MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Co robię gdy mam świetny humor? I nie tylko wtedy.

Mama Kubusia9 comments679 views

Myślałam, że nigdy nie odważę się do tego przyznać.

IMG_4777

Każda z nas ma jakieś swoje dziwactwa, natręctwa. Każda ma swoje przyzwyczajenia, dziwne nawyki, sposoby na poprawę humoru. U mnie jest tego cała masa i właściwie do dziś nie zdawałam sobie sprawy z tego, że taki ze mnie dziwoląg, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

WIECZORY DISCO POLO!

Myślicie, że przyłapanie na śpiewaniu pod prysznicem to szczyt wstydu? Pfffffff… Kiedy mam nadzwyczaj dobry, wręcz głupkowaty humor- właczam sobie disco polo. Najlepiej sprawdzają się plejlisty na YouTube (polecam !). Mało tego, czasem zdarza mi się maksymalnie wczuć w klimat i zaczynam dość intensywnie, żywiołowo i skocznie bujać ramionami, szyją i głową w rytm muzyki. I na rozgrzewkę sytuacja z minionego wieczoru. Godzina dwudziesta druga, Kuba śpi, siedzę na łóżku, sama w pokoju, w słuchawkach “Nie ma mocnych na Mariolę”. Zaczęłam wczuwać się w klimat piosenki, wiecie, ramionka i główka tańcują. Wczułam się wyjątkowo na tyle, że aż zaczęłam robić głupkowate miny. Dopiero po chwili zauważyłam, że moja mama stoi w drzwiach pokoju i prawie turla się ze śmiechu. A chciała tylko o coś spytać…

ONA TAŃCZY DLA MNIEEEEE!

Myślicie, że nie stać mnie na więcej? Nie widzieliście jeszcze jak tańczę, najlepiej oczywiście w rytmie disco polo, kiedy wygłupiam się z Kubą. Takich skocznych ruchów nie widzieliście nawet w najbardziej prymitywnych teledyskach, przysięgam! Kręcę spirale, robię pompki rękoma, kręcę kule nad głową. Mistrzyni tańca ze mnie taka, że czasem serio zastanawiam się nad wzięciem udziału w kolejnej edycji You Can Dance. Ale by im ogłądalność wzrosła, co?!

ŻELAZKO? PROSZĘ  CIĘ…

Wyobrażacie sobie, by w XXI wieku żyć bez żelazka? Więc wyobraźcie sobie, że ja unikam go jak ognia. Nienawidzę idealnie wyprasowanych rzeczy. Fuj, aż mnie ciarki przechodzą, gdy pomyślę, że miałabym założyć coś tak gładkiego, serio. Jak sobie radzę z pogniecionymi ubraniami? Albo udaję, że to efekt zamierzony, albo mocno je naciągam i prostują się same. Jeśli jesteśmy już w temacie dziwactw ciuszkowych- nienawidzę sztywnych jeansów po praniu. Obrzydlistwo!

ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE?

Kiedyś śpiewałam, ale tak ładnie. I w kościele i w szkole. Nawet psalm na własnej Komunii. Zawsze marzyłam by być kolejną Britnej Spirs. Cóż, no nie wyszło, nie wyszło. Na szczęście teraz mam prawdziwego fana, a jest nim mój syn. Każdy mój występ kwituje śmiechem i oklaskami. Kiedyś nagramy specjalnie dla Was taki koncert, bądźcie cierpliwi.

MASTER CHEF?

To pikuś. Ja nawet gotować nie potrafię. Nikt nigdy nie zje ciasta, pieczeni, ani nawet żeber, które wyszły z pod mojej ręki. Moje zdolności kulinarne z wyższej półki ograniczają się do uklepania schabowego, bądź ugniecenia mielonego. Wolę makarony, zdecydowanie. Wiem! Frytki potafię zrobić. Z głodu nie umrzemy.

OGÓRKIEM W ŁEB. A DLACZEGO NIE?

Kiedy na śniadanie robię sobie standardową bułkę (czytaj z majonezem i ogórkiem kiszonym) i mam wybitny humor, to… Po odcięciu tak zwanych dupek z ogórka otwieram okno i… Wyrzucam je. Tak z premedytacją, na chama. A potem szybko zamykam okno i śmieję się w głos. Wiem, że to nieładnie i naprawdę niegrzecznie, ale naprawdę nie potrafię się powstrzymać. Mało tego, uważam, że to całkiem zabawne i nigdy nie zapomnę, kiedy po jednym takim dupokowym zrzucie usłyszałam kogoś wypowiadającego piękne słowo na k… Czyżby dostał z dupki ogórka?

GDZIE JEST K***A MOJA FETA?!

Techno, amfa, amfa, techno, feta, feta, feta…“- jeden z najgłupszych kawałków na świecie, zaraz po “Hera, koka, hasz, LSD“. A obie lubię i to tak serio. A wiecie jak bansuję do nich pięknie?! Wiem, mam specyficzne poczucie humoru i wyczuliście to już czytając o dupkach po kiszonym.

DUPKI PO PIZZY TEŻ SĄ ZŁE.

Czytaj: nie jem nigdy tego dookoła. Nie przepadam za skórkami od chleba, o ile zdarzy mi się już go zjeść. Nie przepadam za chlebem i jeśli nie mam w domu bułki na śniadanie- zazwyczaj je pomijam. Czy tylko ja mam takie zboczenie?

CIĘŻKIE JEST ŻYCIE DZIEWCZYNY RAPERA…

Tak ciężkie, że chcę jeszcze raz! Teraz mi się taki film włączył, przez Honoratę. Boże, ewidentnie sprowadza mnie dziewczyna na złą drogę. Swoją drogą, wiecie, że kieeedyś, kiedyś (nie dalej jak pięć lat temu) sama ogarniałam ładne teksty? Byłam miszczem podwórka i wygrywałam bitwy z kuzynem raperem. To był lansik!

NIE DŁUB W NOSIE, BOŚ NIE PROSIĘ.

Że co? Każdy to robi. KAŻDY.

DLACZEGO NIE UŚMIECHAM SIĘ DO ZDJĘĆ?

Cierpię na podobną przypadłość co Kuba. Nie lubię. Robię tak głupie miny kiedy się uśmiecham, że większość zdjęć tego typu ląduje w koszu. Naprawdę. Wiecie ile zdjęć, pięknych zdjęć nigdy nie ujrzy światła dziennego tylko dlatego, że się na nich uśmiecham? Miliony. Kiedy będę już najsławniejszą blogerką w Polsce to Wam je pokażę. Więc to od Was zależy, musicie się postarać.

A TERAZ CO?

A teraz wciskacie strzałeczkę i energicznie bujacie  się ramionami i głową. Od lewej do prawej, od prawej do lewej! Lecimy! :)

blog grafika — kopia — kopia — kopia

  • Przy disco polo najlepsze tańce hulańce! Też z Krzysiem potańcujemy w te rytmy :) A ogórki – u mnie też dupki są odcinane – choć mąż np. je zjada, aj nigdy! Daję psu zawsze. A z tym wyrzucaniem za okno to nieładnie, nie ładnie! ;) Ja za to kiedyś jako dziecko będąc z mamą w kościele “na chórze” czyli do góry, tam gdzie organista, na balkoniku postanowiłam sprawdzić jak to będzie jak napluję w dół… i niestety trafiło na beret pewnej babci… Babcia wściekła po mszy wleciała na górę przepychając się pomiędzy ludźmi, którzy schodzili na dół i narobiła afery na pół kościoła, matkę moją wyzwała, ze dzieci nie pilnuję i źle wychowuję…ojjj… miałam przechlapane :D

  • Karna

    Hahahaha dupki ogórków rozbawiły mnie do łez:D

  • Karna

    JA kiedyś kisiel wylałam przez okno z piątego :D ale to jednorazowo:D

  • renee

    Też mam różne dziwactwa: chleb jem od skórki, rantów z pizzy też nie lubię, “ruda tańczy jak szalona” też może wyzwolic we mnie taneczna bestyję ;) podziwiam cię twoje teksty są takie prawdziwe. super.

  • Myślałam, że ja jestem dziwna, nie jestem sama :D
    Często słyszę od mojego “mensza” : “Ty weź się idź na nogi leczyć, na głowę już za późno”

    – nie jem tego dookoła pizzy
    – dansuję przy disco polo jak porąbana
    – nie uśmiecham się do zdjęć, za co ostatnio dostałam zjebę :D
    – żelazko to zuooo :D
    – nie jem dupek z ogórków, pomidorów, kiełbas… no nie przejdzie mi przez gardło.
    – w rybach też wybrzydzam, jedyne jakie zjem to sola, panga, dorsz i łosoś (tylko wędzony).

    Także… ^_^

  • Hahaha tez lubie… Techno amfa amfa feta…gdzie jesy kirwa moja feta.
    Haha starw dobre czasy gdy sie tego waucie na fulla sluchalo hahaba

  • Ewa

    Mam wrazenie ze ten kolor wlosow odmienil ciebie calkowicie. Lubie takie wpisy w ktorych tyle humorku. A u nas disco polo jest co wieczor i kilka razy w ciagu dnia – nasza 10 miesieczna coreczka uwielbia te rytymy :) Pozdrawiamy

  • malikaaa

    hahaha świetny wpis xd czekałam i było warto bo się mega uśmiechała xd myślałam, ze tylko ja nie znoszę końcówek od pizzy bo wiecznie wszyscy się dziwią jak mogę je zostawiać a tu proszę, jest nas więcej! disco polo? jak mam dobry humor: poproszę! dupki od ogórka przypomniały mi czasy, kiedy jeszcze mieszkałam w blokach i wyrzucałam orzechy siedząc na balkonie xd nieświadomie trafiłam w głowę ojca, który spacerował z córką. na szczęście nie w jej głowę bo typa mocno nie lubiłam xd sztywne jeansy po praniu? zdecydowanie nie znoszę, straszne uczucie xd pewnie jeszcze trochę rzeczy by się znalazło ale może lepiej się nie pogrążać xd

  • zbiq

    Bulka z majonezem i ogorem wzruszyla me serce .uwielbiam.i te pietki.bleee.u mnie pies zjada.a juz chcialam cie znielubic.nawet w pracy przezywalam ze ta dziewczyna z bloga mnie wku..a.coz oni nie wiedza co to jest blog