MACIERZYŃSTWO

Jak umocnić więź z dzieckiem?

Mama Kubusia6 comments297 views

Chcesz uświadomić sobie, że to właśnie Twój syn jest dla Ciebie najważniejszy?
Wyjedź z nim na wakacje.

IMG_5100

Jak wiecie od kilku dni przebywamy u Moniki. Trzy mamuśki, czwórka chłopców. Najstarszy- Mikołaj, za kilka dni idzie do przedszkola, najmłodszy to mój Kubulek (za miesiąc skończy dwa lata), a Filipek i Wojtek w kwietniu będą dumnymi trzylatkami. Wszyscy są więc w podobnym wieku i zdawać by się mogło, że bez problemu się dogadają, na swój sposób podejmą zabawę. Nic bardziej mylnego.

Każdy z nich jest zupełnie inny. Filipek nieśmiały, raczej spokojny. Mikołaj i Wojtek głośni i żywiołowi, obaj lubią dominować. Kuba patrzy na to wszystko i zdaje się uspokajać. Zachowuje się inaczej niż w domu, mniej płacze, mniej marudzi, nie dokazuje. Jest po prostu grzeczny. A może to właśnie jego sposób na zwrócenie na siebie uwagi? Częściej przychodzi do mnie, przytula się, całuje. Prawdę mówiąc wcale mu się nie dziwię.

Mam nadzieję, że Magda nie obrazi się na mnie za to, co napiszę, ale widzę jak bardzo sytuacje te zmieniają mojego Kubę. Wojtek nie wiedzieć czemu bardzo go zaczepia, bija. Dziś najpierw wsadził mu w oko trzy kredki i po chwili drugie poprawił długopisem. Wieczne zabieranie zabawek (zresztą Kuba nie jest nic lepszy w tej kwestii), popychanki, zaczepki. A Kuba? Nie wie co zrobić. Więc nie rusza się i płacze, przychodzi do mnie, przytula się i płacze jeszcze mocniej. Magda krzyczy na  Wojtka, tłumaczy mu, a efektu i tak żadnego nie ma. A ja? Tulę wściekła swojego malucha i nie wiem co zrobić…
Wczoraj obie zażartowałyśmy do Wojtka, że Kuba w końcu się zdenerwuje i mu odda. No i wykrakałyśmy, bowiem dziś Kuba nie daje już tak sobie w kaszę dmuchać.  Potrafi się postawić, oddać. Czasem nawet sam podchodzi i zaczepia, ale akurat na to zwracam mu uwagę, bo nieładnie zaczynać. Za każdym jednak razem, zanim Kuba spróbuje kogoś zaczepić spogląda na mnie, Monikę, lub Magdę i zdaje się oczekiwać na przyzwolenie. Czyli jednak wie, że coś jest nie tak. Jeśli jednak trzeba po prostu oddać, nie waha się. Oddaje, dużo dużo lżej, w końcu mniejszy.

Wczoraj go ważyłam i nago waż 10,8 kg. Teraz już wiem, dlaczego u lekarza zawsze ważył ponad kilogram więcej. Dziś, ubrany w buty, bluzę i resztę garderoby- mniej więcej tak samo jak podczas wizyty, zważyłam go ponownie i waga stanęła na 11,9 kg. Ponad kilogram różnicy. Sporo, szczególnie przy ustalaniu dawki leków.

I wiecie co? Musiałam przejechać ponad trzysta kilometrów, przejechać się przez całe miasto autobusem, przeżyć ulewę, by po raz pierwszy w życiu nakarmić gołębie.

IMG_5095

Processed with VSCOcam with se3 preset

IMG_20140824_110737

  • miliia

    No coz takie sa dzieci, jedne spokojne, inne zaczepne, ale nie ma co sie na nie wsciekac, wiem jak ciezko miec takiego malucha co wszystkich w kolo bije, zabiera zabawki, bo mam takiego syna, tzn mialam bo juz z tego wyrosl, ale ile ja sie naprodukowalam, natlumaczylam, nakrzyczalam, nie pomagaly prozby, kary ani grozby, na szczescie w moim otoczeniu mam wyrozumiale kolezanki i spotykalysmy sie mimo tego, teraz za to dzieci juz bawia sie super , a granica wieku to 3,5-4 lata ;)

  • i ja nigdy nie wiem, jak zachować się w sytuacji, kiedy Matyldzi dzieje się krzywda…, kiedy bije, szarpie ją inne dziecko. Dzieci szybko się uczą, sama też widzę, ile Mati wynosi z kolejnych zabaw z dziećmi.

  • eska

    U mnie w rodzinie jest córa która w marcu skończyła 3 latka i siostrzenica męża która w maju skończyła 3 latka. Moja jej daje zabawki jakie chce ale gdy moja bierze zabawki tamtej. To tamta ja bije szarpie i płacze bo to są jej dzieci. Wtedy moja się wkurza i tak jej oddaje ze dziecko przez parę dni się mojej boi ;)

  • Jeszcze się nauczy radzić sobie w takich sytuacjach, byle to jakoś wypośrodkować, nie uczyć dziecka by oddawało, ja myślę, że mama tego drugiego dziecka powinna reagować i tłumaczyć. Mój syn kiedyś też był taki jak Kuba, później zaczął w akcie obrony gryźć i wychodził na najgorszego, mimo że się bronił. Unikać aktów przemocy. Przemoc rodzi przemoc, musza się nauczyć inaczej dogadywać. Pozdrawiam :)

  • Mama łobuza

    Mamy w rodzinie 3 dzieci w podobnym wieku od 2 – 2,5roku i 6-latka. Mój Kuba ma 2,5 i to on raczej zaczepia, ale kiedy jest zaczepiany lub popychany to zwracam grzecznie dzieciom uwagę, że nie wolno tak się zachowywać.

    Jestem tego zdania, że ‚wszystkie dzieci nasze są’ i nie ważne, któremu dzieje się coś złego, trzeba upominać, czy swoje czy nie.
    W takiej sytuacji powinnaś zareagować..Przytulić swojego jeśli płacze i wytłumaczyć łobuzowi: „Wojtusiu nie wolno tak robić, popatrz Kubuś płacze bo go uderzyłeś i teraz go boli. Ty też byś nie chciał, żeby on uderzył ciebie…” coś w tym stylu…tłumaczyć tłumaczyć….

    Pozdrawiam :)

  • Pingback: TOP 14 – najchętniej czytanych w 2014. | Mama KubusiaMama Kubusia()