PARENTING

DLA DOBRA DZIECKA?!

Mama Kubusia5 comments1004 views

Brak alimentów, brak winy przy rozwodzie, brak pojęcia “porwanie rodzicielskie”. Czy Wy do cholery poszaleliście?

Włączam rano laptopa, a moim oczom ukazuje się artykuł rzekomo dotyczący projektu partii Kukiz’15. Czytając pierwsze zdania myślałam, że to po prostu wyjątkowo kiepski żart. Jednak im bardziej zagłębiałam się w artykuł, tym bardziej się we mnie gotowało. O co chodzi?

Paweł Kukiz na swoim profilu zamieszcza sprostowanie, że to nie był żaden projekt partii Kukiz’15, oraz że poseł Skutecki go nie zgłaszał, ani nie zgłosi. Zamieszcza natomiast informację: „To była jedna z PROPOZYCJI partnerów społecznych DYSKUTOWANA w zespole parlamentarnym”.
Pod wpisem Pana Kukiza komentarze różne. Część osób nie wierzy, że mógłby za tym stać. Ale są też inne głosy i pozwolę sobie zacytować jeden z nich:

 mam nadzieję, że się pomyliłeś w tej wypowiedzi, byłem w Sejmie i wiem w czym i jakim projekcie uczestniczyłem, jaki patronat i cała reszta. Jeśli jest to prawda co piszesz – całe spotkanie 11 kwietnia, to jakaś pomyłka – TO ZOSTALIŚMY OSZUKANI, pokładaliśmy wielkie nadzieje i w tym celu tak duże zróżnicowane środowisko się zaangażowało. Jeśli ludzie wyjdą na ulicę, pogonią nie tylko szumowiny z tamtej ekipy ale też i tych którzy nas oszukali, wszystko ma swoje granice – uwierzyliśmy, sam zapewniałem i agitowałem dla dobra Ruchu, abyś mógł wprowadzić zmiany – zbyt wiele krzywd doświadczyli rodzice -przede wszystkim dzieci i ojcowie (w większości), czara goryczy się przelewa. Odbieracie nam nadzieję, na NORMALNOŚĆ.

Ciężko więc podejść do tematu bez emocji.

Artykuł, o którym mowa mówi, że wedle jakichś tam statystyk, blisko 80-85% rozwiedzionych ojców nie płaci alimentów na swoje dzieci. Jestem w stanie w to uwierzyć, bo temat doskonale znam z autopsji. Kwestia tego, że kompletnie w głowie mi się nie mieści jak w czterech literach można mieć to, czy dziecko ma co jeść – to jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że posłowie wspomnianej partii chcą zwolnić ojców z płacenia alimentów. DLA DOBRA DZIECI.

Brzmi absurdalnie, ale to jeszcze nie koniec.

Jakie zmiany się proponuje?

“Zniesienie alimentacji pieniężnej dzieci i zastąpienie jej opieką naprzemienną.”

Czyli jeśli dobrze rozumiem, to zamiast płacenia alimentów przez jednego z rodziców, ma on teraz naprzemiennie opiekować się dzieckiem. Wyobrażacie to sobie? Ja nie bardzo. Moje dziecko nie widziało swojego ojca od prawe trzech lat. Nie zna go. Nawet nie pamięta. I co? I zamiast alimentów, których ów delikwent sam nie płaci, miałby opiekować się Kubą? Miałabym zostawić dziecko z totalnie niepoważną i nieodpowiedzialną osobą, której nawet nie zna? Przecież to do jasnej  cholery absurd! A co w przypadku, kiedy rodzice mieszkają w miejscowościach oddalonych od siebie o kilkaset kilometrów? Dziecko ma chodzić do dwóch szkół jednocześnie?!

“Nałożenie na dziecko obowiązku kontaktu z rodzicem (nawet gdy tego nie chce, bo na przykład ojciec był sprawcą przemocy w rodzinie lub matka jest w ciągu alkoholowym)”

Wyobrażacie to sobie? Maluch ma uraz, ojciec lub matka je tłukło, poniżało. Dziecko ma mieć OBOWIĄZEK kontaktu z rodzicem? A jeśli nie, to co? Zmuszać dziecko? Ach, to dla jego dobra tak? Pamiętajcie, w dzisiejszych czasach dobrem dziecka jest kontaktowanie go na siłę, wbrew jego woli z rodzicem alkoholikiem, albo katem. Muszę przyznać, że kogoś nieźle porąbało!

“Ponad 900 zł kary dla matki za jeden przypadek utrudnienia kontaktów z ojcem, lub wręcz kara więzienia.”

Okej, utrudnianie kontaktów nie jest spoko. Ale co jeżeli ojciec, czy matka mają odebrane prawa do swojego dziecka? Praw rodzicielskich nie odbiera się z błahych powodów. Sorry.

“Wykreślenie z prawa pojęcia porwania rodzicielskiego (bo ojciec biologiczny z definicji nie może porwać dziecka)”

WIĘKSZEJ GŁUPOTY DAWNO NIE CZYTAŁAM. Nie ma czegoś takiego jak porwanie rodzicielskie? A co w takim razie zrobił Pan Nadolski? Czym innym jest zatem porywanie dziecka? Pożyczką?

“Zniesienie orzekania o winie przy rozwodzie (bo prawda, czyli wina, leży pośrodku, a tak w ogóle to bardzo subiektywna kwestia), czego konsekwencją będzie uniemożliwienie eksmisji sprawcy przemocy domowej.”

Wyobraźcie sobie taką sytuację: mąż Was bije, pije i krzywdzi. Bierzecie rozwód. Sąd nie orzeka winy (bo jakiś poseł wpadł na poroniony pomysł) i w tym wypadku nawet po rozwodzie będziesz z nim mieszkać. Przecież to delikatnie mówiąc chore!

Zdaniem pomysłodawców alimenty są zawyżone. ZAWYŻONE? Przepraszam, sąd orzekł dla Kuby jedynie 350 zł alimentów. To jest wynik zawyżony? Krew mnie zalewa, przysięgam, jak nigdy.

Cały projekt to ponad trzydzieści stron absurdu. Najpierw posłowie PIS zaglądali nam do macicy, teraz ktoś wymyślili coś innego. Jeżeli ten projekt jakimś cudem przejdzie, to kto na tym ucierpi najbardziej? DZIECI. A podobno projekt powstał dla ich dobra. Czy na pewno? Moim zdaniem ten projekt wyjdzie na dobre tylko nieodpowiedzialnym rodzicom, którzy nie będą musieli płacić alimentów, nie będą mieli żadnych obowiązków, a jedynie prawa.

Cały artykuł znajdziecie TUTAJ (klik).
Dotarłam też do ciekawej rozmowy posła Skuteckiego: http://www.radiopik.pl/21,2,rozmowa-dnia i polecam posłuchać od 6:35.

Obejrzycie również: https://www.youtube.com/watch?v=k61Epzg4yaQ&list

A ja na koniec pozwolę sobie zwrócić się bezpośrednio do szanownych partnerów społecznych, którzy brali udział w dyskusji w zespole parlamentarnym:

Czy Panowie do cholery do reszty poszaleli?

Pozostaje jedynie znaleźć odpowiedź na pytanie: kim są partnerzy społeczni, którzy 11 kwietnia brali udział w dyskusji w zespole parlamentarnym?

 

*** Pamiętajcie o tym, że propozycja projektu nie jest wymysłem partii Kukiz’15, a jedynie niezależnych środowisk.

  • Mi sąd zasądził aż (łohoho) 300zł alimentów. Ojciec ma w poważaniu co się z dzieckiem dzieje, a alimentów nie płaci on, tylko jego babcia, by tylko nie miał problemów.
    Nie ograniczam mu spotkań, ba to właśnie ja go prosiłam i nalegałam by w końcu się dzieckiem zainteresował, teraz mam to gdzieś. Nie będę go zmuszać, skoro on nawet nie ma ochoty odebrać telefonu, czy odpisać na sms’a.
    Czasem jak się rodzinie przypomni to zabiera ją do babci, a sam widzi dziecko jak akurat jest w domu.

    Także jeżeli taki projekt by przeszedł, to by była kompletna paranoja.

  • Maga

    Moj maz zarabia 4000 zl pracuje na czarno aby nie placic celowo alimentow mamy dwoje dzieci synek choruje na autyzm a moj maz mieszka z wlasna rodzona siostra i udaje ze to ona jest jego zona i ja utrzymuje a wlasnym dzieciom na kromke chleba by nie dal bo mamusia i siostra mu kazaly nas gnebic aby one mialy za co pic wodke

  • Magda

    Moj maz zarabia 4000 zl pracuje na czarno aby nie placic celowo alimentow mamy dwoje dzieci synek choruje na autyzm a moj maz mieszka z wlasna rodzona siostra i udaje ze to ona jest jego zona i ja utrzymuje a wlasnym dzieciom na kromke chleba by nie dal bo mamusia i siostra mu kazaly nas gnebic aby one mialy za co pic wodke

  • Im dalej w las, tym więcej drzew. Im więcej posłowie siedzą nad projektami ustaw regulujących nasze życie, tym bardziej włos jeży mi się na głowie :(
    Opieka naprzemienna? To fajne rozwiązanie, ale… nie zawsze możliwe, pisałam o tym u siebie.
    Rozwód bez orzekania o winie? Też świetne rozwiązanie, ale… zwyczajnie, nie zawsze się da (a wręcz z reguły się nie da).
    Kary za utrudnianie spotkań z dzieckiem? A może by tak dla równowagi wprowadzić kary za brak zainteresowania dzieckiem?
    Nie czytałam jeszcze tej dyskusji, ale z tego, co piszesz, od strony prawnej to jakieś pomysły strasznie kontrowersyjne i wprowadzające dziwne szablony, których raczej w praktyce nie uświadczysz. Nie sądzę, by miały wejść w życie. Ale debatowanie o nich… co najmniej straszne.

  • Claudia

    To napewno pisali posłowie którzy sami nie maja kontaktów z dzieckiem :) u nas identyfikacji syt jak u Was