Kiedy jednak Bubi wziął ją do rąk na jego twarzy pojawił się uśmiech. Więc hit, czy kit?

Konstrukcja chmurki jest niezwykle prosta. U góry dziurka, przez którą wlewa się woda, a na dole kilkanaście dziurek, którą wypływa. Chmurka otwira się jak pudełko, byśmy mogli wyczyścić ją w środku.

Na dzień dobry jednak zauważyłam spory minus. Moim zdaniem dziurka wlotu wody powinna być nieco szersza, gdy trwa to za długo. Fakt, krócej niż pół minuty, jednak są to irytujące chwile. Bubi również niecierpliwie wyciągał chmurkę z wody szybciej niż należy i denerwował się, że woda spływa tak krótko.
Jednak ku mojemu zdziwieniu chmurka go zainteresowała. Jedną rączką trzymał ją u góry, drugą zaś z wielkim zaangażowaniem próbował złapać spadające krople wody. Niestety po kilku minutach chmurka poszła w odstawkę i do łask wróciła słuchawka prysznica.
Sama więc nie wiem, czy nadać chmurce miano hitu, czy kitu. Woda napełnia sie powoli, jednak uśmiech na Bubinkowej buzi był!  Co Wy sądzicie na ten temat? Przydałby Wam się taki gadżet? A może już macie?
Chmurka do kupienia w serwisie BabyMamaTU (klik).
  • Anonymous

    Jak dla mnie zbędny gadżet.nic nie wygra z prysznicowa słuchawką,niestety… My mamy nakładki w kranach pozakladane i woda leci tak jak z chmurki tylko ciągiem. Długie napełnianie – zdecydowany minus,krótko lecaca woda też jest minusem.za to wielki plus należy się za to,że chmurka otwiera się do czyszczenia ;) osobiście chmurki bym nie kupiła,bo wiem ,ze serca Lilki by nie zdobyła – tak jak mojego. Ewelina A.

    • „Nic nie wygra z prysznicowa słuchawką,niestety…” – ZGADZAM SIĘ… Oraz z wyjmowaniem korka z wanny… :D

  • uwazam za hit, tymbardziej ze Kuba zadowolony :)
    mam taka mala sygestie co do bloga…
    aby w zakladce: blog o ns partnerzy kontak, znalazlo sie co w stylu gadrzety ktore testowalas
    np ta chmurka czy pieluszki wielorazowe, bedzie latwiej znalesc :)

  • Hmm, przecież w zakładce „Partnerzy” wszystko jest podlinkowane… :>

  • Oj wygląda na kit. To samo można zrobić konewką, gąbką…odbieram to jako zbędny wydatek. :)

    • Albo z blaszaną puszką, czy zwykłą doniczką! :)

  • Anonymous

    Ja mam awersje do plui po tym, jak w pilce zrobil sie grzyb. Zreszta widzialam, ze na fb inne dziewczyny tez to mialy. Masakra.

    Swoja droga- masz ogromnego siniaka na lewej dloni, czy to kwestia naswietlenia?

    • Właśnie czytałam o tej pleśni, masakra…

      Swoją drogą- tak, często mam w tym miejscu siniaki. Zresztą, jak wszędzie! :)

  • A.

    Rewelacyjne ujęcia wody. :) Nie wiem jak chmurka, ale piłek nie polecam. Zachodzą pleśnią, której niczym nie usuniesz. Może dlatego chmurkę zrobili otwieraną…. :)

  • Sylwia W.

    Wiesz co, co raz to bardziej podoba mi się Twój blog. Nowy wygląd jest dosłownie powalający- mam słabość do kotwic również. Widziałam, że w którymś z poprzednich wpisów, ktoś zarzucił Ci, że blog zmierza w złą stronę- nie przejmuj się i rób swoje. Dla mnie zawsze będziesz w czołówce! :)

    • Popieram, nowy wygląd jest genialny! :)

    • Mnie również :)
      Chociażby dlatego, że nie zachwyca sie chmurka tylko dlatego, że dostała ją za free :D
      I tak być powinno, szczerze i tyle!

    • @modawkolorzeblond akip – Hmmm, nie będę się zachwycać, bo mimo tego, że wizualnie całkiem fajny gadżet, idea też fajna, to jednak czegoś mi w niej brakuje. ;)

  • Otwór rzeczywiście trochę za mały plus myślałam, że ona jest gumowa – że dziecko samo ściskając tą chmurkę „robi” deszcz. Zresztą wkrótce o tym u mnie :)

  • 35zł za taką chmurkę? w życiu bym nie dała ;P dla mnie to również kit…

  • Ika

    eee zbędny gadżet :)

  • My mamy cos podobnego z tym, że takie ośmiorniczki. I ta część podobna do waszej chmurki do dziś cieszy sie powodzeniem, ale rożni się bo wyglada mniej więcej jak końcówka od prysznica, wodę wlewa się bezpośrednio, a nie prze małą dziurkę. Heh sama nie wiem jak to tłumaczyć :D
    Tak czy inaczej, pozostałe cześci z zabawki był na wzór popularnych kaczuszek, które po 2 mcach musiałam wyrzucić, bo jak to najczęściej bywa pojawił się w środku grzyb i syf ;/ Dlatego takim gumowym zabawkom z dziurką mówię stanowcze NIE!

    • A tu Cię zaskoczę. Bubi miał kiedyś zabawki gumowe z PEPCO. Był wieloryb, ośmiorniczka, kaczuszka była i żółwik. Wiadomo- pod spodem dziurka, więc woda wlatywała. Ale o dziwo, pleśni nigdy nie było! :)