PARENTING

Dlaczego Kuba nie uśmiecha się na zdjęciach?

Mama Kubusia36 comments384 views

Rozwiązanie blogowej zagadki roku.

Dlaczego on taki poważny?„, „A gdzie on ma uśmiech?„, „Czy on się kiedyś uśmiecha?„, „A co on taki szczęśliwy?„, „A co on się tak nie uśmiecha?„- tymi pytaniami bombardowana jestem kilka razy w tygodniu, niemal za każdym razem, kiedy wrzucę na społecznościówkę jakieś zdjęcie Kuby, na którym ma dość poważną minę. Więc po pierwsze- nie ON, tylko KUBA. Moje dziecko naprawdę ma imię, całkiem ładnie i nadałam mu je po to, aby go używać. Po drugie, te pytania naprawdę potrafią już nieźle wytrącić mnie z równowagi, tym bardziej, że spora część pytających zdaje się moim zdaniem wykazywać jakieś dziwne insynuacje.

W minioną sobotę napisałam na naszym fan page, że jeśli jeszcze raz ktoś o to spyta- powstanie ten post. Właśnie go czytasz. Jedna z czytelniczek zostawiła na Facebooku komentarz: „moze lepiej napisz, nie kazdy zna historie waszego zycia„- i przyznam, że początkowo się we mnie zagotowało, bo wychodzi na to, że Kuba nie uśmiecha się, bo jest nieszczęśliwy z jakichś tam powodów. BZDURA totalna. Moje dziecko jest szczęśliwe, nawet bardzo, co okazuje mi na wszelkie możliwe sposoby, każdego dnia. Z kolei inna czytelniczka zasugerowała, że pytania te zadają ludzie, którzy przyzwyczajeni są to sztucznego uśmiechu. Może w tym coś jest?

Kuba śmieje się naprawdę bardzo dużo. Niemal cały dzień upływa mu na zabawie z cwaniackim uśmiechem na twarzy. Są dni, kiedy udaje mi się uchwycić te chwile, jednak niemal za każdym razem, kiedy sięgam po aparat- czar pryska, Kuba poważnieje. Dlaczego?

Sama nie uśmiecham się do zdjęć, właściwie nigdy. Na palcach policzę zdjęcia z ostatnich lat, na których jestem uśmiechnięta. Nie wiem dlaczego tak jest, ale po prostu tak mam i nie uśmiecham się do zdjęć. Nie lubię tego robić, więc zgodnie z moją zasadą numer jeden, która mówi o tym, że do niczego nie będę się zmuszać- nie robię tego.

Kiedy robię Kubie zdjęcie co raz częściej zdarza mu się na swój sposób pozować, jednak zawsze, ale to zawsze z poważną miną. Po za zdjęciami uśmiech nie schodzi mu z twarzy, więc to dziwne zjwisko początkowo było również dla mnie ogromną zagadką. Bo owszem, często możecie zobaczyć uśmiechniętego Kubę na zdjęciach, jednak nigdy nie są to zdjęcia, na których bawi się w pozowanie. Przybiera wtedy bardzo poważną minę. W duchu śmieję się, że bierze ze mnie przykład i ogranicza durne rozdawanie uśmiechów.

Jednak prawdą jest, że kiedy robię mu zdjęcie face to face- nigdy się nie uśmiecha, nawet, kiedy go o to poproszę. Po prostu chyba sam uznaje, że tak jest lepiej. Szanuję jego decyzję i nie planuję nigdy wymuszać na nim sztucznego, durnego uśmiechu tylko po to, by zaspokoić swojego rodzaju ciekawość i dać satysfakcję niektórym ludziom. Nie widzę w tym sensu, ponieważ dla mnie dużo ważniejsza jest satysfakcja mojego dziecka. A tą z kolei widzę, kiedy sam ogląda swoje zdjęcia. Wtedy się uśmiecha.

A tak całkiem serio- dla mnie ważniejszym jest, by uśmiechał się przez większość dnia, niż żeby był smutny cały dzień, a uśmiech strzelił tylko do zdjęcia. Owszem, są maluchy, które naprawdę uroczo uśmiechają się do zdjęć, jednak Kubie zdarza się to niezwykle rzadko. Po prostu  chyba nie sprawia mu to przyjemności i to właśnie szanuję.

Zagadka rozwiązana.

KUBA NIE UŚMIECHA SIĘ DO ZDJĘĆ, BO… NIE LUBI.

Ba-dum+tss+_c6d58579b79de5a0b9acf90f44e3bcfb

blog grafika — kopia — kopia — kopia

  • Anka

    Hahahahahahaha MISTRZYNI! :)

  • Kasia

    Moja córcia też nie uśmiecha się do zdjęć, kiedy udaje, że pozuje i wtedy też wszyscy pytają, co z nią nie tak, że sie nie uśmiecha. Tak, jakby uśmiech dziecka musiał być jakimś obowiązkiem ,albo wytyczną jego sczęściea. Bez sensu w ogole.

    • A może to jest obowiązek? Tak samo jak obowiązek nauki szkolnej? Może to my nie jesteśmy dobrze doinformowane? ;)

  • Gabi

    Jak móżna NIE LUBIĆ uśmiechać się do zdjęć?

    • Jak Kuba podrośnie to Ci wytłumaczy, ja nie mam siły walczyć z wiatrakami.

    • paula

      Gabi tak samo mozna NIE LUBIĆ usmiechać się do zdięć jak np NIE LUBIĆ biegać ;)

    • ;) Otóż to!

  • Mój Maluch ma odwrotnie.. Jak tylko wyczai że łapię za aparat.. na jego buzi pojawia się szeroki uśmiech, ale dzieci tak mają.. Jedne się uśmiechają inne poważnieją i już..
    Ludzie czasami takie pytania walą.. Ja by nigdy dziecku zdjęć nie robili.. O.O

  • Ja zajmuje się zdjęciami, robię sesje dzieciom i zauważyłam dziwną przypadłość rodziców ” uśmiechnij się, no tak ładnie w domu się uśmiechasz, a teraz co? „, a teraz nie ma ochoty, ja nigdy nie zmuszam dzieci do uśmiechu, zabawiam , staram sie zaciekawić, ale jak nie chca sie maluchy uśmiechać to nic na siłę, raz mi sie klietka trafila co miala do mnie wyrzuty, ze syn nie ma uśmiechu na zdjęciach, ale to moja wina, ze byl poważny? Także nie ma sie co przejmować, ludzie chyba zawsze chcą na zdjęciach widzieć uśmiech, taka dziwna przypadłość.

    • Jezu, naprawdę miała pretensje o coś takiego? Było jej w PhotoShopie dokleić. ;)

  • Mądry chłopczyk :) Pozdrowienia dla Kuby :) :)

  • Moi chłopcy, szczególnie starsi nie potrafią być poważni na zdjęciu. I masz rację, nic na siłę, będzie miał Kuba ochotę to uśmiechnie się.

  • Ania

    ahahaha, padlam :) jesteś boska dziewczyno. Powiem Tobie szczerze, że jak przeczytałam komentarz apropo tego, że masz opowiedzieć o Waszej historii, to pierwsza moja myśl „WTF?!” Co ma piernik do wiatraka? Moja Oli ma i mamę i tatę, na codzień uśmiech nie schodzi jej z buzi, ale gdy chcemy zrobić jej zdjęcie to poważnieje lub ucieka :) czym mam rozumieć przez to że moje dziecko jest nieszczęśliwe?.;D

  • Agnieszka

    ale dlaczego uśmiechanie się do zdjęć jest według Ciebie durne? Twój Kuba nie lubi, ok – ale inne dzieciaki mogą lubić i wcale to nie jest durne..

    • Agnieszko, pisząc o durnym rozdawaniu uśmiechów, zaznaczyłam, że chodzi o te sztuczne szczerze nie się. ;)

  • natalia

    ej ale mnie to trochę dziwi i tak, nie robisz mu nigdy zdjęć z zaskoczenie? nie lubisz jego uśmiechu? ja chce mieć uwiecznione poważne minki, placz, smutek, fochy, ale uśmiech przede wszystkim. mam ułatwione zadanie bo moje dziecko jest moim totalnym fanem i wystarczy ze na niego spojrze i się uśmiecha, ale mysle, ze jakbym miała ponure dziecko to starałabym się „łapać” uśmieszki.
    postaw na naturalność, nie pozowanie

    • Robię i mam ich całkiem sporo. Mówię tutaj o braku uśmiecu na pozowanych zdjęciach, kiedy Kuba próbuje sam zapozować, mimo, że proszę go o uśmiech. Kuba nie jest ponury… ;)

    • Czytanie ze zrozumieniem… OMG.

    • ;D

  • A moje dziecko z kolei szczerzy się do każdego zdjęcia. :D I zarzucono mi , że to wyuczone. Ale mam to w dupie. :D On się śmieje od 3 miesiąca życia prawie non stop.

    • No Prezesiątko to ma zawsze mega miny na fotach. :D

    • natalia

      to uśmiechniętych dzieci też się czepiają :O

    • Jak widać niektórym nigdy nie dogodzisz. ;)

  • Dla Mojej Ali robienie zdjec to zabawa w akuku , zawsze jak biore aparat to widac lekki usmieszek i oczekiwanie gdzie tez sie pojawi mama, dlatego ma wiele usmiechnietych zdjec. Za to Wojtek to cieżka sprawa, on chyba nie umie zrobić na zawołnie żadnej ładnej miny, albo strzela jeden z wielu sztucznych uśmiechów , albo się wygłupia a takich zdjęć z kolei na forum nie wrzucam bo uważam że tak jak ja lubię ładnie wygladać na zdjęciach tych upublicznionych zwłaszcza, tak i moje dzieci tylko na najładniejszych kadrach pokazuję :)
    A co do takich dziwnych pytan, że też ludzie nie mają innych problemów. Tak jak moja Ala która non stop chodzi po domu w czapce zimowej i wszyscy, non stop pytają, dlaczego, po co, a ja na to jak na lato skoro tak lubi to tak sobie chodzi i juz :)

  • Mają ludzie problemy,matkooo O.o
    Nie lubi i tyle,ma prawo do tego ,tak jak inni nie lubią brokułów.
    Ja uwielbiam i mam chodzić i ludziom wmawiać,że :
    – „Jak to nie lubisz? Przecież trzeba je lubić!” ?

  • To bardzo dobry powód :)

  • Natalia Wesołowska

    A mi się wydaje, że to coś w genach jednak jest :P
    Tak jak napisałaś, że masz niewiele zdjęć na których ty się uśmiechasz, więc może i dlatego Kuba bierze z Ciebie przykład.
    Tak Nikodem jak tylko mówi się do niego, że będzie zdjęcie to strzela ten swój uśmiech nr 5 i Piotrek się śmieje, że jest całkiem jak mamuśka – ja też podobno jak robią mi zdjęcie strzelam ciągle jeden i ten sam uśmiech :P Może ta teoria jest dobra :)

  • Ania

    Moja Córa na przedszkolnym kalendarzu ma minę pt. „bosz znów te zdjęcia”. I mam z nią podobnie jak mówię uśmiech to robi dziwne miny w niczym nie przypominające uśmiech albo zwyczajnie ucieka przed aparatem. Ale to mnie nie ja jako dziecko wyłam na widok aparatu. No cóż ten typ tak ma. Za to młodszy, Synek prawie za każdym razem jak widzi telefon albo aparat uśmiecha się od ucha do ucha. Mój mały narcyz :)

  • Pingback: TOP 14 – najchętniej czytanych w 2014. | MAMA KUBUSIA()