MOŻE NAD MORZE?

Co warto zobaczyć we Władysławowie?

Mama Kubusia442 views

Zdaniem portali turystycznych? Po za plażą i portem- nic.

WP_20150724_15_22_32_Pro

Chciałabym móc dumna ze swojego miasta rodzinnego i z uśmiechem na twarzy powiedzieć „wychowałam się we Władysławowie”. Chciałabym móc zrozumieć co tak ciągnie turystów z całej Polski do tej miejscowości i to jeszcze w szczycie sezonu. Niestety, nie jest to możliwe. Być może wynika to z faktu, że jeśli ma się coś na co dzień, to nie potrafi się tego docenić. Z całych sił próbuję jednak być obiektywna, a i to nie zmienia mojego zdania. Bo co tu niby fajnego?

WP_20150724_004

Z czystej ciekawości przejrzałam internet wpisując hasło: „co warto zobaczyć we Władysławowie”. Natrafiłam na jeden z portali turystycznych i kiedy zobaczyłam jakie atrakcje promuje, po prostu zrobiło mi się smutno. Na pierwszym miejscu Muzeum Motyli, które odwiedziłam kilka lat temu. Pomimo miłości jaką żywiłam wtedy do wszelkich żyjątek i kwiatków- nie zrobiło ono na mnie najmniejszego wrażenia. Na drugim miejscu Wieża Widokowa w Domu Rybaka. Może, gdyby wieża sama w sobie wreszcie zostałaby odrestaurowana- byłaby jakąś atrakcją. Może gdyby kilka lat temu z jednego z pięter nie skoczyłby młody chłopak i gdyby na jednym z pięter nie mieścił się gabinet dentystyczny i gabinet USG- spojrzałabym na to z uśmiechem. Może gdyby w samym Domu Rybaka nie znajdował się ośrodek zdrowia, w którym godziny przesiedziałam w kolejce i w którym badają mnie od wielu lat bez żadnych konkretnych rezultatów- miałabym większy dystans i dostrzegłabym głęboko ukryte piękno tego miejsca. Kolejny na liście „atrakcji” jest Odwrócony Domek, który jest kiepską kopią tego w Szymbarku. Aleja Gwiazd Sportu- no tak, nie mogło jej zabraknąć. Prawdę mówiąc miałaby nadal swój urok, gdyby nie fakt, że jakiś czas temu na jej końcu postawiono kamienie, które mają być jakimś tam odwzorowaniem szczytów górskich. Takie coś nad morzem? Przed wejściem na plażę? Eeeeee, nie. Lećmy dalej- Hallerówka. Owszem, dla smakoszy historii i zapachu wypchanych ptaków jest to jakaś atrakcja. Mnie to absolutnie nie kręci. Fajną opcją jest chyba jedynie możliwość pracy sezonowej, gdzie czasem można natrafić na naprawdę atrakcyjne warunki i atrakcyjne zakwaterowanie. Miastu niestety, brakuje jednak takiej strony internetowej, jaką mają we Wrocławiu: http://kwaterydlafirm.pl/pokoje/pokoje-pracownicze, dzięki której potencjalnych pracownikom dużo łatwiej byłoby coś wynająć.

WP_20150724_15_06_04_Pro

WP_20150724_15_06_19_Pro

Jedynym co lubię naprawdę w swoim rodzinnym mieście jest… Plaża. Jednak nie w szczycie sezonu, który przypada na lipiec i sierpień. Wolę odwiedzić ją w czerwcu, a nawet maju, oraz późnym latem- we wrześniu. Nie jest jeszcze zimno, ale turystów znacznie mniej, w efekcie czego urok tego miejsca jest bardziej odczuwalny. Dlatego jeśli macie wybór- naprawdę polecam Wam odwiedzić Władysławowo właśnie w tym czasie. Wczesnym i późnym latem. Ominą Was korki, gigantyczne kolejki i tłumy na ulicach – czyli to, czego nawet sami turyści nie lubią najbardziej.