BLOGOSFERAORGANIZACJA

Praca w domu – plusy i minusy.

Mama Kubusia15 comments345 views

Ale Ci dobrze- zarabiasz pieniądze bez wychodzenia z domu i przez cały dzień możesz mieć na oku Kubę. Naprawdę Ci tego zazdroszczę!” – Czy aby na pewno?

Owszem, mam to szczęście, że mogę pracować w domu i właściwie przez cały dzień mieć Kubę na oku. Z kim nie rozmawiam- ten zazdrości zarówno mi, jak i innym osobom, które mają taką możliwość. Praca w domu po za ogromem plusów niesie za sobą jednak również minusy. I to całkiem nieprzyjemne.

WP_20150314_011

PRACA W DOMU -MINUSY.

  • Największym minusem pracy w domu jest fakt, że dziecko nie rozumie tego, że mama będąc w domu nie może się z nim bawić. Małe dzieci nie rozumieją jeszcze czym jest praca i jakie korzyści przynosi. Widzę to nie tylko na przykładzie Kuby, który chce, abym rysowała z nim tu i teraz; ale i wnioskuję to na podstawie opowieści innych mam, które pracują w domu. To czasem naprawdę nie jest łatwe- pracujesz przy komputerze i widzisz jak Twoje dziecko bawi się ze smutną miną czekając aż skończysz, byś mogła pobawić się razem z nim. W efekcie czego często pracę przerywasz…
  • Czasami ciężko z organizacją, naprawdę. Coś takiego jak rejestracja czasu pracy nie istnieje. Zawsze znajdzie się do zrobienia coś pilniejszego, nie cierpiącego zwłoki. W efekcie tego robię sobie czasami kilka dni wolnego, by zająć się sprawami bieżącymi. Efekt końcowy? Ostatnich kilka nocy każdego miesiąca spędzam na masowym pisaniu i nadrabianiu zaległości, co naprawdę nie jest fajne.
  • Minusem pracy w domu jest również fakt, że nikt nie płaci Ci za nadgodziny, nie masz urlopu i chorobowego.

WP_20150530_10_28_02_Pro__highres

PRACA W DOMU – PLUSY.

  • Ogromnym plusem pracy w domu jest fakt, że przy dobrej organizacji naprawdę można wygospodarować sobie czas, który poświęcamy tylko na pracę, a reszta nie ma znaczenia. Zazwyczaj jest to późny wieczór, kiedy dziecko już śpi. Kiedyś nie miałam z tym najmniejszego problemu…
  • Masz dziecko cały czas na oku, to prawda. Możesz na bieżąco dbać o jego potrzeby, patrzeć na to jak się rozwija. Nie musisz rozstawać się z dzieckiem na te przysłowiowe osiem godzin.
  • Masz przerwę kiedy chcesz! Ładna pogoda? Idziesz na spacer, plac zabaw, czy do piaskownicy- o której godzinie tylko chcesz. Nie musisz pytać szefa o pozwolenie. Twoim szefem jest tak naprawdę Twoje dziecko- a ono chce pójść.
  • Przytulasz dziecko kiedy tylko chcesz. A nie po godzinach.
  • Możesz robić kilka rzeczy na raz- po za pracą przeglądasz sobie portale społecznościowe i odpowiadasz na maile. I nikt Cię za to nie bije.
  • Nikt nie marudzi Ci, że się nie wyrabiasz.

Generalnie ujmując- moim zdaniem praca w domu ma więcej plusów niż minusów. Czasem jednak zdarzają się dni, że to właśnie te minusy biorą górę nad plusami i naprawdę nie jest łatwo. Z wyrzutami sumienia siedzę przed komputerem i klepię kolejny tekst na temat zupełnie mi obcy. Jednak nie będę narzekać- mogę być przy Kubie niemal przez cały czas i nie muszę ze łzami w oczach odprowadzać go do przedszkola, czy w inne miejsce.

  • Magda G.

    Ja chyba bym nie umiała tak pracować, chwilę tak pracowałam i myślałam o Julce i obiedzie, prasowaniu itp.kompletnie nie mogłam się skupić, w dodatku mam małego psa który takimi oczami na mnie patrzył z piłeczka w pyszczku.W biurze zupełnie inne skupienie miałam, 8h i wracałam do córci.Mam to szczęście, że była zawsze z moją mamą :)

  • Tak czy inaczej, jest czego zazdrościć :P

  • Anna

    Ja pracuję w domu zawodowo, na etacie.. i tak jak u Ciebie, u mnie też wiecznie słyszę jak to ja mam fantastycznie, pilnuje se dzieci, nie muszę się o nic martwić itd. i sama też tak myślałam, dopóki nie zaczęłam tak pracować…Dziękuje losowi, że taką pracę mam, bo fakt nie muszę stresować się kto zostanie z dziećmi jak się pochorują, a niestety na nianie kasy brak, a babcie jedna za daleko, druga również pracująca.
    Ale rzeczywistość jest jednak taka, że ja jestem ciałem a duchem ciągle pracuje… Niby mam nienormowany czas pracy, ale obowiązki rozkładają się tak, że w zasadzie cały dzień pracuje to przy komputerze, to zbierając zamówienia i siedząc na telefonie, gdzie również potrzebuje dostępu do komputera i programu…
    Zauważają to i dzieci, starsza 7 latka mówi wprost, że ja nigdy nie mam czasu, że wiecznie chodzę zdenerwowana, zestresowana i nierzadko przedrzeźnia mnie w tym co ja robię, co gorsza nawet 4 latek zauważył mówiąc mi w piątek po Bożym Ciele, jak on coś chciał podczas gdy u mnie było nerwowo, ktoś dzwonił, rozmawiam z klientem, Hubert coś usiłuje mi powiedzieć a ja nie słyszę ani jego ani klienta wykrzyczał: „nie kocham Cię takiej, jutro (chodziło mu o wczoraj) jak nie pracowałaś to byłaś uśmiechnięta i dobra a dziś tylko pracujesz i pracujesz i krzyczysz i jesteś smutna” i niestety taka jest rzeczywistość :( nie jestem w stanie pracować w nocy, gdy oni śpią, choć część rzeczy wtedy właśnie robię, ale niemała część wymaga ode mnie zaangażowania w ciągu dnia.
    Co więcej pracując w domu nie można rozgraniczyć tych dziedzin praca-dom… no i jeszcze jedno brak kontakty z ludźmi, takie fizycznego.
    Ale się rozpisałam :)
    Pozdrawiam

    • Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś mimo tego, że Bubek ma dopiero niespełna trzy latka… No i to co napisałaś: „no i jeszcze jedno brak kontakty z ludźmi, takie fizycznego.” – Idealne podsumowanie, którego starałam się w tym wpisie za wszelką cenę uniknąć…

  • Roxi

    Też tak pracuję i targają mną dokładnie te same emocje. Synek nie rozumie, że muszę popracować, że terminy czasem gonią i muszę to zrobić już teraz, zaraz. On musi się przytulać, a jak siedzi sam na podłodze i próbuje się sam bawić, serce mi się kroi. Ale jednak u mnie wygrywają plusy i puki co nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną.

  • Mój mąż uwielbia pracować w domu, chociaż ma etat. Ja znowu nie umiem w domu. Ciągle mnie coś rozprasza….to chyba nie dla mnie, a wszystko wskazuje na to, że od stycznia będę musiała :)

    • Wiesz, jak trzeba to wszystko się da, tyle, że czasem kosztem WSZYSTKIEGO… Niestety.

  • rrruda

    No fakt minusy są dotkliwe. Praca w domu niby fajnie wszystko pod kontrola nie tracisz czasu na dojazdy ale brak kontaktu z ludźmi też duży minus

  • mami

    glupota z tym, ze nie masz chorobowego itp. jesli PROWADZISZ LEGALNA DZIALALNOSC nalezy Ci sie wszystko tak samo jakbys pracowala na etacie :-) Jestes panem swojego czasu pracy ,odpoczynku i tyle :-) od dwoch lat pracuje u siebie, w domu i nie narzekam :-)

    • Miałam na myśli fakt, że nawet jak jesteś chora, to nie masz „wolnego”! ;)

    • mami

      mozesz miec wolne od pracy, ale fakt obowiazki domowe zostaja :-)

    • To co to za wolne? :P