GADŻETY DLA RODZICÓW

Big Brother w domu? – tylko z D-Link EyeOn Baby Camera.

Mama Kubusia12 comments305 views

Jeszcze zanim przeprowadziliśmy się do Gdańska wiedziałam, że prędzej czy później będzie potrzebna nam elektroniczna niania.

Ściany budynku, w którym mieszkamy wbrew pozorom są dość grube, a jeśli dojdą do tego masywne drzwi przy każdym z pomieszczeń- ciężko usłyszeć mówiące do nas szeptem dziecko, kiedy znajdujemy się za ścianą. Początkowo świetnie dawałam sobie radę i po prostu co minutę przerywałam wykonywane zajęcie i zaglądałam do pokoju, by sprawdzić, co robi Kuba. Prysznic często brałam dopiero w nocy i to przy uchylonych drzwiach od łazienki, aby mieć pewność, że usłyszę płacz przebudzonego Kuby. Na dłuższą metę było to jednak bardzo męczące i zwyczajnie niekomfortowe, aby nie powiedzieć wprost- dość irytujące. Niestety nie mogłam odpuścić kontrolowania mojego prawie trzy-latka, któremu do głowy przychodzą naprawdę „świetne” pomysły, dlatego w naszym mieszkaniu pojawiła się D-Link EyeOn Baby Camera.

WP_20150610_12_42_16_Pro

WP_20150610_12_53_00_Pro

WP_20150610_12_53_08_Pro

WP_20150610_15_14_16_Pro

WP_20150610_15_14_48_Pro

Czym jest D-Link EyeOn Baby Camera?

Mówiąc w skrócie D-Link EyeOn Baby Camera jest w moim odczuciu najlepszą nianią elektroniczną na świecie, która pozwala na przesyłanie obrazu za pomocą tabletu, bądź telefonu komórkowego (przy wykorzystaniu WiFi). Dodatkowo posiada czujniki ruchu, temperatury i płaczu naszego dziecka. A co najciekawsze- pozwala rodzicowi nawet na komunikację z dzieckiem. A jeśli trzeba- nocą otuli dziecko jedną z pięciu uroczych kołysanek.

Zapewne każdy rodzic miał do czynienia z tradycyjną nianią elektroniczną, dzięki której nocą można usłyszeć płacz przebudzonego dziecka znajdującego się w pokoju za ścianą. W moim odczuciu jednak, wszystkie tradycyjne nianie elektroniczne mają jedną główną wadę- nie przesyłają obrazu na żywo. Czy to aż tak ważne? Dla mnie tak, ponieważ kiedy w nocy brałam prysznic i nagle usłyszałam cichutki płacz Kuby- leciałam na złamanie karku, by sprawdzić czy wszystko w porządku, podczas gdy on w tym czasie zdążył już zasnąć ponownie. Zresztą, nawet w ciągu dnia fajnie mieć podgląd na żywo, kiedy znajdujemy się w pokoju obok. Jak wiecie mamy całkiem pokaźnych rozmiarów zabudowany balkon i odkąd zrobiło się naprawdę ciepło- Kuba spędza tam część czasu w ciągu dnia na zabawie. Ja w tym czasie zazwyczaj albo sprzątam, albo robię coś w kuchni. A że Kuba bardzo lubi kombinować- często zwyczajnie wchodzi na jeden z wiklinowych foteli i próbuje rozejrzeć się przez okno. Teoretycznie szanse na to, że wypadnie są niewielkie- ale jak wiadomo, przy dziecku niczego nie można być pewnym na sto procent, a już szczególnie tego, że samo nic sobie nie zrobi. Jak do tej pory musiałam co chwilę przerywać swoje misje i sprawdzać, czy nie wpadł mu do głowy żaden głupi pomysł. Teraz już nie muszę, dzięki D-Link EyeOn Baby Camera.

WP_20150610_12_43_12_Pro

WP_20150610_12_51_20_Pro

WP_20150610_12_54_04_Pro

WP_20150610_12_54_22_Pro

D-Link EyeOn Baby Camera jest niezwykle prosta w obsłudze i nawet taka ignorantka informatyczna jak ja- bez problemu poradzi sobie z instalacją oprogramowania. Jak wspomniałam na początku- niania elektroniczna współpracuje w porozumieniu z naszym tabletem, bądź telefonem komórkowym- wykorzystując sieć bezprzewodową, która jest bezwzględnym warunkiem umożliwiającym pracę kamery. Sama instalacja programu jest niezwykle prosta. Wystarczy pobrać aplikację z Google Play, bądź App Store i rozpocząć proces instalacji. Tutaj nie da się pomylić, bądź zrobić czegoś źle- każdy krok jest dokładnie wyjaśniony. Samą nianię podłączamy do zasilacza i na dołączonej przyssawce ustawiamy w miejscu, które umożliwi nam podgląd dziecka, a zarazem sprawi, że maluch nie będzie miał możliwości zabawy nianią. Po uruchomieniu aplikacji w naszym telefonie, lub tablecie- możemy na żywo oglądać obraz wysyłany przez kamerkę. Dodatkowo, widzimy jaka temperatura panuje w pomieszczeniu, w którym przebywa nasze dziecko. Jedną z ciekawszych opcji, jaką daje nam D-Link EyeOn Baby Camera jest możliwość bezpośredniej komunikacji z dzieckiem. Kamerka wyposażona jest w mikrofon, dzięki któremu nasze dziecko może z nami rozmawiać (co usłyszymy na naszym urządzeniu), a i my możemy komunikować się z dzieckiem (usłyszy ono nas głos w niani). To świetna opcja szczególnie w nocy, kiedy dziecko przebywa w innym pomieszczeniu i nagle przebudzi się- jeśli maluchowi do ponownego zaśnięcia wystarczy jedynie nasz głos, nie musimy nawet wstawać z łóżka. W przypadku mniejszych dzieci świetnie sprawdzi się także opcja z kołysankami odtwarzanymi przez kamerę.

WP_20150610_12_58_46_Pro

page

20150610150336915

Miałam możliwość zetknięcia się z wieloma nianiami i kilkoma kamerkami pozwalającymi na obserwację dzieci. Prawdę mówiąc D-Link EyeOn Baby Camera jest najlepszym gadżetem tego typu z jakim się spotkałam. Obraz przesyłany przez kamerę jest naprawdę świetnej jakości, a dodatkowo- w razie potrzeby możemy go sobie jeszcze powiększyć. Kamera pozwala nam także na zapisywanie zdjęć i filmików, co dodatkowo podwyższa jej atrakcyjność. Co prawda cena kamerki jest nieco wyższa, niż w przypadku tradycyjnych niań elektronicznych. Jeśli jednak stoimy przed wyborem trzeciego oka warto zastanowić się, czy lepiej kupić zwykłą nianię, która nie ukrywajmy- nie daje nam zbyt wielu możliwości; czy zaoszczędzić nieco pieniędzy i zainwestować w sprzęt, który posłuży nam przez lata. Osobiście jestem pewna, że D-Link EyeOn Baby Camera świetnie sprawdzi się u nas również w przyszłości, kiedy to z pewnością zmienimy mieszkanie na nieco większe, bądź kiedy Kuba doczeka się rodzeństwa (nie, nie jestem w ciąży i póki co nie planuję ;) !)

WP_20150610_15_14_40_Pro

  • Anonim

    My mamy taką zwykłą nianię elektroniczną i właśnie czasem przydałby się taki podgląd z kamerki. Szczególnie właśnie kiedy jak Ty jestem w kuchni, a dzieci w pokoju. Pozdrawiam, Asia.

  • Anonim

    Wow, świetna ta niania, zazdraszczam oficjalnie! :D

  • Klaudunia

    Karolcia, wiesz, że akurat jestem przed wyborem niani? :)))) Dzięki!

  • Czytelniczka

    Ale fajny gadżecik :) Nawet nie wiedziałam, że D-LINK ma nianię, bo kojarzyli mi się zawsze z kamerkami internetowymi do komputerów stacjonarnych. Miałam kiedyś taką kamerkę .

  • A,

    A jaki dokładny koszt tej niani? Bo z tego co widzę na allegro to jakieś 550 zł, tak? Powiem Ci, że nie jest najgorszej z tą ceną, bo z tego co piszesz- serio jest spoko. :)

  • Majka

    Prawdę mówiąc, nigdy by mi nie przyszło do głowy, by kupować nianię dla prawie 3-latka. Ale Ty świetnie pokazałaś, że i dla większego dziecka taka kamerka może być przydatna. A właściwie- przy prawie 3-letnim dziecku. :)