MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Chyba się zestarzałam.

Mama Kubusia10 comments278 views

I to tak serio.

page3

Za lekko ponad miesiąc stuknie mi już dwadzieścia sześć lat. Dla jednych mało, dla innych nieco więcej, a dla mnie całkiem sporo. Pamiętam jak będąc jeszcze w podstawówce- z zazdrością spoglądałam na licealistów. Mimo tego, że nie osiągnęli jeszcze wtedy pełnoletności- wydawali się być tacy dorośli. Pamiętam jak wyczekiwałam dnia swoich osiemnastych urodzin. W końcu wszystko miało się zmienić- mogłabym sama kupować sobie alkohol i poproszona o dowód pokazywać go z dumą, mogłabym nocować po za domem bez dodatkowego tłumaczenia się rodzicom- przecież będę pełnoletnia. Dokładnie tak wtedy myślałam. Od osiągnięcia pełnoletności minęło mi już prawie osiem lat, a ja czuję się czasami, jakby minęły całe wieki. Kiedy wspominam swoje dzieciństwo i porównuję je do teraźniejszości w jakiej żyją dzieciaki- zastanawiam się gdzie minęły mi te wszystkie lata, kiedy tak wiele się zmieniło? Gry na kinecta? Ja jarałam się pegazusem i starymi grami na kardridże. Quady na komunię? Mnie radość sprawił czerwony, górski rower i zegarek z tenisistką.

Z przykrością jednak stwierdzam, że najbardziej dało mi się we znaki macierzyństwo. To przez te blisko trzy lata postarzałam się bardziej, niż przez całe swoje życie. I nie mam tu na myśli dojrzewania do pewnych spraw, czy zmiany życiowych priorytetów. Po prostu często czuję się dużo starzej, niżeli powinnam na te dwadzieścia sześć lat, które niebawem wybije mi kalendarz.

Pominę może fakt, że każdego ranka budzę się połamana. Przykładowo dzisiaj rano nie mogłam nawet ruszać głowa- cała szyja i kark były tak sztywne, że nawet najmniejszy ruch głową był niemożliwy. Ale nie chodzi tu tylko o starzenie się samego organizmu. Na samą myśl o tym, że miałabym wyjść do jakiegoś klubu i tańczyć do klubowej muzyki- robi mi się niedobrze, serio. Nie odczuwam takiej potrzeby, by wyjść i tańczyć. Na piwo, na drinka- pewnie, ale tańczyć? Nie mam na takie rzeczy ochoty i nie ma możliwości, abym zmieniła zdanie.

To samo tyczy się różnego rodzaju oficjalnych imprez rodzinnych, które odbywają się gdzie indziej niż w domowym zaciszu. Dla przykładu- mój najlepszy i zarazem najbliższy kuzyn jesienią bierze ślub. Będzie cała najbliższa rodzina, będą moi rodzice, mój brat- mogłabym zabrać Grześka i Kubę i jechać. Myślicie, że mam ochotę? Zobaczyć się z kuzynem tak, bawić się na weselu już nie bardzo. A że jesienią wypadają urodziny Kuby i rocznica ślubu moich rodziców… Nie bawią mnie wesela, nie czuję tego klimatu. Zresztą, nigdy nie czułam. Pewnie wiele tracę, prawda?

WP_20150603_008 — kopia

WP_20150605_014 — kopia

bluza – sheinside
sukienka – sheinside

  • Anonim

    Ja tez nie lubię takich imprez.

  • kamilaw89

    Mam tak samo. Chyba nawet jesteśmy z tego samego rocznika 89 i mamy synów w tym samym wieku 2013 rok. Niby 26 lat to nie dużo ale już nie mam tej werwy i tej checi do zabawy co kiedys.

  • Karola

    Mi się też nigdy nie chce iść, ale w sumie zawsze się fajnie bawię :P
    W tym przypadku raczej zastanawiałabym się, czy wypada odmawiać tak po prostu bo się nie chce. Kuzynowi może być najzwyczajniej przykro :)

  • malikaaa

    ja mam wesele w najbliższą sobotę, najchętniej bym nie szła, bo nie dość, że sama impreza jest męcząca to 400km w jedną stronę żeby z Poznania do domu jechać nigdy nie napawa mnie optymizmem ale kiecka jest, buty są, wesele siostry więc idę. mam nadzieję, że tym razem też sprawdzi się reguła, że jak się człowiekowi nie chce to się wybawi najlepiej ;)

  • paula

    też mi zaraz wybije 26lat;)i też jak Ty nie lubie wesel i wyjście do klubu tak ale na drinka o tańcach nie ma mowy :) ale mi dzieciątko moje daje skrzydeł i dzięki Niemu czuje się młodziej aleeee mój mąż jakiś ,,dziadek,,się zrobił i mnie ,,zmula,, ;)

  • Lana

    Raju, kobieto – a ja myslałam ( serio ), że Ty masz 18 lat.Ze jesteś teen mammy :)

  • Ruda

    O rany jak ja Cię rozumiem, od czasów chyba gimnazjum, a obecnie mam 23 lata, NIENAWIDZĘ wszelakiego rodzaju spędów rodzinnych/dyskotek etc.
    Tyle, że u mnie to nie starość, tylko aspołeczność na stałe :D

  • rrruda

    Naturalna kolek rzeczy nieprzespane nocki zmartwienia to wszystko na wpływ na twój wygląd ale jak ja to zawsze mawiam – my kobiety jesteśmy zawsze piękne i młode…… Zmienia się tylko rodzaj środków komserwujących

    Ja też cię wzięłam za teen-mamę

  • Urzeczona

    Nie jesteś dziwna, też nie lubię.