LIFESTYLEMATKA TEŻ CZŁOWIEKSTREFA MAMY

Czy boisz się ciemności?

Mama Kubusia7 comments181 views
Są rzeczy, których mimowolnie sie obawiam. Oczywiście nie mam na myśli tajemniczych najeźdźców z kosmosu.

 

źródło: blogs.villagevoice.com
1. Na pierwszym miejscu-winda. Wszystkie windy. Zarówno te w szklanych budynkach, jak i te w centrach handlowych. Nieważne, czy zakryte całkowicie, czy oszklone. Jestem dla nich na nie. Panicznie się ich boję i nienawidzę uczucia, które odczuwam wewnątrz swojego ciała podczas jazdy. Zresztą, pewnie słyszeliście o przerażających dowcipach, jakie miały miejsce w Brazyli. Duch dziewczynki, wypadające z trumny zwłoki czy znikająca podłoga… Dostałabym zawału, albo i gorzej.
źródło: forsal.pl
2. Samolot. Nigdy nie leciałam, nie wiem jakie to uczucie, nie klaskałam po wylądowaniu. No i nie chcę, nikt mnie nie namówi. Jest to chyba jedyna rzecz, której nie zrobiłabym w zagrożeniu własnego życia. No, dla Kuby to wiadomo. Mam nadzieję, że nigdy nie będę zmuszona wsiąść do samolotu.  Może i piękny widok zza okna, szczególnie nocą. Ale jeśli będę miała ochotę na porwanie przez arabów, sama dam im znać, samolot będzie niepotrzebny.
źródło: wiadomosci.onet.pl
3. Pająki, robaki, komary i inne owady. Tu działa może nie tyle strach, co obrzydzenie. Chociaż jak przypomnę sobie sytuację, w której podczas zbierania grzybów na twarzy zawisła mi gruba pajęczyna, z wielkim, czarnym pająkiem, to aż mi dłonie drętwieją. Fu! Panicznie boję się dżdżwonic, larw i tego typu pełzaków. Myszy i szczury to samo. Masakra.
źródło: osocialguincheroes.com.ar
4. Burza. Takie pozornie zwykłe zjawisko atmosferyczne i czego tu się niby bać? Lubię na nią patrzeć, zza okna, w domu, gdzie czuję się bezpiecznie. Jednak wystarczy, że usłyszę głęboki grzmot i robi mi się gorąco. Burza źle mi się kojarzy od czasu powodzi na Pomorzu. Jechałam wtedy na wakacje do Kołobrzegu i miałam okazję na własne oczy zobaczyć nadciągające chmury i ścianę deszczu. Jeśli jestem z kimś, mogę spokojnie oglądać ją przez okno. Kiedy jestem sama mam ochotę zatkać czymś uszy, zakleić oczy i chwilowo nie istnieć. Czasami wmawiam sobie, że to błysk aparatu, czy kable wysokiego napięcia dają o sobie znać- jednak po chwili moje złudne nadzieje spełzają na niczym…
źródło zdjęcia: straszne-historie.pl
5. Klauni. Nienawidzę, odkąd pamiętam. Szczerze nie znoszę. Nie wiem dlaczego. Tfu, wiem, są przerażający. Wywołują we mnie ogromną panikę, której nie potrafię opisać słowami. Są gorsi niż najgorsze pioruny!

 

Bez tytułu

 

A Wy czego się boicie?

 

 

  • Dorota

    O Jezu, nawet w najgorszym koszmarze sobie tego nie wyobrażałam :D masakra, aż mi się słabo robi na samą myśl :D
    A z windą przypomniała mi się śmieszna historia z mojego porodu- jak dotarłam do szpitala to miałam już skurcze co 5-7 minut, jak dla mnie ból okropny i Panie z izby przyjęć widząc mój stan od razu pobiegły po wózek. Wpakowały mnie na niego i szybko do windy. A ja co zrobiłam? Uciekłam i poszłam na to pierwsze piętro po schodach :D nie wiem, bałam się strasznie porodu, ale chyba ten strach przed zamkniętymi pomieszczeniami jest silniejszy. Stąd miałam siłę żeby tam wejść mimo tych skurczy. Oj jak mi się wtedy oberwało od lekarza i położnej :D ale może przez ten spacer po schodach młoda urodziła się po niecałej godzinie :D

  • Tak się strasznie bałam, że wrzuciłaś tu jakieś zdjęcie pająka, że w pierwszej kolejności przeleciałam szybko po zdjęciach, żeby mi potwór nie wyskoczył.
    Boję się ich panicznie. Na widok mikro-maleńkiego nie mogę oddychać i wpadam w panikę. Niektórych to śmieszy, a ja serio wariuje. Zdarzyło mi się wybiec nago przed domek letniskowy, jak podczas kąpieli spadł mi gigant na brzuch…

  • Kaśka

    Ja też boję się latać samolotem, mimo, że nigdy tego nie robiłam. Nie chodzi o jakichś terrorystów, czy coś, ale o sam fakt… Z pociągu, samochodu, autobusu można uciec, a z samolotu, co? Tak samo kurcze ze statkami… :O

  • Dorota

    Widzę, że mamy podobne lęki :) opróczttego co wymieniłaś boję się jeszcze ciemności, mam tak od dziecka. Dlatego zawsze w domu mam pod ręką zapas świeczek i zapalniczkę- gdyby np była jakaś awaria i nie byłoby prądu :) boję się też pszczół, no boję się i tyle :D a klaunów boję się po obejrzeniu filmu „to” :/ masakra, jak niektóre horrory zryły mi psychikę :)

  • Muminek

    Ojaa, paimętam ten serial!

  • Joaśka

    Jak można się bać windy? :D To kurde co, wolałabyś z dzieckiem, zakupami i wózkiem taszczyć się po schodach, niż wsiąść do windy? :D

  • z windą mam to samo. jak już muszę nią jechać to najchętniej mam ochotę rozwalić ją i uciec stamtad bo duszę się w każdej sekundzie jazdy