DIETY

Suplementy diety, a skuteczne odchudzanie.

Mama Kubusia9 comments450 views
Szczupła sylwetka jest marzeniem wielu kobiet. Sama często dostaję od Was wiadomości w tej sprawie. Część kobiet stawia na odpowiednią dietę i ćwiczenia. Niektóre faszerują się suplementami i środkami na odchudzanie, nie robiąc nic po za tym. Pozostałe na marzeniach i marudzeniu kończą. Czy da się to jakoś połączyć, aby w zdrowy i bezpieczny sposób zgubić nadprogramowe kilogramy?

Pierwsza grupa: ludzie aktywni fizycznie. Im zdecydowanie łatwiej schudnąć w zdrowy, naturalny sposób. „Brak czasu” nie jest żadną wymówką, bo ćwiczyć można zarówno przy dziecku (wiem co mówię, bo robiłam to rok temu), jak i podczas wykonywania codziennych czynności w domu. Niestety, nie każda z nas ma na tyle samozaparcia, by ćwiczyć systematycznie. Część z nas jest też leniwa i odkłada rozpoczęcie ćwiczeń na wieczne „jutro”, z zazdrością spoglądając na sylwetki chudszych koleżanek. U sporej grupy osób „jutro” naprawdę nigdy nie nastąpi.

Druga grupa: najem się tabletek i schudnę. Też tak kiedyś myślałam. Nieprawda. Same suplementy same nigdy nie osiągną zamierzonego celu. Należy im dopomóc. Co z tego, że nałykamy się tabletek, skoro na kolację zjemy hamburgera w barze, a późnym wieczorem wylądujemy z żelkami przed telewizorem?

Najlepszym jednak sposobem jest moim zdaniem połączenie obu dróg w jedną. Zbilansowana dieta, ruch, oraz suplementy. Przy czym podkreślić bym chciała, że jest to moje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, że Wasze może się od niego różnić. Już jednak tłumaczę swoje stanowisko.

Jest wiele osób, którym brakuje silnej woli. Które mimo prób wysiłku fizycznego rano, mimo odpowiednich posiłków w ciągu dnia, wieczorem kończą w łóżku z paczką chipsów. Wtedy oczywiście cały sens porannego ruchu i dobrze dobranej spożywki znika. I w tym momencie suplementy diety są świetnym rozwiązaniem. Mogą okazać się naprawdę świetnym wspomagaczem.
Nie napiszę Wam, że ich używam, bo bym skłamała. Karmię Bubiego, więc nie wolno mi robić takich rzeczy, dodatkowo *tfu, tfu odpukać* absolutnie nie jest mi to potrzebne, gdyż chcąc nie chcąc masa mojego ciała samoistnie wciąż leci w dół.
Środków na odchudzanie używałam jednak przed wielu laty. Byłam zaś na tyle niemądra, że po za nimi piłam tylko pepsi, a głód karmiłam papierosami. Owszem, efekty były widoczne bardzo szybko i były zadowalające. Jednak nie na długo. Wystarczyło gorsze samopoczucie, pyszności w lodówce i… Pyk! ;)
Warto też pamiętać o tym, że każda z nas jest inna, a co za tym idzie- mamy też różne przemiany materii. Każdej z nas tkanka tłuszczowa odkłada się w innym miejscu, części z nas nie odkłada się ona wcale. Tym drugim nie są potrzebne żadne suplementy, a często i nawet ćwiczenia- urodziły się szczupłe i takie będą, nawet gdy zaczną jeść fast food’y na kolację. Niektórym organizmom trzeba czasami pomóc. Przykładowo taki błonnik. Wiecie, że odpowiada za uczucie sytości i reguluje system wypróżnień? Naturalny detoks dla organizmu. A o czerwonej herbacie słyszałyście?

Zapoznałam się szczegółowo ze stroną Pills Rank, czyli rankingiem tabletek, w tym tabletek wspomagających odchudzanie. I to nie jakiś byle ranking, a tworzony w oparciu o badania rynkowe i ankiety. Tworzony przy pomocy lekarzy, dietetyków i trenerów osobistych. Produkty oceniane są pod kątem ich składu, bezpieczeństwa, skuteczności i opinii użytkowników.

Oczywiście na skuteczność odchudzania, nieważne jakim sposobem, wpływ ma przede wszystkim silna wola, oraz determinacja. Bez tego nic się nie uda. To tak jak z rzucaniem palenia- jeśli nie chcesz, to choćbyś milion tabletek z nikotyną zjadł- i tak nie rzucisz.

Powiedzcie mi teraz drogie Panie- korzystałyście kiedyś z takich wspomagaczy?
Co sądzicie o suplementach diety?

  • Anonymous

    ja kiedys uzywalam przez krotki czas slimette. efekt super, tylko drogie cholerstwo i z tego powodu juz nie biore. ale moze jeszcze kiedys sie skusze jak mi sytuacja pozwoli. pozdrawiam.

  • Anonymous

    o widze moj temat ;) super wszystko pieknie ladnie, tylko jedna rzecz z punktu widzenia wiedzy dietetycznej sie nie zgadza, a mianowicie osoba szczupla to nie znaczy ze nie ma tkanki tluszczowej, osobiscie zeszlej soboty robilam pomiary tkanki tluszczowej u nastolatek w szkole sredniej, na ok. 40 dziewczat szczuplutkich tylko 2 mialy poziom tkanki tluszczowej w normie :/ przerazajace, ale niestety na poziom tkanki tluszczowej w naszym organizmie ma wplyw wiele czynnikow…
    aby schudnac przede wszystkim TRZEBA JESC!!!!! głowna przyczyta tycia to glodowka lub unikanie jedzenia… oprocz tego regularnosc posilkow i ich ilosc w ciagu dnia… ruch jak najbardziej wskazany wystarczy nawet 3 razy w tygodniu aby zauwazyc zmiany..
    Natomiast jesli chodzi o suplementy diety tonalezy siezastanwic czy sa nam potrzebne i jesli tak to jakie?? i czy warto inwestowac w syntetyczne dostepne w kazdej aptece? czyone na pewno przynosza skutek?? ja nie wierze w magiczne tabletki strikte odchudzajace:/ mozna stosowac suplementacje w postaci np. wspomnianego blonnika ktory poprawi nasz metaboliz i usunie zbedne toksyny i odpadki, multiwitamina rowniez przy odchudzaniu jest wskazana, kwasy omega 3 kazdy powinien sie suplementowac ten kto sie nie odchudza rowniez ;) wazne jest pochodzenie suplementow, najlepsze sa te naturalne oczywiscie ale wiadomo to wiaze sie z duzo wyzsza cena… natomiast w aptece mozemy kupic duzo tancze suplementy syntetyczne, tyle ze ostatnie badania dla Kongresu Amerykańskiego wykazały że nie daja one zadnych rezultatow a jedynie dzialaja placebo…
    Pozdrawiam Lena R. i dzieki za taki fajny poscik ;)

  • Ja tez probowalam zabawy z tabletkami jak mialam okolo 16 lat, ale byly takie drogie, ze na druga paczke musialabym pracowac dwa dni, wiec wybralam aktywnosc i letnia diete :) polecam , bo zdrowo i w dwa miesiace zgubilam 17 kg:)
    aktualnie jestem pol roku po urodzeniu dziecka, z racji karmienia zadne suplementy nie wchodza w gre ale tez nie mialam duzego problemu, moja Natalia wie jak rozruszac Mamusie :)

  • BlackCat_89

    Ja swego czasu używałam AquaSlim, saszetki, które dodaje się do butelki wody 1,5l. i taką wodę najlepiej wypić całą w ciągu dnia (codziennie przez jakiś czas). No i oczywiście patrzeć na to co się je, jeść mniej a częściej i dobrze jeśli się nie je na ok 4h przed pójściem spać. Pomaga bardzo, zwłaszcza jak ktoś chce tylko trochę zeszczupleć przed latem :)

  • Anonymous

    Mnie się zdarzyło stosować takie tabletki, które rzeczywiście działają. Przy czym coś za coś, były one również dość wyniszczające, szkodliwe dla zdrowia. Ja miałam w sobie dużo samozaparcia i chudość była dla mnie priorytetem. Tak więc brałam clenbuterol (specyfik, który zamienia tłuszcz w mięśnie – tak! są takie cuda, mocno zakazane, ciężkie dla organizmu ale są), brałam thermal pro (zawiera efedrynę więc to kolejny specyfik ciężko dostępny). W żadne inne specyfiki, dostępne od ręki i do kupienia w jakiejkolwiek drogerii NIE WIERZĘ.
    Teraz oczywiście jestem za stara już na takie „odloty”, nie zależy mi już tak na swojej figurze, mam dziecko, synka, który jest dla mnie priorytetem.

    Pozdrawiam.
    Ewa (Karola – wiesz która Ewa:), wolałam napisać tego posta anonimowo mimo wszystko)

  • Ja zawsze byłam szczupła,mogłam jadać hambuksy na kolacje i w nocy jeść chipsy zapijając colą. Nawet po urodzeniu Wiki (a przytyłam z nią w ciąży 30kg!-wypaliłam je w 3 miechy nie karmiąc piersią i bez odchudzania !) .
    Z Kariną hormony się oburzyły,stworzyły bunt,moje ciało się przestawiło. Niestety nie mam samozaparcia do ćwiczeń samej,nie chce mi się to robić samej. Nie lubię ograniczać jedzenia,choć nie jem za tłusto i niezdrowo-staram się jadać zdrowo i co jakiś czas,powiedzmy raz w miesiącu pozwolić sobie na jednego wrapa z McD.
    Suplementy łykam,ale witaminowe by utrzymać się w lini witaminowej i dostarczać je organizmowi poza pożywieniem.
    Wiem,że będzie mi trudno,ale muszę się w końcu wziąć w garść i iść na te cholerne rolki chociaż :D

  • Anonymous

    Brałam Stack Force…4 miesiące- 8kg mniej…bez specjalnych wyrzeczeń…i brak efektu jojo …nie powiem drogie były ale skuteczne…wiadomo, że na pewno niekorzystnie wpływają na organizm…ale co w tych czasach wpływa dobrze…

  • no i przede wszystkim, trzeba brac tak jak na ulotce, bo jak wezmiemy jak nam sie przypomni to nic z tego nie bedzie…

  • co do suplementacji przy stack force mowisz ze przy 4mcach 8 kg… u mnie z makkadi sth przy jednym miesiacu spadlo 6 kg, ma tez sporo skladnikow ktore np wlasnie cellulit usuwaja, poprawiaja kondycje cery. tyle,ze cwiczenia dieta, wiadomo… no i u mnie cena zadowalająca, nie jest drogi, przede wszystkim polski. ale mowie tak jak wczesniej napisalam, brac tak jak na ulotce. ja kiedys krem na cellulit kupilam za duzo pieniedzy, nie bralam regularnie, tzn nie smarowalam no i co.. wlasciwie bez efektow.