ZDROWIE

Jak radzimy sobie w trudnych sytuacjach, czyli nasze sposoby na przeziębienie.

Mama Kubusia1 comment215 views

Mimo tego, że nikt z nas nie lubi chorować, to prawdziwy dramat zaczyna się, kiedy choruje Twoje dziecko, prawda? Idąc tym torem – prawdziwym końcem świata jest moment, w którym chora jesteś i Ty i Twoje dziecko. Wtedy bez względu na swój stan zmuszona jesteś funkcjonować normalnie z marudnym dzieckiem u boku. Jak to przetrwać? Poznaj moje sposoby na walkę z przeziębieniem.

Sposoby na katar

Na katar u Kuby mam jeden sprawdzony sposób – aspirator, który podłączam do odkurzacza. Przy tej operacji posiłkuję się zawsze solą morską w spray’u,a na noc maścią majerankową. Jest to opcja niezastąpiona i zawsze skuteczna.
Niestety w przypadku mnie nie jest już tak różowo. Zazwyczaj nie pomaga mi nic. Żadne krople, żadne inhalacje, no nic. Katar niezniszczalny. Bez względu na to czy psikam, czy nie psikam – męczę się tak samo długo i intensywnie.

Sposoby na gorączkę

W przypadku gorączki nigdy nie stosuję metod… Hm, że tak to ujmę, naturalnych. Gdy u Kuby termometr pokazuje więcej niż trzydzieści osiem stopni od razu sięgam po czopki z ibuprofenem. Paracetamol nie pomaga (mi też nie) w żaden sposób. Nawet jeśli gorączka jest naprawdę wysoka, zazwyczaj po około trzydziestu minutach spada. Najgorszym co wspominam w związku z gorączką u Kuby, była chyba noc, kiedy termometr przekroczył czterdzieści stopni – jakiś rok temu. Prawie umarłam wtedy ze strachu.

Co robię kiedy mnie dopada gorączka? Zazwyczaj nic. Jeśli mam szczęście i akurat zbliża się noc, to po prostu szybciej kładziemy się spać. W dzień zazwyczaj jakoś tam zaciskam zęby. Oczywiście kiedy gorączka nie odstępuje mnie dłużej to sięgam po leki.

Sposoby na kaszel

O ile z katarem i gorączką radzimy sobie świetnie (głównie ze względu na częstą praktykę), to kiedy słyszę zachrypnięty głos Kuby, a po chwili i mnie zaczyna drapać gardło i wydobywają się z niego dziwne odgłosy, zawsze stawiam sobie jedno pytanie: co na kaszel?! Bo o ile ze sobą nie mam aż tak sporego problemu, to w przypadku Kuby nigdy nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy to kaszel suchy, czy mokry. Pamiętam, że kiedyś sama posiłkowałam się z domowego syropu z czosnku, cukru i cebuli; jednak Kuba kategorycznie odmawiał picia tego specyfiku. Herbatki z miodem odpadają, oboje nie lubimy tego typu słodkości. Dlatego o ile w przypadku kataru radzimy sobie sami, o tyle kiedy pojawia się kaszel, kierunek jest tylko jeden – apteka. Mnie zazwyczaj pomagają jedynie tabletki, z kolei na Kubę świetnie działają syropy. Ostatnio usłyszałam o wysokiej skuteczności syropów z czarnego bzu i gdy tylko nadarzy się okazja z pewnością je wypróbujemy. Zawsze to ciekawsze rozwiązanie, niżeli w postaci czystej chemii. Może ktoś z Was je stosował?

A Wy jak radzicie sobie ze sobą i dziećmi przy przeziębieniu? Może macie jakieś sprawdzone sposoby na przeziębienie, które warto wypróbować?