MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Czy Sylwester z dzieckiem może się udać?

Mama Kubusia3 comments297 views

Od tygodnia wmawiam sobie, że to wcale nie będzie najgorszy Sylwester w moim życiu.

Odkąd urodził się Kuba zmieniło się całe moje życie. Przewartościowane zostało dosłownie wszystko, znajomości również przeszły swojego rodzaju selekcję. Wraz z urodzeniem dziecka zmieniłam plany, marzenia i swoje priorytety.

Kiedyś Sylwester był dla mnie świetną okazją do  suto zakrapianej imprezy, po której każdy budził się albo jeszcze pijany, albo na gigantycznym kacu z czarną dziurą w głowie. Impreza często trwała dwa dni i nie było w tym niczego dziwnego, w końcu kaca jakoś trzeba było wyleczyć. Zresztą, pewnie wielu z Was doskonale zna ten schemat, nikt nie jest przecież święty.

Dotychczas, odkąd Kuba jest przy mnie – Sylwestra spędzaliśmy z moimi rodzicami. Doskonale pamiętam jak roku temu mój syn był wytrwałym tancerzem i razem ze mną przez okno oglądał fajerwerki. Jego radości nie było końca. I ja byłam zadowolona, bo miałam przy sobie osoby, które kocham. W tym roku wszystko będzie wyglądało inaczej, bo… Sylwestra spędzimy we dwoje. Moi rodzice imprezują, Grześka rodzice też, a sam Grzesiek spędzi tę noc w pracy. No trudno, wszystkiego mieć nie można – najważniejsze, że wszyscy razem spędzimy Wigilię.

Mimo tego, że zmienił się mój stosunek do imprez i nie bawi mnie zabawa do rana, bo wiem, że za chwilę musiałabym wstawać razem z Kubą – Sylwester zawsze miał jakiś tam magiczny wydźwięk. Żegna się stary rok, wita się nowy. Zawsze starałam się o to, by o północy znaleźć się wśród osób, które kocham najbardziej. I zawsze tak było. Owszem, to Kuba jest osobą, którą kocham najbardziej na świecie, jednak jest… Dzieckiem. I trochę jakoś tak wewnętrznie mi przykro, że nikt nie otworzy w tym roku szampana, z nikim nie stuknę się lampką, nikt nie złoży mi życzeń, nie przytuli i nie powie: „Szczęśliwego Nowego Roku!„.

Myślę jak zaplanować ten wieczór, by był nieco inny niż wszystkie te wieczory, które spędzam sama z Kubą, kiedy G jest w pracy. A to naprawdę niełatwe zadanie.

  • E

    Ja od kilku lat spedzam ten dzien w domu.w zeszlym roku mielismy zalobe,wiec poprostu usiedlismy z mama i ogladalismy tv. W tym roku , z racji ze jest nas dwie w jednym , i mama jedzie na impreze , zostaje z bratem i narzeczonym w domu ;) i nie zaluje :) za rok spedzimy sylwka z nasza krolewna :p narazie mamy jedno zaproszenie do polsatu ,czekam na kolejne :)
    A Ty zrob baloniki,jakies fajne przekaski i tez impreza moze byc udana.woda gazowana zamiast szampana ;)? . Pozdrawiam :)

  • Ja rok temu miałam takiego sylwestra, obaj panowie smacznie spali (ten większy z gorączką), a mi pozostał Sylwester z Polsatem – nie byłam sama a z tysiącami ludzi :)

  • marysia

    a ja tam zazdroszczę :) nigdy nie byłam w stanie zrozumieć ciśnienia na imprezę w ten właśnie dzień. znajomi zawsze mnie gdzieś wyciągali, a ja za każdym razem bawiłam się średnio, bo czułam się do tego zmuszona. w tym roku idę na imprezę do lokalu tylko ze względu na to, że mój mężczyzna strasznie mnie na to namawia… a ja najchętniej zostałabym na ten wieczór w domu.
    gdybym miała zostać z dzieckiem (szkoda że go nie mam, bo to byłaby najlepsza opcja, serio! :D) to przygotowałabym coś dobrego typu babeczki/pizza, jakieś atrakcje typu zimne ognie, a jak młody zaśnie to somersby/lampka wina, kocyk i film… może kiedyś mi się to uda :)