PARENTING

Kapu kap.

Mama Kubusia288 views

Chcę napisać coś mądrego i ładnego, ale pewnie wyjdzie jak zwykle. *ironia* ;)

Mój syn zaskakuje mnie każdego dnia. Pokazuje mi, jak niewiele jeszcze wiem o macierzyństwie. Atakuje mnie lawiną nowych słów, której czasem nie rozumiem. Czasem uśmiecham się i proszę, by powtórzył. Innym razem z uśmiechm przytakuję, bo wiem, że właśnie tego ode mnie oczekuje. Akceptacji i zrozumienia.

Motywuje mnie też do działania. Ostatnio nawet coś mnie tknęło i pomyślałam o tym, by pójść na jakieś szkolenie. Oczywiście mowa o SEO, by moje zlecenia były jeszcze bardziej wartościowe. Wpadłam na stronę  http://www.szkolenia-semper.pl/ i znalazłam tam szkolenia wszelkiego rodzaju, niestety po za tym, co najbardziej mnie interesowało. Wierzę, że to się jednak zmieni.

Tak naprawdę powinnam wybrać się na jakieś szkolenie z cierpliwości, której często mi ostatnimi czasy brakuje. Mamy dość ciężki okres i czasem byle pierdoła sprawia, że wpadam w szał. Czasem jest to mały klocek, który wbił mi się w stopę. Zawsze jednak staram się, aby moje dziecko nie odczuło tej złości. Jest ostatnią osobą, na której chciałabym się na swój sposób „wyżyć”.

Ale ja dziś nie o tym.

Syn mój po raz kolejny pozwolił mi się dzisiaj przekonać, że czasem warto po prostu się zatrzymać. Usiąść, puścić kilka baniek i uśmiechać się do ucha. Złapać za rękę i iść przed siebie. Tak zrobiliśmy. Doszliśmy naprawdę daleko. I wierzę, że dojdziemy jeszcze dalej. Właściwie jestem tego pewna, mimo, że tak często mówi się o tym, że w życiu niczego nie można być pewnym. Ja jestem pewna wielu rzeczy, a moja intuicja jeszcze mnie nie zawiodła. Wręcz przeciwnie.

Zbliża się planowane rozpoczęcie naszego remontu, który potrawa pewnie kilka długich miesięcy, a który realizowany będzie małymi kroczkami. Mamy dziś naprawdę bardzo dobry dzień, pomimo tego, że wstaliśmy równo o piątej rano. Właściwie- Kuba wstał, ja tylko otworzyłam oczy.

I właśnie dla oczu najważniejsze jest czasem niewidoczne.

blog grafika — kopia — kopia — kopia