MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Bardzo Cię kocham, dobranoc.

Mama Kubusia7 comments249 views

I przepraszam Cię synu, choć wiem, że nie mam za co.

WP_20150407_004

Co wieczór mniej więcej ten sam schemat- kąpiel, kolacja, chwila zabawy i lądujemy w łóżku. Czasami w świetnych humorach przytulamy się i zasypiamy. Innym razem otulam Cię ramieniem, Ty ściskasz moją rękę, a ja chcę, żebyś po prostu już spał. Mówisz do mnie, obracasz się, jestem już naprawdę zmęczona i naprawdę chciałabym, żebyś już spał. A Ty jakby na złość, jakby z premedytacją, jakby świadomie. Robi mi się gorąco i z moim ust pada gorzkie: „Kuba, śpij!”. Układasz się w kuleczkę wciąż ściskając moją rękę i po minucie już śpisz.

Dopiero wtedy zaczyna mi pękać serce.

Kiedy zasypiasz, a mnie uda się nie zasnąć z Tobą- automatycznie analizuję cały nasz miniony dzień, właściwie za każdym razem. I wiesz co? Przepraszam, za mój brak cierpliwości. Tak cholernie mi z tego powodu wstyd, nie tyle przed Tobą, co i przed samą sobą. Czasem jednak jesteś tak nieznośny, że… Sam wiesz. Sam wiesz, że czasem nic do Ciebie nie dociera. Znów zdajesz się robić na złość z głupim uśmiechem na twarzy. Setny raz proszę Cię, żebyś nie jeździł autobusem po telewizorze, nie rzucał zabawkami w sufit, żebyś nie wyrywał mi się podczas spaceru. Tyle razy proszę, żebyś nie skakał po moich plecach i nie kopał mojego brzucha. Kiedy mówię Ci o tym jak boli, naprawdę nie żartuję. Przemilczę może kwestię mojego łuku brwiowego, to jedno z moich najczulszych miejsc, więc wolę nie przypominać sobie poranku. Co mi z Twoich buziaków, co mi z „przepraszam Mama„, co mi z „buzi Mama„, co mi z  „nie płacz Mama„- skoro po chwili sytuacja powtarza się po raz setny?

Kiedy patrzę na Ciebie śpiącego mam ochotę płakać. Przypominam sobie chwile, kiedy leżała koło mnie dwu i pół kilogramowa, koścista kulka. Byłeś mały, drobny i pachniałeś oliwką. Pachniałeś też samym sobą- najcudowniejszym zapachem na świecie, zapachem małego dziecka. Za każdym razem, kiedy obserwuję Cię, gdy śpisz- uświadamiam sobie po raz tysięczny- jak wiele czasami tracę. Czas pędzi tak szybko, godzina za godziną, dzień za dniem. Żadna chwila z Tobą już nigdy się nie powtórzy, choć czasem bardzo bym chciała. Uwierz, że oddałabym wszystko, żebyś choć na chwilę znów był tym maleńkim Bubim, którego urodziłam i żeby czas wtedy się zatrzymał. Rośniesz, a ja się starzeję. Nie mogę nic na to poradzić. Pozostaje mi więc tylko ćwiczyć cierpliwość, prawda?

Tak często zapominam o tym, ile dla mnie zrobiłeś. Zapominam wciąż, że dzięki Tobie w ogóle jeszcze tu jestem. Zapominam o tym, że to Ty dałeś mi siłę, by ruszyć na przód. Zapominam o tym, że wszystko co mam- zawdzięczam przede wszystkim Tobie. Zresztą, sam wiesz. Jest środek nocy, a po mojej twarzy mimowolnie spływają co chwilę łzy szczęścia.

Tak bardzo się cieszę, że Cię mam. Tak bardzo lubię chwile, kiedy ot tak przychodzisz po buziaka, kiedy chcesz się przytulić. Uwielbiam kiedy masz świetny humor i cały dzień upływa nam spokojnie. Lubię oglądać z Tobą zdjęcia, Twoja ekscytacja podczas przewracania stron albumu jest zachwycająca. Lubię przygotowywać z Tobą śniadania, nawet mimo tego, że zazwyczaj przesalasz mi jajecznicę. Lubię, kiedy pomagasz mi odkurzać. A najbardziej uwielbiam, kiedy  śpiewasz, wiesz? Boże, jest tyle rzeczy, które uwielbiam z Tobą robić i tak strasznie źle mi z tym, że na większość z nich nie mam ostatnio siły. Od Ciebie jednak również dużo zależy. Jeśli budzisz mnie grzebiąc mi w oczach, albo uderzając czymś w mój łuk briowy, czy brzuch- nie dziw się, że od rana jestem wściekła jak osa…

Jakkolwiek to wszystko nie brzmi- kocham Cię najbardziej na świecie. Zawsze będę. Nawet jeśli pójdziesz kiedyś złą drogą. Zawsze będę. Mimo wszystko.

BARDZO CIĘ KOCHAM, dobranoc.

WP_20150407_008

WP_20150407_005

Mam ostatnio dużo gorszy czas wychowawczy, o ile mogę to tak w ogóle nazwać. Brakuje mi siły, ochoty i cierpliwości- chociaż staram się jak mogę. Wiem, że za jakiś czas wszelkie te negatywne emocje odejdą ode mnie, jak za każdym razem- w końcu jesteśmy tylko ludźmi i nawet my matki mamy ten swój gorszy czas. Ten wpis jest więc swojego rodzaju moim osobistym rachunkiem sumienia.

Nie wyszedł za dobrze.

Może moje koszmary są karą?

I standardowo już zapraszam Was do najnowszej, promocyjnej gazetki:
s3_viewer_small_Lidl_01

  • Marika

    Rozwaliłaś system tym wpisem…

  • Miałam wrażenie że czytam o sobie… myślałam ze tylko u mnie takie emocje ale widzę że mamy wiele wspólnego..
    Piękny wpis z prawdziwym przekazem.
    Pozdrawiam

  • Niestety ale każdej matce czasami brakuje cierpliwości… U mnie też bywają takie dni i właśnie kiedy jest już noc, a chłopaki śpią, jest mi tak bardzo źle i głupio za swoje zachowanie… ale jesteśmy tylko ludźmi…

  • zeta_

    Panno Karolino…☺popłakałam się troszkę…i troszkę pośmialam…takie mam wrażenie, ze każda z nas-matek- miewa takie wyrzuty sumienia…ale to chyba dobrze…znaczy to tyle, ze KOCHAMY te nasze szkraby…☺☺☺

  • No niestety też tak mam. Najgorsze jest to, że choć wiemy, że robimy coś źle to i tak to schematyczni powtarzamy, ale naszej miłości nic im nie zastąpi i nikt nie zrozumie. Czasami mamy prawo nie mieć już sił. To normalne.

  • Powiem ci, że też miałam taki czas. Jakoś tak to co się działo wokoło, a nie działo się dobrze, wyładowywałam chyba na dzieciach. Traciłam cierpliwość w sekundę i darłam ryja, tak, nie krzyczałam tylko darłam ryja bo inaczej tego nazwać nie można, a potem dopadały mnie wyrzuty sumienia. Kiedyś kładąc chłopaków spać zrobiłam dokładnie taki sam rachunek sumienia, a potem kolejny i jeszcze kilka i wiesz co? Podziałało. Nie jestem oazą spokoju i nadal potrafią mnie wyprowadzić z równowagi, ale jestem spokojniejsza, na bieżąco doceniam to co mam, a nie po fakcie, a jak czasem zdarzy mi się wydrzeć ryja :) to zaraz ich przepraszam i tłumaczę dlaczego tak się stało. Ty też odzyskasz swój spokój.

  • Śpiące dzieci są takie cudowne, prawda? :)