MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Co odziedziczyłam po mojej mamie i jak bardzo jesteśmy do siebie podobne?

Mama Kubusia671 views

Myślicie, że wewnątrz jesteśmy do siebie tak bardzo podobne jak na zewnątrz?

Za każdym razem, kiedy wrzucę gdzieś jakieś zdjęcie, na którym jest moja mama słyszę, że jesteśmy do siebie bardzo podobne. Podobnie było, kiedy ostatnio na Instagramie pojawiło się zdjęcie mojej mamy z Kubulkiem. Podobnie jest też, kiedy odwiedzamy dalszą rodzinę od strony mamy. Wszyscy zachwycają się tym, jak bardzo jesteśmy do siebie podobne. Prawdę mówiąc – ja aż tak bardzo nie widzę tego podobieństwa, ale podobno z genami się nie dyskutuje.

Mimo tego, że zdaniem niektórych osób jesteśmy do siebie tak bardzo podobne – różni nas naprawdę wiele rzeczy. Przede wszystkim są to kwestie związane z doborem garderoby i kosmetyków. Gust ciuchowy mamy całkowicie inne, choć czasem zdarza się, że ta sama rzecz wpadnie nam w oko. Kosmetyki? Moja mama używa do makijażu jedynie podkładu, pudru i tuszu – podczas gdy ja mam całą masę kolorowych upiększaczy. Moja mama używa różnego rodzaju kremów i balsamów do ciała,  a ja unikam tego jak ognia (choć staram się, serio!). Zdrowie? Tutaj chyba jesteśmy najbardziej podobne. Kiedy dotykają nas jakieś dziwne sytuacje zdrowotne – zazwyczaj zdarza nam się to obu , dokładnie w tym samym czasie. Obie jesteśmy również w tej kwestii na tyle uparte, że nienawidzimy chodzić do lekarza i robić badań.

Charaktery mamy już bardziej zbliżone. Obie jesteśmy straszliwie uparte i jeśli coś sobie wymyślimy to koniec. Obie też strasznie szybko się denerwujemy.  Zarówno moja mama, jak i ja mamy podobne poglądy na wiele spraw. Kwestia wychowywania dzieci? Tutaj różnimy się bardzo. W pewnych kwestiach racje ma ona, w innych ja.

Bądź co bądź, nikomu nie zwierzam się tak, jak jej. Po urodzeniu Kuby doszłyśmy do tego, że uważam ją za swoją najlepszą przyjaciółkę. Droga do takiego stanu rzeczy była naprawdę burzliwa i trudna (ze względu na mój ciężki charakter). I choć czasem jej rady są dla mnie totalnie niezrozumiałe i wydają mi się być chwilami absurdalnie – koniec końców zawsze to właśnie ona ma rację.

A Wy jesteście podobne do Waszych mam? ;)