MACIERZYŃSTWO

Czy to prawda, że trzyletnie dziecko nie lubi się już przytulać?

Mama Kubusia5 comments212 views

Mówili mi kiedyś: „Przytulaj i ściskaj póki możesz, trzyletnie dziecko nie ma już ochoty na przytulanie i buziaki„.

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Kuba jako kilkumiesięczny maluch uwielbiał spędzać czas wtulony we mnie, więc korzystałam z tego jak tylko mogłam. Z racji tego, że Kuba wychowywał się bez ojca biologicznego (dobra, nazywajmy rzeczy po imieniu – dawcy), łączyła mnie z nim bardzo silna relacja – co zresztą nie zmieniło się do dziś. I do dziś pamiętam jak wszyscy dookoła mówili mi, że mam korzystać ile wlezie. Sugerowali, że trzyletnie, a nawet już dwuletnie dziecko nie jest takie skoro do przytulania, jak niemowlę. Mówili mi, że te chwile miną bezpowrotnie.

I tak mi wmawiali, że zaczęłam w to wierzyć. Uwierzyłam w to, że już za chwilę moje dziecko nie będzie chciało się przytulać, a później o całej sprawie zapomniałam. Przypomniałam sobie o tym kilka dni temu, kiedy Kuba po raz kolejny podczas zasypiania powiedział, że chce trzymać moją rękę i choć tego wieczoru byłam na niego bardzo zła, uśmiechnęłam się jak nigdy.

IMG_0023

To nieprawda, że trzyletnie dzieci nie chcą się już przytulać. Nieprawda, że nie przychodzą, nie łapią za rękę, nie dają buziaków. A przynajmniej nieprawdą jest to w przypadku Kuby. Chyba nie ma dnia, w którym Kuba by się nie przytulał, nie ściskał, nie dawał mi buziaków i nie trzymał mojej ręki. Codziennie robi to tyle razy, że naprawdę nie jestem w stanie tego zliczyć. I bardzo mnie to cieszy.

Zastanawiam się ilu jeszcze młodym mamom ludzie wciskają takie bzdury i jak wiele młodych matek wierząc w nie, zamiast cieszyć się z coraz większej samodzielności swoich dzieci – ubolewa nad przemijaniem czasu i boi się, że za chwilę jej ukochanie dziecko przestanie ją kochać.

Ja też byłam taką mamą. Też uwierzyłam w powtarzane przez otoczenie kłamstwa. Też się bałam.

Zmądrzałam.

IMG_0021

IMG_0027

IMG_0046

IMG_0047

  • Anonim

    Nie wiem kto takie bzdury Tobie wciskał… Prawda jest taka, że jeśli dziecko jest przyzwyczajone do przytulania…to tak zostanie. :-) Twój syn będzie miał 15 lat i przed wyjściem z domu da Tobie buziaka, bo tak będzie nauczony. Jeśli dziecko cały czas doznaje ciepła to od tego nie odstąpi. Wiadomo, że w wieku 15-stu lat nie będzie się Tobie pchał na kolana :-) ale więź pozostaje. Nigdy nie ograniczaj ciepła i serdeczności od siebie i nie słuchaj głupiego gadania bab, które może pod wpływem emocji ( bo np. dziecko coś nabroiło, więc za karę nie pozwalały mu na to ciepło i przytulanie) same zniszczyły na własne życzenie tę więź. Pozdrawiam :-)

  • Widzisz, mi wmawiano z kolei, że skoro nie pozwalam córki jako niemowlęcia nosić na rękach to nie będzie chciała się przytulać!!! Nie była noszona, bo nie chciałam, by się przyzwyczaiła i nie dawała mi w ten sposób żyć, funkcjonować bez niej na rękach, bo wiadomo-babcie, ciocie po odwiedzinach wrócą do domu, a potem matki zostają z dzieckiem wołąjącym na rączki…. Dziś córka ma sześć lat i….uwielbia się przytulać i nadal chętnie wskakuje na kolana :)

  • To nie dzieci przestają się przytulać do rodziców. To często rodzice powodują, że dzieci się od nich odsuwają, klapsem, krzykiem, czasem słowami „nie przeszkadzaj, odejdź” kiedy coś robią. Jeśli jest się z dzieckiem blisko i jeśli jest się dla niego wsparciem to nie ma co bać się, że dziecko przestanie nas kochać i okazywać to uczucie :)

  • Moja Emi ma 4 lata i jest ogromnym przytulaskiem:) tak jak w Twoim przypadku wychowuję Ją sama (z „ojcem” ma sporadyczny kontakt podczas niezbyt licznych widzeń). może to zasługa tego, że jako (nie)samotne mamuśki dajemy naszym dzieciaczkom podwójną dawkę miłości, ciepła i tulasków:) chociaż każdy maluszek ma inny charakter i każde inaczej reaguje na czułość rodzica czy innej osoby:)

  • Madzia

    U nas w rodzinie zawsze było mnóstwo przytulania!Ważne, aby okazywać sobie uczucia.Masz cudowny płaszczyk!