PARENTING

Co powinien umieć trzylatek?

Mama Kubusia5 comments134 views

Za cztery miesiące mój syn będzie trzylatkiem. Rok temu o tej porze zastanawiałam się, co powinien umieć dwulatek (pewnie pamiętacie ten wpis) i z dumą stwierdzałam, że Kuba mieścił się w ogólnie przyjętych „normach” już jakiś czas wcześniej. Jak będzie tym razem?

INTERESUJE  SIĘ WIELOMA RZECZAMI I PYTA O NIE.

Tak, ten etap zdecydowanie możemy odhaczyć. Ciągłe pytania „po co?”, „dlaczego?”, „gdzie jesteśmy?”, „co robisz?” początkowo były całkiem zabawne, jednak powtarzane na okrągło potrafią stać się naprawdę frustrującymi.

MOŻE NAUCZYĆ SIĘ PIOSENKI, LUB WIERSZYKA.

Zgadza się. Kuba zna na pamięć już kilka refrenów piosenek, jedną nawet ze zwrotną, a od ponad miesiąca dumnie recytuje „Mamo, mamo, coś Ci dam”- co zresztą pokazywałam Wam w umieszczonym na naszym fan page filmiku.

ZNA SWOJĄ PŁEĆ I IMIĘ.

To również mogę odhaczyć, właściwie od dawna.

WIE DO CZEGO SŁUŻĄ PRZEDMIOTY CODZIENNEGO UŻYTKU.

Odhaczone.

ROZWIĄZUJE PROBLEMY (PRZYKŁADOWO WIE, ŻE TRZEBA DOSUNĄĆ KRZESŁO, ABY DOSTAĆ SIĘ GDZIEŚ WYŻEJ).

Matko Boska, ile przez to nieporozumień jest. Dla Kuby chyba naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych i każdego dnia zaskakuje mnie coraz bardziej. Na szczęście mój prywatny system zarządzania ryzykiem opanowałam do perfekcji. (Czytaj: wszystko ok, dopóki nie leje się krew!)

RADZI SOBIE Z PROSTĄ UKŁADANKĄ.

Czy 9-elementowe puzzle również się liczą?

ROZUMIE POJĘCIA LICZBOWE.

Zgadza się. Kuba wie, ile to jeden, a ile to dwa. Potem czasem jest gorzej. Wie jednak co to znaczy „dużo”, a co „mało”. Chyba mogę być dumna? ;)

BUDUJE ZDANIA.

Robił to mając dwa lata. Teraz śmiga tak nieźle, że czasami naprawdę zapominam, że dopiero za cztery miesiące będzie tylko trzylatkiem, a nie kilkuletnim dzieckiem…

WSKAZUJE CZĘŚCI CIAŁA.

Z dumą muszę przyznać, że tę opcję Kuba opanował do perfekcji już jakiś czas temu.

ROZUMIE POLECENIA.

Rozumieć rozumie. Gorzej czasem z ich wykonywaniem…

POTRAFI SKUPIĆ SIĘ NA BAJCE, CZY INNYM ZAJĘCIU.

Potrafi skupić? Zdarza się, że kiedy Kuba ogląda Świnkę Peppę, albo Lulusia- to w ogóle nie można do niego dotrzeć. Chyba, że usłyszy magiczne: „Chcesz jajeczko?”.

PRÓBUJE SIĘ SAM UBIERAĆ I ROZBIERAĆ.

To też się zgadza.

KORZYSTA Z TOALETY.

No tutaj mamy „mały” problem. No cóż… Nikt podobno nie jest idealny.

BUDUJE WIEŻĘ Z OŚMIU KLOCKÓW.

Osiem to prawdę mówiąc pikuś od wielu miesięcy.

SCHODZI ZE SCHODÓW.

A nawet i schodzi!

POTRAFI KRĘCIĆ SIĘ WOKÓŁ WŁASNEJ OSI, PODSKAKIWAĆ, STAĆ NA PALCACH, ZESKOCZYĆ ZE SCHODKA.

Aż za dobrze…

Wydaje mi się, że mogę być dumna. Tylko ten cholery kibelek teraz przed nami. Kuba oporny, a ja nerwowa- więc będzie mega ciężko. Ale cóż, co nas nie zabije, to nas wzmocni prawda? ;)

  • natalia

    skad wzielas to z 8 klockami? moj mial 10 miesiecy i tyle ukladal? mnie sie wydawalo ze dwulatek musi juz powtarzac proste konstrukcje, hmmm… pewnie zalezy od zrodla
    POTRAFI KRĘCIĆ SIĘ WOKÓŁ WŁASNEJ OSI, PODSKAKIWAĆ, STAĆ NA PALCACH, ZESKOCZYĆ ZE SCHODKA. – to tez zgodnie z posiadana literatura ma robic 2 latek, tak samo jak wchodzic i schodzic po schodac, wchodzic krokiem naprzemiennym
    proby rozbierania i ubierania tez na dwa latka

    • natalia

      teraz mi sie te czesci ciala rzucily, to tez dla dziecka ktore konczy dwa lata :O podaj zrodlo

    • Wydaje mi się, że babyonline. ;)

  • MamaMadzi

    Z korzystaniem na wc niemartw się czytałam artykuł że więksozśc dzieci w pierwszej połowie 3 roku życia samo z dnia na dzień idzie na kibelek i tak było w naszym przypadku wstała rano poszła usiadła na kibelek i zrobiła siusiu :)

  • MamaMadzi

    Bez zadnych przymuszaczy nerwów nie była do niczego zmuszana :)