PARENTING

1095 dni.

Mama Kubusia760 views

3 lata. 36 miesięcy. Blisko 157 tygodni. 1 095 dni. 26 280 godzin. 1 576 800 minut. 94 608 000 sekund.

Nasz syn skończył dzisiaj trzy lata. Kiedy wpisuję te słowa w klawiaturę samej ciężko mi w to uwierzyć. Trzy lata. Trzylatek. Nasz syn jest trzylatkiem. Kiedy ten czas zleciał?

W takim dniu jak ten chciałoby się napisać coś mądrego, coś z głębszym przekazem, coś po przeczytaniu czego Kuba za kilka lat zrozumie, jak bardzo go kocham. Coś, co wzbudzi w Was głębsze uczucia. Coś, wzbudzi w Was jakąś refleksję i przywoła najlepsze wspomnienia z Waszego życia. Coś, co przede wszystkim idealnie zobrazuje miłość do Kuby. Ale czy można opisać miłość? Czy da się w ogóle powiedzieć, czym jest miłość? Można próbować, przelewać słowa na papier, wstukać je w klawiaturę laptopa- jednak nigdy nic idealnie nie odda tego, co czujemy.

Czego można życzyć trzylatkowi? Beztroskiej zabawy? Miłych chwil spędzonych na placu zabaw? Fajnych zabawek? Zdrowia, aby nie musiał pić znienawidzonego syropu?

Nasz syn obchodzi dziś trzecie urodziny i po raz pierwszy w jego życiu nie będzie urodzinowej “imprezy”. Kuba spędzi ten dzień w gronie najbliższych osób, które bardzo go kochają. Zdmuchnie świeczki na torcie z Tomkiem i Przyjaciółmi. Dostanie prezenty, które z pewnością sprawią mu ogromną przyjemność – i aż nie mogę doczekać się jego reakcji.

Powiem więc tylko… Sto lat synku!