CO SIĘ USZYŁO?TUTORIALE

Maskotka z termoforem z pestek wiśni – TUTORIAL.

Mama Kubusia9 comments2991 views

O zaletach woreczków z pestkami wiśni nie muszę chyba wspominać, bo wszystkim są one dobrze znane. Sami niejednokrotnie posiłkowaliśmy się nimi podczas długich nocy, które sponsorowały nam kolki małego Kuby; oraz podczas zimowych spacerów w wózku. Woreczki z pestkami wiśni możemy ukryć w przytulance, która może stać się ulubionym przyjacielem dziecka. A z racji tego, że Kuba ostatnimi czasy przechodzi okres dziwnej fascynacji maskotkami, które karmi i zabiera na dwór- w naszym domu zagościły dwa termoforki. Jak je uszyć?

IMG_5296

Czego potrzebujemy?

-W zależności od tego jak duża ma być nasza maskotka, wybieramy dwa identyczne powierzchniowo kawałki materiałów. Ja pracowałam do uwielbianych przez Kubę biedronkach Roberta Kaufmana (KLIK), oraz czerwonym minky (KILK), które w rzeczywistości ma piękny, soczysty kolor.
-Dodatkowo potrzebny będzie nam jeszcze jeden kawałek minky, nieco krótszy od dwóch pozostałych materiałów.
-Potrzebujemy jeszcze dwóch mniejszych, prostokątnych kawałków obu materiałów, które niezbędne są do stworzenia woreczka na pestki. Ja nieświadomie popełniłam błąd i jedną stronę woreczka uszyłam z materiału minky. NIE RÓBCIE TEGO! Minky pod wpływem tak wysokiej temperatury, podczas nagrzewania pestek- również się nagrzewa i topi!
-Nie obejdzie się i bez samych pestek wiśni (KLIK).
-Przydatne będzie też wypełnienie, może być cięte z metra, może być kulka silikonowa- wybór należy do Was. My użyliśmy 3-warstwowego wypełniacza.
-Oczywiście standardowo nici w kolorze materiałów, masa szpilek, maszyna i pozytywne nastawienie.
Uszycie takiej maskotki z termoforkiem w środku naprawdę nie wymaga nazbyt dużych umiejętności. Ja mastkowi szyję Kubie od niedawna i sama sobie dziwię się, że nie spróbowałam tego wcześniej!

Zaczniemy od woreczka na pestki wiśni.

Jego kształ zależy od Was. Może być prostokąt (tak jak u nas), kwadrat, koło, a nawet serduszka- macie wolną rękę i ogranicza Was jedynie wyobraźnia. Przykładamy do siebie materiały prawą stroną do środka, po czym spinamy je szpilkami. Kiedy uzyskamy już satysfakcjonujący nas kształt, trzy ściany naszego woreczka obszywamy dokładnie maszyną, najpierw ściegiem prostym, następnie obszywamy dookoła, by nic nam się nie siepało. Wywracamy woreczek na prawą stronę, po czym wsypujemy do niego zadowalającą nas ilość pestek wiśni. Osobiście polecam zapełnić woreczek w jakichś 70-80% jego objętości. Teraz pozostaje nam tylko zszyć ostatni bok woreczka. Warto wspomóc się szpilkami, by pestki nie wydostały się na zewnątrz. I gotowe! :)

IMG_5244

 

 

 

IMG_5249

IMG_5250

IMG_5251

IMG_5252

IMG_5255

IMG_5257

IMG_5260

Czas na maskotkę!

Jak wspomniałam wcześniej, musicie zaopatrzyć się w dwa identyczne kawałki materiałów, które przykładacie do siebie starannie prawą stronę do środka, spinacie szpilkami i ręcznie odrysowujecie kształt maskotki. Warto w tym momencie pamiętać, że troszkę odejdzie nam przy szyciu.

IMG_5246

IMG_5247

Wspomniany dodatkowy kawałek minky powinien być takiej samej szerokości co nasza maskotka, jednak nieco krótszy. Jeden z jego boków ładnie podwijamy i obszywamy maszyną.

IMG_5248

 

IMG_5262

IMG_5263

IMG_5264

 

Teraz pozbywamy się kilku szpilek z naszej przyszłej maskotwi, aby móc zamocować nimi przed chwilą obszyty kawałek minky.

IMG_5265

IMG_5266

IMG_5267

IMG_5268

IMG_5269

 

Następnie znów przypinamy na wszystko kawałek z bawełną, tak, aby dodatkowy materiał pozostał w środku. Nie pozostaje nam nic innego jak zszyć dookoła naszą mastkotkę. Musimy jednak pamiętać, aby zostawić sobie dziurę, na wywinięcie jej na prawą stronę. W naszym przypadku jest to odcinek między uszkami przytulanki.

IMG_5270

IMG_5271

IMG_5273

IMG_5274

IMG_5275

 

Wywracamy wszystko na właściwą stronę. Już widać, jak będzie prezentował się nasz misiek, jednak to nie koniec naszej pracy. Teraz przyda nam się wspomniane wyżej wypełnienie. Ja użyłam trzy-warstwowego, tego samego, co przy naszym kocyk z żołędziami (KLIK). Co robimy? Po prostu wypychamy nią pluszaka tak, aby mówiąc wprost: wszędzie było równo. Kiedy skończymy pozostaje nam już tylko ręcznie, bardzo dyskretnie zaszyć dziurkę. Materiał minky ma to do siebie, żerzadko kiedy widać na nim ślady po nici.

IMG_5277

IMG_5279

IMG_5281

IMG_5282

GOTOWE!

Macie już piękną maskotkę, macie woreczek z pestkami wiśni, który umieścić możecie w specjalnej kiesoznce! Oczywiście przy wyborze kształtu misia ogranicza Was jedynie Wasza wyobraźnia, tak jak i w przypadku samego woreczka. Ja tym razem nie szyłam maskotce już żadnych oczy, gdyż te biedronki są same w sobie na tyle piękne, że było by to istne świętokractwo! ;)

IMG_5285

IMG_5287

IMG_5289

IMG_5290

IMG_5293

IMG_5295

 

Wy możecie być z siebie dumne- po raz kolejny uszyłyście coś dla dziecka SAME, własnymi rękoma. A maluch? Jego uśmiech jest najpiękniejszą nagrodą! Zresztą mina Kubusia mówi chyba sama za siebie. :)

IMG_5296

IMG_5297

IMG_5300

 

IMG_5301

  • Ajjj mistrzunio :*

  • rewelacja!

  • Pomysłowa z Ciebie mama! :)

  • Karolina

    Kochana jesteś niesamowita i jesteś moim natchnieniem :-) dzięki :-*

  • jak zachowuje się minky po podgrzaniu w mikrofali? nie traci struktury? zaczynam teraz zabawę z pestkami wiśni i ciekawa jestem wszystkiego związanego z tematem:) fajna stronka

  • Monika

    Świetnie wykonane, urocze:) Niestety nie mam ręki do takich robótek więc kupiłam gotowe termofory w sklepie Fiorino, sprawdzają się ok. Używam je także na zimno, a najważniejsze dla mnie że jest bezpieczny, żadna gorąca woda znikąd się nie wyleje jak to bywa w gumowych