MACIERZYŃSTWOPARENTING

Szanuj swoje dziecko!

Mama Kubusia15 comments461 views

Każda matka z dumą opowiada o postępach swojego ukochanego dziecka. Pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek, pierwszy kroczek, pierwsza kupka, pierwsze zdanie. Większość z nas dzieli się zdjęciami innymi, decydując się tym samym na umieszczanie zdjęć w internecie. Oczywście nie ma w tym niczego złego i byłabym hipokrytną twierząc, że jest inaczej. Są jednak granice. Granice, które przez wielu rodziców są przekraczane.

Dzieci na nocnikach.

Myślałam, że już nic mnie nie zdziwi i znów jestem rozczarowana, bardzo negatywnie. Kiedy zobaczyłam, że kilkoro znajomych mam wrzuciło zdjęcia dzieci siedzących na nocniku opadły mi ręce. Z ciekawości zgłębiłam temat i okazuje się, że tego typu zdjęcia w sieci są tak zwaną normą. Nagie dziewczynki robiące siku na nocniku, chłopcy nago cisnący kupkę. I te urocze podpisy: „siku na nocniku„, „pierwsza kupka„, „mój synek zrobił pierwszy raz siku na nocnik!” Czy rodzice, którzy wrzucają na społecznościówki tego typu zdjęcia naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że takie zdjęcia dzieci w sieci nie powinny mieć miejsca? Droga mamo- rób dziecku takie zdjęcia, nikt Ci nie zabroni, ale na litość boską wydrukuj je sobie i wsadź do albumu! Szanuj swoje dziecko! Szanuj jego intymność! Dlaczego nie wrzucasz swoich zdjęć na Facebooka, na których widać jak robisz siku, albo ciśniesz kupkę? No tak, pewnie Ci głupio, bo „co ludzie powiedzą„. Rozumiem zatem, że gdzieś masz to, co poczuje kiedyś Twoje dziecko, gdzieś masz jego godność i prywatność. „Przecież nic nie widać„- stały punkt rozgrzeszenia. Gówno prawda, widać. Widać jak Twoje dziecko siedzi na nocniku,  a skoro siedzi- raczej nie dla zabawy. Dlaczego więc nie zafundujesz sobie takiego zdjęcia i nie wrzucisz go do sieci?

Nago na plaży.

Wysyp tego typu zdjęć rozpoczyna się wraz z pierwszymi dniami wakacji. Nagie dziewczynki biegające wesoło po piasku, śmiejący się nad brzegiem morza chłopcy nago. Jak nie patrzeć- są to zdjęcia nagości. Wiesz, czym grozi rozpowszechnianie pornografi? Tym bardziej dziecięcej? Powiesz: „daj spokój, to tylko dziecko„. Bullshit. To nie TYLKO dziecko. To mały człowiek, który ma swoją godność, który właśnie teraz buduje poczucie własnej wartości. Droga mamo, skoro sama z wypiekami na twarzy poszukujesz idealnego bikini i w pocie czoła przymierzasz je przed wyjściem- dlaczego pozwalasz swojemu dziecku biegać nago i świecić miejscami intymnymi? Zresztą, na temat dzieci biegających nago na plaży rozpisałam się w poście- Mamo, założ mi majtki!

Podobnie wygląda sytuacja, kiedy wstawiamy zdjęcie dziecka zrobione podczas kąpieli. Oczywiście mówię tu o zdjęciach nagości, a nie uśmiechniętej  buźce i ramionach, czy maleńkich stópkach. Kuba też ma kilka takich zdjęć i podejrzewam, że prawie każda z Was posiada takie zdjęcie swojego dziecka. Te zdjęcia w sieci jednak nie znajdą miejsca. NIGDY. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wrzucałabym na bloga zdjęcie Kuby siedzącego na nocniku. Nie wyobrażam sobie też, abym w ogóle mogła wypuścić Kubę nago na plaży– a co dopiero, by wrzucić takie zdjęcie na społecznościówkę.

Droga mamo, skoro tak łatwo wrzucasz tego typu zdjęcia do sieci, dlaczego nie zrobisz sobie tego typu zdjęć i ich nie opublikujesz? Dlaczego nie zrobisz zdjęcia podczas posiedzenia w toalecie i nie pochwalisz się nim przed znajomymi? Dlaczego nie zrobisz zdjęcia porannej kupy i nie wrzucisz go na Instagram? Po co w ogóle zakładasz strój kąpielowy na plażę? Dlaczego nie robisz sobie nagich zdjęć w wannie, czy pod prysznicem i nie publikujesz ich na Facebooku?

Pamiętaj, że zdjęcia w sieci nie giną. Nawet, jeśli je usuniesz.

Ten wpis nie ma na celu obrażenia nikogo. Mam jedynie nadzieję, że może chociaż jedna mama, czy jeden tato- którzy publikują tego typu zdjęcia w sieci, zastanowią się chociaż przez chwilę, zanim zrobią to po raz kolejny.

blog grafika — kopia — kopia — kopia

  • Kasia

    BRAWO!!!!!!

  • Marika

    Karola brawa ogromne za ten tekst! Masz racje- w sieci nic nie ginie, nigdy!

  • Anonim

    Może zapoczątkujemy akcję #instakupka? :D
    Świetny tekst!

  • Uniuni

    Pamiętam rok temu, wspaniałe lato nad morzem. Umówiłam się z koleżanką, którą znamy już kilka lat na plażę. Wpadłam spóźniona ze swoim wtedy rocznym dzieckiem. Rozebrałam synka do pieluchy, zalozyłam na nią gatki do pływania i pytam gdzie jej dzieci (3latek i 9miesiecy). Pokazuje palcem na męża stojącego po kolana w wodziez młodszym na rękach – ‚ tam chlapią się ‚. Nagle przebiega jej 3latek, nagusieńki i rzuca mi się na szyję z okrzykiem ‚ciocia, jesteś! ‚, a mnie sparaliżowało! Strasznie niekomfortowo się poczułam przytulając cudze, nagie dziecko. Odepchnać nie, bo co dziecko winne? A on jeszcze w łaskotanie chciał się bawić, właził na mnie i ujeżdżać chciał, bo w to się zazwyczaj bawiliśmy gdy byłam u jego rodziców na kawie… Na szczęście miałam wymówkę w postaci swego synka, by od tej zabawy się wywinąć. Reakcji mamy owego 3latka nie doczekałam się żadnej. Widocznie nic złego w tym nie widziała. Ja już wiem,że na plażę nigdy razem nie pójdziemy, a moje dzieci zawsze będą miały strój, który zakrywa ich intymne części ciała.

    • Zatkało mnie, naprawdę. Ale i tak gratuluję cierpliwości, bo ja z pewnością delikatnie zwróciłabym koleżance uwagę. ;)

  • Podpisuję sie rękami i nogami! Ba ! Rzęsami jak będzie trzeba :D

  • Anonim

    Czytałam juz bardzo podobny tekst :) Też jestem tego zdania :)

  • Całkowicie się zgadzam. Pójdę o krok dalej! Po co wstawiają do sieci zdjęcia zapipranych jedzeniem dzieci? Ja takich swoich zdjęć bym nie pokazałą nikomu :-)

  • Już kiedyś czytałam podobny tekst, ale całkowicie się z tym zgadzam. Należy szanować prywatność naszych dzieci.

  • Paula

    Oczywiście, że wstawianie takich zdjęć powinno być zabronione, ale głównie z tego powodu, że one nigdy w sieci nie zginą. Nie zgadzam się jednak, żeby w bieganiu małych dzieci (powiedzmy do 3 roku życia) po plaży na golasa było coś nie tak. W końcu dzieci również oswajają się z nagością i przyzwyczajanie ich od małego, że nagość jest zła może negatywnie skutkować na przykład na ich przyszłe życie intymne. Przyjdzie taki moment, że same nie będą się chciały pokazywać nago.