MACIERZYŃSTWO

CZEGO DOWIEDZIAŁAM SIĘ O SAMEJ SOBIE, ODKĄD ZOSTAŁAM MAMĄ?

Mama Kubusia230 views

Jako rodzice pomagamy naszym dzieciom poznać i zrozumieć otaczający je świat. Czy dziecko również może nam jakoś pomóc? W moim przypadku tak właśnie było. Dzięki obecności Kuby w moi życiu, dowiedziałam się o sobie rzeczy, o których wcześniej nie miałam najmniejszego pojęcia.

Wiele mówi się o tym i właściwie każdy rodzic przyznaje się do tego, że narodziny i wychowywanie dziecka wywracają całe życie do góry nogami. Sama niejednokrotnie wspominałam o tym, jak bardzo zmieniły się moje priorytety odkąd zostałam mamą dwu i pół kilogramowego chłopca o niebieskich oczach. Naturalna selekcja znajomych i wartości, zmieniło się wszystko. Muszę jednak przyznać, że nie spodziewałam się, że dzięki obecności Kuby w moim życiu tak wiele dowiem się… O sobie samej.

Przede wszystkim od dnia, w którym dowiedziałam się o ciąży zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, jakimi osobami otaczam się na co dzień. Wiedziałam, że osoby, które są blisko mnie w późniejszym czasie będą blisko Kuby i niektóre przypadki po prostu mi nie odpowiadały. Tym sposobem naturalnie wymarło wiele znajomości, zarówno tych bliższych jak i dalszych. Na chwilę obecną (i wszystko dzięki Kubie!) mam dwie koleżanki i dwie przyjaciółki. W zupełności mi to wystarcza.

Mimo tego, że mam dziewczyny, na które zawsze mogę liczyć (szczególnie dwie z nich) i o wszystkim mogę z nimi porozmawiać – odkąd zostałam mamą nauczyłam się tego, że czasami warto pewne rzeczy zachować wyłącznie dla siebie – bez względu na to, czy mowa o problemach, porażkach, czy też sukcesach. Moim zdaniem po prostu dużo wygodniej jest na niektóre tematy nie rozmawiać kompletnie z nikim i rozmyślać nad nimi w zgodzie z wyłącznie własnym sumieniem.

Odkąd zostałam mamą niejednokrotnie miałam okazję przekonać, że jestem o wiele silniejsza, niż wydało mi się to kiedyś. Problemy, które kiedyś były dla mnie tymi ogromnymi – dzisiaj są po prostu błahostkami. Dzięki samodzielnemu macierzyństwu wiem też, że nie ma rzeczy, z którą nie potrafiłabym się zmierzyć. Zresztą, Kuba sam ostatnimi czasy powtarza mi: „Nie martw się, damy radę, potrafisz, bo jesteś mamą!„. Jak to mówią – co nas nie zabije, to nas wzmocni. Wiele razy na własnej skórze przekonałam się, że to prawda. Nauczyłam się radzić sobie z każdym problemem sama i jestem z tego dumna, bo bardzo rzadko zdarza mi się prosić o pomoc kogokolwiek. I jakkolwiek to brzmi – jestem z tego dumna, bo wiem, że jakkolwiek potoczy się życie moje i Kuby – z całą pewnością damy sobie radę. Ze wszystkim.

Dzięki Kubie odkryłam też kilka cech swojego charakteru, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Jak się okazuje mam w sobie dużo więcej cierpliwości, niż myślałam wcześniej. Oczywiście, są gorsze dni, kiedy niemalże od razu krzyczę, gdy tylko mnie coś zdenerwuje. Zazwyczaj jednak o wiele trudniej wyprowadzić mnie z równowagi niż przed ciążą. Kuba codziennie testuje moją cierpliwość na tyle, że granica moich możliwości stale się wydłuża.

Kiedyś nie pomyślałabym, że pokocham bardziej kogoś niż siebie. Nie przypuszczałam, że na mojej drodze życia pojawi się ktoś, kto tak zmieni moje życie i kto stanie się dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Nie wyobrażałam sobie, że będę kochała, troszczyła, bała i wściekała się tak mocno, jak teraz. Dziecko zmienia wszystko, pozwala nam na nowo odkryć siebie. I mimo tego, że czasami jak każdy mam dość i mam ochotę uciec gdzieś daleko, lub schować się w szafie – nie wyobrażam sobie życia bez mojego syna. I wiem też, że cokolwiek przed nami – jego dobro, spokój i bezpieczeństwo zawsze będą u mnie na pierwszym miejscu.