MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Potrafię.

Mama Kubusia9 comments432 views

Kocham ich oboje. Tak mocno, że bardziej już chyba się nie da. Za wszystko i mimo wszystko. A kiedyś tak bardzo się bałam, że nie będę potrafiła podzielić miłości na dwoje… Teraz już potrafię.

WP_20150724_15_23_54_Pro

Rok temu o tej porze byłam samotną matką, która nie szukała faceta. Nie wierzyłam. Nie ufałam. Nie chciałam.  Nie widziałam potrzeby i nie odczuwałam braku. Było mi dobrze, idealnie, wygodnie. Byliśmy szczęśliwi, uśmiechnięci- oboje. Jednak widocznie los chciał tak, że ktoś, kogo poznałam jakieś siedem-osiem lat temu i kto kiedyś przez chwilę był dla mnie ważny, teraz stał się jednym z dwóch najważniejszych mężczyzn w moim życiu. Życie robi nam różne niespodzianki.

Byłam pewna, że nigdy już nie wpuszczę nikogo do swojego życia. Byłam pewna, że żadnemu mężczyźnie już nie zaufam. Byłam pewna, że żadnemu mężczyźnie nie pozwolę na to, by wychowywał Kubę. Byłam pewna tego, że nigdy nie pozwolę na to, aby jakikolwiek facet na niego krzyknął- nawet w słusznej sprawie. Byłam pewna, że żadnemu facetowi nie pozwolę być dla niego wzorem. Wizja jakiegokolwiek trwałego związku była dla mnie przerażająca i traktowałam ją jako osobisty koniec świata. Nikomu nie pozwalałam się zbliżyć, budując wokół siebie niewidzialną, szklaną ścianę, która miała uchronić moje kryształowe serce przed ewentualnym stłuczeniem.

Nie wierzyłam w to, że Kuba przekona się kiedyś co to znaczy mieć tatę. Tatę, który kocha, rozśmiesza, przytula, ale i zgani, kiedy zaistnieje taka potrzeba. Nie sądziłam, że mój syn będzie słuchał jakiegoś mężczyzny bardziej niż mnie. Pamiętacie zapewne mój zeszłoroczny wpis „Tata, czy dawca?” (klik), gdzie rozwodziłam się o tym, jak widzę prawdziwe ojcostwo. Tatą jest ktoś, kto wychowuje dziecko i uczy dziecko tego co dobre i złe, a nie zawsze ktoś, kto dał dziecku życie. Czasem bycie biologicznym ojcem wyklucza się z byciem prawdziwym tatą. Tatą, który potrafi uspokoić i ukołysać dziecko do snu. Tatą, któremu dziecko ufa i który jest dla niego swojego rodzaju autorytetem.

Dziś mam takiego mężczyznę obok siebie, a Kuba ma obok siebie takiego tatę. Odpowiedzialnego, dbającego kochanego, liczącego się z uczuciami innych. I widzę jaki ma to wpływ na Kubę. Widzę jak się zmienił, zresztą widzę to nie tylko ja. Widzę jak z małego chłopca, zmienia się w małego mężczyznę. Kiedy spacerujemy w trójkę chodnikami i mijamy innych ludzi odczuwam swojego rodzaju spokój. Oni wszyscy nie wiedzą jak to wszystko jest pogmatwane, nie wiedzą o tym, że Grzesiek nie jest biologicznym tatą Kuby, nie wiedzą jak wysoka góra stoi jeszcze przed nami. Dla nich jesteśmy po prostu kolejną, szczęśliwą rodziną. A mimo naszych wątpliwości wynikających ze swojego rodzaju strachu- właśnie taką udało nam się stworzyć. Teraz jestem nie tylko szczęśliwa, ale i spokojna. Wiem, że cokolwiek by się nie działo- nie jesteśmy już sami. Mamy kogoś, kto troszczy się o nas, a przede wszystkim kocha. I kiedy przeglądam mieszkania nad morzem na sprzedaż wiem, że wszystko będzie dobrze.

Kocham ich oboje. Tak mocno, że bardziej już chyba się nie da. Za wszystko i mimo wszystko. A kiedyś tak bardzo się bałam, że nie będę potrafiła podzielić miłości na dwoje… Teraz już potrafię i wiem, że w razie potrzeby, w przyszłości będę również potrafiła podzielić tą miłość na troje.

  • Ola

    Ciesze się ze zaznajesz szczęścia i podwójnej silnej miłości. A po przeczytaniu ostatniego zdania głęboko się uśmiechnęłam :) Dużo dobrego dla Was!

  • Jaameliia

    Na troje! Idealnie! Trzymam kciuki! :)

  • kami

    Piękne!! Szczęścia!!!

  • Goska

    i oby tak było już zawsze :)

  • Anonim

    Czytajac ten post widze siebie z przed kilku lat. Tez sie bałam tez kochalam tylko swojego syna nie spodziewalam sie że jeszcze podziele ta milosc i zjawi sie ktos kto pokocha mnie. Dzis jest u nas jak u Ciebie A… jest tata dla mojego O.. tata ktory wychowuje i kocha go bezwarunkowo a dla mnie jest mezczynza mojego zycia za ktorego wyjde za maz jeszcze w tym roku. O… ma prawdziwego tate, a ojcu ktory byl dawca nawet nie wspomina. Strach ma tylko duze oczy.

  • Dzej

    To pięknie i dobrze znaleźć kogoś takiego. Ja tez znalazłam. Teraz już dziele swoje serduszko na 4! Jestvwspaniale mimo wielkich przeciwności i niepewności,strachu i złośliwości innych ludzi. Pozdrawiam

  • bardzo lubie Kubulka Twojego uśmiechniętego!:) a na zdjęciach mało tego uśmiechu….

  • ja własnie od niedawna zostałam samotną matka. więc jestem na tym etapie na którym ty byłaś wcześniej. wszystko jest jeszcze za świeże. chce być sama i mieć św spokój. i nie wierzę że istniejie jakikolwiek facet który ma mózg i który jest odpowiedzialny. po prostu nie wierze