LIFESTYLE

Po co komu telewizor?

Mama Kubusia133 views

Przyznajcie szczerze – kto z Was ogląda jeszcze telewizję?

Pamiętacie te czasy, kiedy wspólnie z rodziną czekaliście na ulubiony serial? Albo z wypiekami na policzkach wyczekiwaliście emisji danego filmu? A pamiętacie wieczorynkę o dziewiętnastej, po której czekała Was kąpiel i kolacja, a następnie poszliście spać? Śmiem podejrzewać, że te czasy już dawno odeszły w zapomnienie.

Prawdę mówiąc dla mnie samej telewizor mógłby nie istnieć. Jak dla mnie jest to po prostu kawał pudła, który po prostu stoi i się kurzy (a kurzy się cholernie, bo jest czarny). Po co mi telewizor, skoro w dzisiejszych czasach istnieje coś takiego jak telewizja z internetu? Wiadomości nie oglądam, nie mówią tam praktycznie niczego co miałoby jakikolwiek pozytywny wydźwięk. Ciągle tylko same katastrofy, skandale i afery polityczne. Po co zaprzątać tym sobie głowę?

Kuba ogląda bajki, to fakt. Ma od tego tablet, bądź mojego laptopa. Oczywiście, bajki w telewizji również ogląda, ale kiedy akurat nie emitują „Psiego Patrolu”, bądź „Blaze’a i Megamaszyn” zaczyna się czarna rozpacz.

I w tym momencie telewizja z internetu po raz kolejny zyskuje, bo możemy sobie włączyć kiedy i co chcemy. Zatrzymać, cofnąć, przyspieszyć, ominąć ciąg niekończących się reklam. To już nie te czasy, kiedy tygodniami trzeba było czekać na emisję ulubionej bajki. Teraz możemy obejrzeć ją sobie w zupełnie dowolnym momencie, bez względu na porę dnia i nocy.