MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Jedno życzenie.

Mama Kubusia2 comments268 views

Życie jest strasznie przewrotne i pisane przez nie scenariusze zaskakują nas każdego dnia.

W noc poprzedzającą sylwestrowe szaleństwo, dokładnie przed godziną drugą poleciałam do kuchni po coś do picia. Czekała mnie długa noc, miałam do zrobienia jeszcze kilka rzeczy. Nie wiedzieć dlaczego otworzyłam okno i zamarłam. Krzyk, płacz. Wdrapałam się na szafkę i wychyliłam głowę. Nie widziałam nikogo, po za hulającym w trawie wiatrem. Chcąc nie chcąc stałam się niemym świadkiem rodzinnej tragedii. Ze łzami w oczach słuchałam jak mężczyzna krzyczał na kobietę, słyszałam przewracany przedmiot, jej krzyk, kaszel i płacz. Płacz, który utkwił mi w głowie na bardzo długi czas. „Nie będziesz mnie więcej kopał!„, a później znów ten okropny płacz. Dziwny wydźwięk uderzenia i cisza. To wszystko działo się bardzo szybko, nie dłużej niż dwie minuty. Siedziałam w tym oknie i próbowałam ustalić skąd dobiegają te dźwięki, by móc jakoś zareagować. Jedynym logicznym posunięciem wydawał mi się wtedy telefon na policję. Kłótnia zdawała się dobiegać z jednego z sąsiednich bloków, jednak żadne z okien nie było nawet uchylone. Ze ściśniętym gardłem szukałam dalej, wsłuchiwałam się w gasnący płacz. Poległam. Usiadłam na łóżku z wyrzutami sumienia, targały mną ogromne rozterki. Może gdybym weszła do kuchni kilka minut szybciej- udałoby mi się zlokalizować tę tragedię i jakoś zareagować? Może to już nie pierwszy raz, może mój telefon na policję wreszcie coś by zmienił w życiu tej kobiety? Może mogłabym jej pomóc. Z drugiej strony, może zamieniłabym jej życie w jeszcze gorsze piekło? Długo nie mogłam zasnąć, leżałam na łóżku ściskając w swojej dłoni maleńką rączkę Kuby.

Znów zrobiło mi się gorąco. Nie wiem czy z nerwów, czy już ze zmęczenia. Do oczu napłynęły mi łzy, moja intuicja nigdy mnie jeszcze nie zawiodła. Mam jednak nadzieję, że tym razem będzie inaczej i pozytywnie zaskoczę samą siebie. I choć nadzieja jest matką głupich- warto w coś wierzyć, prawda? Wiesz… A co, gdybym powiedziała Ci, że jutro umrzesz? Dobrze, przesadziłam. To tak nie działa. Co, jeśli okazałoby się, że został Ci miesiąc życia? Że w Twoim organizmie doszło do tak istotnych zmian, że nie da się ich odwrócić? Co jeśli okazałoby się, że ostatnimi laty mylili się lekarze, myliły się pielęgniarki, błędy popełniały labolatoria?  Spada coś na Ciebie niczym grom z jasnego nieba i przygniata Cię tak mocno, że nie możesz się ruszyć, nie możesz złapać tchu. To chyba najgorszy moment w Twoim życiu, prawda? Musisz powiedzieć o wszystkim rodzinie, nie wiesz jak. Musisz przygotować na najgorsze swoje dwuletnie dziecko. Na najgorsze, które jest nieuniknione. Najgorsze, które nadejdzie szybciej niż wszystkim się wydaje. Wychowujesz dziecko sama i po Twojej śmierci nasze cudowne organy władzy oddają Twoje dziecko pod opiekę ojca, który po prostu go nie zna. Dziecko cierpi, cierpią Twoi bezsilni rodzice, a Ty patrząc na to wszystko z góry masz ochotę rozpętać trzecią wojnę światową. Nawet teraz na myśl o tym pęka Ci serca, a nóż otwiera się w Twojej kieszeni.

Wiecie, to będzie wspaniały rok. Mamy z Kubą wiele planów. Wyjazdy, nowe fotoksiążki edukacyjne. Kiedy zegar wybił północ, na niebie rozbłysły się kolorowe światełka, a ja trzymałam stojącego na parapecie Kubę- uświadomiłam sobie, że muszę zmienić kilka rzeczy. Dla jego dobra. Przytuliłam go mocno, a w oczach zebrały mi się łzy. Będzie ciężko, niezwykle ciężko. Zyskam wielu wrogów, stracę tonę włosów, obgryzę wszystkie paznokcie. Muszę jednak zadbać o przyszłość mojego dziecka. Nikt inny tego za mnie nie zrobi.

W Nowym Rok życzę Wam zdrowia, kochani. Wszystko inne naprawdę jest mniej ważne. Możemy mieć sławę, pieniądze i kupować wszystko to, na co mamy ochotę. Jednego nie kupimy sobie nigdy- zdrowia. A ono lubi sypać się w najmniej oczekiwanym momencie. Bądźcie więc zdrowi i spełniajcie marzenia.

Karolina.

blog grafika — kopia — kopia — kopia

  • Kami

    To prawda, jak nie ma zdrowia to nie ma nic. Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku Pozdrawiam

  • Zdrowie jest najważniejsze. Moje dzieci niestety nawet ani przez chwilkę nie mogły być zdrowe-cholernie mnie to boli…

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!