MACIERZYŃSTWOPARENTING

Jak to jest nie karmić piersią?

Mama Kubusia14 comments1007 views

Po blisko trzydziestu miesiącach, mineło niedawno dokładnie pięćdziesiąt jeden godzin bez mleka. Jak jest?

Bez tytułu

Wiedziałam, że ten dzień kiedyś nastąpi, jednak nigdy nie potrafiłam tego dokładnie zaplanować. Liczyłam na to, że Kuba w końcu odstawi się sam i stawiałam na wakacje. Tyle dałam nam czasu. Niestety w tym samym czasie, kiedy planowałam sobie pokarmić jeszcze kilka miesięcy, co dla obojga jest bardzo ważne- zaczęłam odczuwać coraz to większą irytację podczas karmienia. Zaczęła drażnić mnie jego częstotliwość. Gdzieś w głębi chciałam po prostu, aby moje piersi znów były moje i tylko moje. Przerażała mnie niestety wizja stopniowego odstawiania, ze względu na ilość karmień jakich domagał się Kuba. Wiedziałam, że jeśli zdecyduję się sama go odstawić- muszę zrobić to raz, a porządnie, od razu.

I zdecydowałam się, bardzo spontanicznie. W sobotę rano po przebudzeniu uznałam, że będzie to TEN dzień. Przedpołudnie minęło szybko, kryzys nadszedł później. Rozżalonego Kubę słyszało z pewnością całe osiedle. Udało mi się jednak na spokojnie wytłumaczyć mu, że jest już dużym chłopcem i nie może pić mleka. Powiedziałam, że swietnie sobie poradzi, chociaż tak naprawdę sama w to nie wierzyłam i byłam niemal pewna, że ulegnę prędzej czy później. Im bliżej wieczora, tym czułam się gorzej. Nie chciałam odciągać mleka, by nie robić organizmu w przysłowiowego konia. Wieczorem jednak chcąc ulżyć sobie- Kuba dostał mleko przed snem. Zasnął niezwykle szybko. Niedziela zleciała jeszcze szybciej i było jeszcze łatwiej, zważywszy na to, że właściwie większość dnia spędziłam w Gdańsku, a Kubą zajęli się moi rodzice. Po powrocie dostał mleko przed snem. Średnio godzina dziewiętnasta- nasze ostatnie karmienie.
Poniedziałek był tym trudniejszym dniem, w ciągu dnia często prosił o mleko, jednak chociaż pękało mi serce pozostawałam nieugięta. Tego dnia postanowiłam po raz pierwszy położyć go spać bez mleka. Uznałam, że warto spróbować, skoro całkiem nieźle radził sobie w ciągu dnia. Na piersi nakleiłam po plasterku, aby uzmysłowić mu, że nie mogę go nakarmić. Udało się, po blisko trzech godzinach walki zasnął. Prawdę mówiąc, zanim jego znużył sen, zdążyłam zaliczyć dwie długie drzemki. Bądź co bądź, mleka nie było. Dziś (wtorek) o mleko poprosił dosłownie kilka razy, ale nie stawiał większych oporów. Położenie go spać zajęło mi dziesięć minut, bez mleka.

Zamiast mleka mamy przytulanie w naprawdę ogromnej ilości. Za każdym razem, gdy wtula się we mnie- widzę w jego oczach potrzebę bliskości i miłości. Starając się spojrzeć na to z jego punktu widzenia- tulę go tyle, ile tylko chce. Za każdym razem mówi mi “bliżej mama” i wtedy ściskam go jeszcze mocniej. Robię wszystko, by nie odczuł dotkliwie pożegnania z piersią, bo wiem, że mimo wszystko ta sytuacja nie jest dla niego łatwa.

I jestem z niego naprawdę dumna, nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo. Bałam się, że będzie na tyle płaczliwy, że w końcu pęknie mi serce i wymięknę. Wszystko jednak jest tak, jak być powinno. Prawdę mówiąc niekarmienie sprawia wiekszy ból mi niż jemu. To ból zarówno psychiczny i fizyczny. Wczoraj nawet sobie trochę popłakałam i przez chwilę żałowałam, że zdecydowałam się tak nagle, bez większego zastanowienia. Dlaczego? Uświadomiłam sobie, że te piękne chwile nigdy już nie wrócą. Każda karmiąca piersią matka wie, o czym mówię. Jednakże patrząc na to z drugiej strony- zaczyna się coś nowego. Nowego dla niego, dla mnie, dla nas obojga. I na pewno nie będzie źle.

A jak czuję się fizycznie? Zmiennie, mega zmiennie, ale o tym napiszę Wam kiedy indziej, kiedy już wszystko się szczęśliwie skończy. Mam nadzieję, że nie dalej jak po przyszłym weekendzie będzie po wszystkim, a szansa jest przeogromna. Jednak od różnego rodzaju grymasów na mojej twarzy z pewnością dorobię się kilku nowych zmarszczek. Na szczęście na stronie http://importmania.pl/Jak-pozbyc-sie-zmarszczek-cinfo-pol-39.html znalazłam już urządzenia, które mogą mi później ewentualnie pomóc w ich utracie.

A jak było z Wami? Wasze dzieci odstawiły się same, czy to Wy podjęłyście taką decyzję? Musiałyście się uciekać do magicznych sztuczek, czy może było lekko, tak jak w przypadku Kuby?

  • Ania

    Pierwsza córka,gdy tylko poczula butelke od razu odstawiła piers było to 2,5miesiaca po jej narodzinach.Teraz mam synka 5 miesiacy i nadal karmimy piersią sprawia mi to wielka radość gdy mogę mieć go tylko na wyłączność i mam nadzieje ze jeszcze trochę pokarmie :)

  • U nas odbyło się bezboleśnie. Lidia w dzień przestała prosić o mleko a mnie karmienie również zaczęło irytować. Pokarm zszedł mi sam. Przez pierwsze dni odciągałam po trochę (ale bardzo mało) aż po kilku dniach piersi były puste.

  • Musiałam przestać karmić po miesiącu,u synka zdiagnozowano nietolerancję laktozy i musiał przejść na mleko sojowe.Ciężko mi było bardzo,brakowało mi tej potrzeby bliskości ale z drugiej strony zyskałam więcej swobody bo mogłam zostawić synka z tatą i butelką.Synek był na tyle mały że nie odczuł większej zmiany,gorzej było ze mną :(

  • Ania

    Karmiłam Oliwie przez 8 miesięcy, jednak równy rok temu leżałyśmy w szpitalu, mała miała ZUM. Nie chciała piesi,w sumie nic nie chciała. Po 5 dniach, gdy wróciłyśmy do domu pokarmu miałam tyle co nic,a Oli bez problemu wypiła całą butelkę mm, gdzie w szpitalu jak wypiła 30 ml to byłam szczęśliwa. W naszym przypadku był to wybór córci :)

  • Takie momenty bywają często większym przeżyciem dla matek niż dzieci. Ale niestety… prędzej czy później nadchodzą i trzeba się z nimi zmierzyć.

    Pozdrawiam, MG

  • Smutna

    Witam! Ja swoją córeczkę karmiłam przez 17miesięcy i 3dni.Miałam zamiar karmić do 2 latek małej, życie potoczyło się inaczej… Przy kontrolnej wizycie u ginekologa dowiedziałam się, że jestem w 6 tygodniu ciąży. Natychmiast musiałam przestać karmić…i tak się nasłuchałam, że karmienie dziecka powyżej roku to nie ma sensu..szkodzę sobie i dziecku…
    Córcię przestałam karmić natychmiast. Nie było tak źle jak myślałam, trochę ciągła mnie za bluzkę i domagała się ,,cycy”, jakoś sobie poradziłyśmy. Mleka modyfikowanego nie piła. Teraz ma 18miesięcy jest szczęśliwym, rozbrykanym dzieckiem. Najgorzej ja to przeżyłam…

    • Sylwia

      Moja ma.15 m i konca mie.widac ja juz chce ja odztawic bo moglaby wisiec caly dzien.na cycach i w nocy co godxine wiec juz msm dosc

  • Karmię już 19 miesięcy i powoli mam dość tylko jakoś brak mi odwagi siły by Zuzę odstawić:<

  • Córkę karmiłam 8 miesięcy i też poszło bezboleśnie odstawianie. Synka karmię już 3 miesiące i jest mi tak cudnie że chyba trochę jeszcze wytrzymam. Mam wtedy chwilę sam na sam z moim bąblem.

  • O matko, łatwo poszło. Ja mam trójeczkę i z każdym było inaczej. Z pierwszym karmiłam 8 m i musiałam odstawić, bo dostałam silne leki, więc po prostu ostre cięcie musiało być. Z córą musiałam wrócić do pracy, w której nie dało rady karmić. Niestety nie umiałam od tak odstawić od piersi i to z mojego powodu, bo litowałam się za każda histerią. Poszłam po bandzie w weekend przed powrotem do pracy poszłam z mężem na jakiś bal, nawaliłam się i skończyło się moje karmienie, nie mogłam i tyle:-)(dodam, że było to z premedytacją) wiedziałam, że moja psychika inaczej nie da rady. No i trzecie obecnie 9cio miesięczne dziecię karmie nadal i zbieram się do odstawienia, ale uuu opornie. Na razie jestem na etapie ograniczenia cysia i nie wiem co dalej, mam poczucie, że nie dam rady, bo jak widzę jego szczęście to, aż motyle mam w brzuchu, nie umiem mu tego odebrać. Wiem doświadczona matka, a taka nieporadna, ale kurcze głowa nie chce się przestawić… :-)

  • Wzruszyła się czytając ;) Ja jeszcze karmię córcię z samego rana, od ponad miesiąca zmniejszam karmienie i teraz pozostały nam tylko ranki, Pola 25.02 skończyła 2 latka, ja tez co raz częściej się irytowałam podczas karmienia, dlatego podjęłam małe kroczki ku odstawieniu, jednak z porannego karmienia młoda zrezygnować nie chce, a ja dziś zdałam sobie sprawę, że od kiedy zaczęłam córcie odstawiać od tego momentu jest bardziej nerwowa i ja również, karmiąc ją miałam jakoś większą cierpliwość, byłam spokojna, a teraz nie wiem co się dzieje… od jakiegoś czasu mam ochotę wystrzelić się na księzyc i pobyć tam chwilę sama bez mych dzieci.

  • Mój synek sam zrezygnował i przeszedł na butelkę. Trochę byłam tym rozczarowana ale nadrabiałam dużą ilością przytulania i uścisków :)

  • Eewelajna

    Moja tesciowa posmarowala sobie sutki musztarda… Wydaje mi sie, ze to troche głupi pomysł. I moj facet do dziś dnia nie rusza musztardy :D

    • Monika

      hahha, rozbawiło mnie to z musztardą naprawdę:)
      Ja swoją córcię karmię już 4 miesiąc – już, ponieważ miałyśmy przeboje z karmieniem, nie chciała piersi, wolała butelke, mało przybierała na wadze, myślałam, że przez butelkę więc jej zabrałam buteleczkę i zostawiłam pierś, po czym po jakiś 3 tygodniach odstawiła butelke na amen…. i to był najgorszy miesiąc, bo ona głodna a w piersiach mniej niż by chciała… ale przetrwałyśmy i od jakiegoś miesiąca, może troszkę dłużej cieszymy się karmieniem…:):) i aż mi się łezka w oku zakręciła podczas czytania tego wpisu o odstawieniu – już dziś nie wiem jak to zniosę, szczególnie po takiej walce o karmienie piersią…
      Pozdrawiam wszystkie karmiące mamy!! :)