MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Nie masz pomysłu na siebie? SKOPIUJ GO!

Mama Kubusia6 comments225 views

Takie rzeczy dzieją się wszędzie. Nieważne, czy jesteś mamą, która opiekuje się domem, czy etatowym pracownikiem. Być może jesteś blogerką, może prowadzisz własny biznes. To nieważne. Ważne, że jesteś szcześliwa, że odniosłaś sukces.

Bo zawsze wtedy pojawi się ktoś, kto Ci tego szczęścia pozazdrości.  Pozazdrości Ci go do tego stopnia, że zapragnie być Twoją idealną kopią. Dowie się wszystkiego. Co jesz, co nosisz, co lubisz, czego nie cierpisz. Pod pretekstem podziwu wypyta Cię o Twoją receptę na sukces. Opracuje szatański plan w swojej obłąkanej głowie i powoli zacznie wcielać go w życie. Początkowo odczujesz radość- udało Ci się komuś pomóc, sprawić, by na czyjejś twarzy zagościł uśmiech. Osoba, której pomogłaś odnosi sukces, cieszy Cię to i wiesz, że w dużej mierze to Twoja zasługa. Nagle czar pryska i nie jest już tak miło. Okazuje się, że osoba, której pokazałaś serce i dobrą wolę perfidnie wykorzystała wszystko, czego nauczyła się od Ciebie. Stała się Twoją kopią, a Ty nie możesz tego zmienić.

Codziennie spotykamy różnych ludzi. Jednych lubimy mniej, innych bardziej. Obok niektórych przechodzimy cąłkowicie obojętnie, bo to by innych nie móc wymazać z życia. W swoim życiu jednak od zawsze starałam się unikać osób, które nie potrafia po prostu być sobą. Osób, które udają kogoś, kim nie są. Opowiadają o sobie w samych superlatywach, przekonując wszystkich dookoła o swoim cudownym życiu. Kiedy jednak zostają sami uśmiech z ich twarzy znika i pojawia się niepokój- boją się, że są za mało przekonywujący.

W sieci każdy chce być kimś, chce zabłysnąć. Generalnie w ciągłej pogoni za szczęściej i pieniądzem nie ma w tym niczego złego. Schody zaczynają się dopiero wtedy, kiedy zapominamy kim tak naprawdę jesteśmy. Kiedy wspinamy się na szczyt po cudzych plecach, w które wbijamy nóż. Czasem świadomie, czasem nie. I ta duma na końcu, kiedy ktoś wypowiada słowa „do wszystkiego doszłam sama”. Sama? Czy kradnąć sposób na życie innych osób? Czasem zaślepieni wizją zwycięstwa zapominamy, kim tak naprawdę jesteśmy. Zapominamy o tym, kto pomógł nam w  drodze na szczyt.  Zwykłe porównanie- w przypadku blogera są to czytelnicy, więc czy na miejscu jest mieszanie ich z błotem? Nie, to słabe.

Brzydzi mnie to. Brzydzi mnie kopiowanie, powielanie, udawanie, podkradanie pomysłów. Czym innym bowiem jest inspiracja, czym innym jawne „kopiuj- wklej”. Wiecie, jednego czego nie mogę sobie zarzucić w życiu to właśnie udawanie. Jeśli coś mi się nie podoba, to zawsze mówię o tym głośno. Czasem niektórym wydaje się, że mam z nimi problem, na co zazwyczaj reaguję śmiechem. Bywam wredna, bywam chamska, czasem bywam nawet wulgarna, jednak kompletnie się tego nie wstydzę. Mało tego, czasem nawet jestem dumna. Wiecie dlaczego? Bo jestem sobą. Nie udaję kogoś kim nie jestem, abyście tylko klepali mnie po plecach, abyście gratulowali, wzdychali och i ach. To nie ma sensu.

Tego chcesz nauczyć swoje dziecko?

Zastanów się  co (TY!) naprawdę lubisz robić i zacznij to robić.

Bądź sobą.

Bycie kimś innym jest bez sensu. To najlepsza rzecz, jaką możesz zrobić dla siebie i swoich bliskich.

  • Anonim

    Przybijam 5! Brawo!

  • Zdecydowanie wolę być sobą, tą nieidealną osobą ale jednak sobą, niż jakbym miała udawać kogoś innego ;/
    Dobry tekst : )

  • Miałam swoją prywatną kserokopię przez długie lata. Zachowanie tej osoby aż raziło innych znajomch w oczy. Na początku może było to śmieszne i zabawne, ale z czasem stało się tak irytujące, że brak mi słów. Robiłam swoje i co chwilę się zastanawiałam ile czasu minie zanim zobaczę, że ta osoba zrobiła coś podobnego :/
    Okropieńswo! Nie mam pojęcia co tacy ludzie mają w głowach…

  • Amen,nic dodać… :D

  • Choc mnie to nie dotyczy lub tego nie zauważam, a moze najwyczajniej w świecie nie jestem wystarczająco fantastyczna aby ktos chcial mnie kopiowac, mnie samej na kopiowanie szkoda zycia, ale znam osobe ktora wszystko wiecznie przedstawia w samych superlatywach, o cokolwiek nie spytam radzac sie jak matka matki odpowiedz zawsze jest pachnaca i spiewajaca , strasznie to razi i nie mam pojecia jak mozna tak zyc, ciegle na pelnych obrotach idealizmu. Ale to nie moja sprawa po prostu przestalam pytac. Strasznie smutne musi byc zycie takich osob, pelne wewnatrznej presji, braku zadowenia, braku akceptacji siebie. Nie chcialabym tak zyc…

  • Mam to szczęście, że otaczam się (przynajmniej staram się) otaczać normalnymi ludźmi, a nie kserokopiami, ale wiem o co Ci chodzi. pozdrawiam.