MACIERZYŃSTWO

Czego żałuję w swoim macierzyństwie?

Mama Kubusia2 comments822 views

Matek idealnych po prostu nie ma.

  • Moim numerem jeden jest… Pobłażanie, w efekcie którego Kuba czasami nie bardzo liczy się z moim zdaniem.
  • Żałuję też tego, że jestem zbyt nerwowa i kiedy Kuba wyprowadzi mnie z równowagi to po prostu drę japę. I on też.
  • Często bywam na tyle leniwa, że zamiast bawić się z Kubą wolę włączyć mu bajkę i odpocząć. Choć to chyba nie kwestia lenistwa, a sypiącego się z każdym dniem zdrowia.
  • Moim sporym błędem jest fakt, że Kuba ciągle śmiga w pampersie. Pominę ten szczegół, że Kuba kompletnie nie jest zainteresowany współpracą w tym temacie- ja po prostu jestem za nerwowa.
  • Przyzwyczaiłam Kubę do częstych prezentów, w efekcie czego moje dziecko jest na swój sposób bogate w zabawki i ciuchy, a ja niczym myszka kościelna nie mogę sobie nawet kupić świetnego budzika, którego znalazłam ostatnio na stronie http://www.sklep.bestaudio.pl/. Ale ok, to szczegół, mało istotny.
  • Pozwalam Kubie jeść gdziekolwiek, w łóżku też.
  • Nie nauczyłam Kuby pić wody. Grzesiek skutecznie nadrabia.
  • Jestem mało konsekwentna względem kar i wyciągania konsekwencji, kiedy Kuba przegina.
  • Nie ograniczam mu szczególnie słodyczy i ma je właściwie na co dzień. Oczywiście tylko wtedy gdy normalnie zjada podstawowe posiłki, a na szczęście ostatnimi czasy na jego apetyt nie można narzekać.
  • Wciąż traktuję go jak małego chłopca, którego trzeba prowadzić za rączkę przez cały czas. Dopiero Grzesiek powoli otwiera mi oczy i nie ukrywam, że chwilami jest to uczucie podobne do zderzenia ze ścianą.
  • Nie lubię chodzić z Kubą na plac zabaw, ponieważ WSZYSTKIE dzieci, za każdym razem lgną do mnie jak ćmy do światła i każde chce mi o czymś opowiedzieć. A ja naprawdę nie przepadam za nieznajomymi dziećmi, szczególnie takimi, które się przechwalają. Na szczęście nauczyłam się już robić dobrą minę do złej gry.
  • Jak debilka wzruszam się za każdym razem, kiedy Grzesiek ma nockę, a Kuba zasypiając ze mną w naszym łóżku wtula się we mnie i mówi: „Kocham Cię, Mamusiu”. A potem wplata sobie swoje małe paluszki w moje i zasypia. <3

To chyba byłoby na tyle. Pocieszam się, że w większości są to rzeczy jeszcze do naprawienia.
Mam ostatnio mega ciężki okres i naprawdę musicie wybaczyć mi niską częstotliwość pojawiania się nowych wpisów.

  • endzi

    „Często bywam na tyle leniwa, że
    zamiast bawić się z Kubą wolę
    włączyć mu bajkę i odpocząć. Choć
    to chyba nie kwestia lenistwa, a
    sypiącego się z każdym dniem
    zdrowia” – nie ma to jak obarczyc sie czyms, a potem od razu usprawiedliwac. Spoko, znam matki schorowane, nawet jedna ktora cierpi na SM a nie usprawiedliwiaja sie tak jak Ty. Zreszta, to nic zlego, ze czasem chcesz odpoczac i wlaczasz mu po prostu bajki Kazdy potrzebuje chwili spokoju :-)

  • Magda- mama Macy

    Witam,

    Czytam Twoj wpis i ojjj, jakbym widziala siebie:) Przy okazji rozciaga mi sie na ustach usmieszek, bo wyglada na to, ze takich mamus jest zdecydowanie wiecej. Napewno jest duzo rzeczy, za ktore trzeba sie solidnie zabrac, np pampers. Moja tez jeszcze biega w pampersie i tylko czasami, w przyplywie naglego olsnienia korzysta ze swojego nocniczka albo duzego C (czyli duzego WC;)). Reszta jest do wybaczenia.

    P.S. Dostalam od tescia maszyne do szycia. Szczyt osiagniec technicznych 1984 roku! Maszyna solidna, metalowa i piekielnie ciezka! Ale mam nadzieje, ze mi dlugo posluzy. Jak zbiore sily to ”zamiaruje” uszyc mojejemu dziecowi spodenki do spania wg Twojego tutorialu- jest baardzo przejrzysty.

    Pozdrawiam cieplo,

    Magda