MODA

I have nothing to wear!

Mama Kubusia122 views

Wstajesz rano, świeci słońce i myślisz sobie: „achhh, to będzie piękny dzień!”. I taki właśnie jest, poranek. Do momentu, w którym nie zaczniesz zastanawiać się co na siebie założyć…

Na pierwszy ogień leci wymarzona czerwona sukienka. Czekałaś na nią długo, więc cieszysz się podwójnie. Z racji tego, że ktoś powiedział Ci, że wyglądasz jak z Auschwitz- wybierasz najmniejszy rozmiar. Uśmiech z Twojej twarzy znika, kiedy okazuje się, że sukienka jest Ci za duża, a do nowego mieszkania nie zabrałaś maszyny do szycia. Radość zamienia się w rozpacz, więc chowasz sukienkę do szafy. Będzie na wesele kuzyna, w październiku.

page1

Ponownie zaglądasz do szafy, gdzie znajdujesz sweterkową tunikę z kokardkami na plecach. Ubierasz i stwierdzasz, że całkiem fajnie wygląda przy Twoich siwo-fioletowych włosach. Jest radość. Nie trwa długo. Tunika jest na tyle cienka, że prześwituje. Znów rozpacz.

page2

WP_20150509_10_46_51_Pro

Zdesperowana zaczynasz tęsknić za dniami, kiedy zarzucałaś na siebie kurtkę. Przecież wtedy mogłaś ubrać cokolwiek, prawda?

IMG_20150417_123919

Ale nie poddajesz się sentymentom. Zaglądasz do szafy i oczami prześwietlasz cztery półki zapełnione ubraniami. Fuck. Nadal nie masz co ubrać. Spodnie to nie problem, ale co na górę? Nic do siebie nie pasuje, w niczym nie czujesz się wyjątkowo fajnie. A miał być taki piękny dzień… Ostatecznie więc stawiasz na dresową bluzę. Pasuje do wszystkiego.

page3

page4

A potem uświadamiasz sobie, że taki dylemat masz niemalże każdego poranka. W końcu jesteś kobietą…