MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Moje postanowienia i plany na rok 2016.

Mama Kubusia2 comments265 views

Wpis miał pojawić się w styczniu, ale przecież od stycznia trzeba już działać, prawda?

IMG_0736

IMG_0739

IMG_0749

IMG_0753

IMG_0756

Planowanie własnych postanowień i celów na nadchodzący nowy rok nigdy nie jest proste. Nie wystarczy przecież usiąść przy pustej kartce z długopisem w ręku i przelać myśli na papier. Dużo łatwiej byłoby nam wyznaczyć cele dla innych, bliskich nam osób. Jeśli chodzi o nas samych jesteśmy bardziej krytyczni, a przynajmniej tak jest ze mną. Wiem na co mnie stać i co jestem w stanie osiągnąć. Wiem też o rzeczach, których nie zrobię nigdy.

Co założyłam sobie na rok 2016?

Schudnę 3 kg.

Obecnie ważę niecałe 47 kg. Niby czuję się dobrze we własnej skórze, jednak bardziej zadowolona z siebie byłam ważąc te 44 kg. Niby niewielka różnica, ale… Jednak. Podejrzewam, że połowa z Was puka się pewnie teraz po głowie, ale to nieważne. To ja mam dobrze czuć się we własnej skórze – tak samo jak ważnym jest, abyście Wy dobrze czuli się w Waszej.

Nadal nie będę jeść słodyczy na co dzień.

Dla niektórych to pewnie nie do pomyślenia, no ale… Słodyczy nie jem już od jakiegoś czasu, w ogóle. Średnio raz w miesiącu zdarza się jednak, że siadam z cukierkami i żelkami. Nawet mój ukochany marcepan w czekoladzie przestał smakować. I bardzo chciałabym, aby ten stan rzeczy się utrzymał.

Pojadę do Auschwitz.

Wyobrażacie sobie, że nigdy tam nie byłam? Zawsze chciałam zobaczyć to miejsce na własne oczy, ale niestety nigdy nie miałam okazji. Kolejnym miejscem na mojej liście jest Prypeć.

Spotkam się z Honoratą.

I z tego co mi wiadomo – już w lutym będzie taka możliwość. Cieszy mnie to niewyobrażalnie.

Pojadę na wakacje.

I to na dłużej niż w tym roku. Nie wiem dokąd, ale na pewno w tym miejscu musi być internet i sklepy spożywcze, w których można płacić kartą (bądź bankomat). Cholera, nadal nigdy w życiu nie byłam na Mazurach. W górach od lat też niestety nie.

Będę się mniej denerwować.

To chyba jedno z postanowień, któremu najtrudniej będzie mi podołać. Jestem kompletnie znerwicowana i przejmuję się rzeczami, które dla innych nie mają najmniejszego znaczenia. Znów jednak źle zaczęło to wpływać na moje zdrowie, więc muszę się z tym zmierzyć.

Przebadam się z góry w dół.

Raz na jakiś czas trzeba. Od wielu miesięcy nie robiłam ŻADNYCH badań mimo tego, że powinnam. Zresztą to tyczy się również Kuby.

Będę trzymać się planów związanych z blogiem.

W chwili obecnej niestety nie powiem Wam o co chodzi. Trochę się jednak znów tutaj zmieni. Pewnych rzeczy będzie znacznie więcej, innych mniej. Obserwując jednak Wasze reakcje na zmiany, które pojawiły się w mijającym roku wiem, że będzie dobrze.

Znajdę więcej czasu dla siebie.

To również będzie trudne, ale wiem, że jeśli mocno się zepnę – to na pewno mi się uda. Każdy potrzebuje czasu dla siebie, każdy.

Reszta moich postanowień jest dużo bardziej osobista, więc zachowam je dla samej siebie. Jednak efekty tych założeń z pewnością będziecie mieli okazję zobaczyć w przyszłym roku.

535218_721970581267387_1060477412131797637_n

Bez tytułu

IMG_0777

IMG_0790

IMG_0796

IMG_0801

IMG_0806

IMG_0807

IMG_0810

IMG_0811

IMG_0813

IMG_0814

IMG_0815

IMG_0818

IMG_0832

IMG_0834

IMG_0842

IMG_0854

IMG_0860

Kuba: buty – H&M | spodenki – ZARA | płaszczyk – ?? |
szalik – Pepco | czapka – H&M.

Ja: buty – BonPrix | legginsy – klik | torebka – klik | kurtka – klik |
szalik – F&F | komplet dresowy – klik | pędzle – klik.

  • Monika

    Niedawno trafiłam na Twojego bloga i zaglądam tu często, bo motywujesz mnie do działania, pracy nad sobą itp… i za to Ci dziękuję :) Pozdrowionka dla Was.