PARENTING

Czego bajki nauczyły mojego syna?

Mama Kubusia4 comments216 views

Mówi się, że to tylko sposób na chwilę spokoju dla rodzica. Mówi się, że to po prostu tępe gapienie się w kolorowy ekran. NIEPRAWDA.

IMG_20150819_201511

O dziwo jeszcze kilkanaście miesięcy temu sama stosunkowo sceptycznie podchodziłam do tematu bajek i puszczania ich dzieciakom. Oczywiście Kuba od czasu do czasu coś oglądał, ale to głównie po to, by potańczyć. Pamiętam, że kiedyś na naszym blogowym fan page rozwinęła się dyskusja odnośnie tego jakie bajki oglądają Wasze dzieci i polecaliśmy ulubione pozycje Waszych pociech. Nie wiedzieć dlaczego zgłębiłam temat.

Tak, moje dziecko ogląda bajki. Są dni, kiedy obejrzy jedną. Są też dni, gdzie przed telewizorem, czy ekranem laptopa spędzi dużo więcej czasu. I o ile kiedyś miałam z tym swojego rodzaju problem, o tyle teraz mam czyste sumienie. Dlaczego? Nie, nie dlatego, że teoretycznie wszystko jest dla ludzi. A dlatego, że widocznym jest, jak wiele Kuba nauczył się właśnie dzięki bajkom. Swego czasu, dzięki Śwince Peppie znacznie rozwinął swoje słownictwo. Z dnia na dzień zaczął budować złożone zdania. Dzięki Dorze i Umi Zoomi zaczął podłapywać angielskie słówka. W dniu moich urodzin udało mu się nawet wyrecytować liczny od jednego do dziesięciu w języku angielskim- gdzie ja nie uczyłam go tego nigdy wychodząc z założenia, że najpierw ma nauczyć się płynnie mówić po polsku.

Nie, nie mówię o włączaniu dziecku Cartoon Network, gdzie bajki totalnie nie przypominają teraz tego, co my sami oglądaliśmy w dzieciństwie. Mówię o bajkach, które mogą czegoś nauczyć. Liczenia, rozróżniania kolorów, rozwiązywania problemów, angielskich słówek.

IMG_20150819_201518

IMG_20150819_201520

IMG_20150819_201523_1

IMG_20150819_201533

IMG_20150819_201535_1

IMG_20150819_201913

dsdsdsds

WP_20150819_008

Ja: spodnie – klik || bluza – klik
Kuba: czapka – H&M || koszulka – Pepco || spodnie – ZARA

  • Anonim

    My ogladamy Dore i Klub przyjaciol Myszki Mickey. w prosty sposob ucza liczb kolorow i slowek po ang.
    Czasem Reksia Bolka i Lolka i Stacyjkowo.
    Zawiodlam sie na Maks i Ruby bo nauczyla Mata mowic” nie dobre ” na jajko.

  • I tak kto będzie chciał ten się przyczepi, że nie ważne jakie bajki, ważne, ze to bajka w tv, że lepiej samemu nauczyć tego wszystkiego dziecko itd….
    Ja też pozwalam Krzysiowi oglądać bajki i jestem tego samego zdania – wiele się z nich nauczył. Ale oczywiście kontroluję co ogląda i najczęściej jest to kanał Nick Jr ewentualnie Disney Junior.

  • Monika

    Dobra bajka nie jest zła ;) Oczywiście wszystko w umiarze, ale nie rozumiem dlaczego niektóre matki kategorycznie zabraniają swoim dzieciom oglądania bajek (oraz jedzenia słodyczy, chipsów itd.). Zwłaszcza, że coraz więcej jest tych „mądrych” bajek, gdzie dziecko nie siedzi i gapi się w ekran, tylko rozmawia z postaciami, pomaga im i odpowiada na pytania.
    U nas nawet dzisiaj była sytuacja…
    Synek: mamo otwórz bramę
    ja: już jest otwarta
    Synek: nie, musisz powiedzieć OŁPEN
    oczywiście Dora :)

  • Mój Alan też dużo podłapał z bajek. Oglądamy głownie Disney Junior, ale najwięcej podłapał dzięki Klub przyjaciół Myszki Miki i Śwince Peppie, którą ogląda tylko po angielsku (nie kaprys, a pomoc, bo mieszkamy w UK). Przez Peppę oczywiście słownictwo, a Myszka Miki to kolory, kształty, baa, nawet oglądając Jacke i piraci z Nibylandii nauczył się liczyć ponad 10. Wiadomo, warto tylko nie przsadzać, bo nie raz się łapałam pisząc posta np. że dziecko godzinę ogląda już Myszkę Miki, a ja nie mogę skleić posta.