PODRÓŻE

WAKACJE 2016 – JAK JE ROZPOCZYNAMY?

Mama Kubusia8 comments604 views

Tegoroczne wakacje zaczynamy już w następny weekend. Gdzie poniosą nas nogi i koła samochodu?

Niemalże co roku marzę o beztroskim wyjeździe, podczas którego odpoczęłabym psychicznie od otaczającej rzeczywistości i nadmorskiego zgiełku u boku swojego syna. Zeszłoroczny wyjazd na wieś leżącą nad jeziorem, gdzie nie było zasięgu w telefonach, nie było nawet jednego bankomatu; wyjazd wieś, gdzie po przejściu kilku kilometrów jedynym sklepie nie można było zapłacić kartą – wywołuje u mnie miłe wspomnienia spokojnie spędzonego czasu, jednak nie był on spełnieniem moich marzeń. Być może wynika to z faktu, że nie umiem odpoczywać na wsi, bez dostępu do technologicznych nowinek i cywilizacji. Sytuacja, w której nie mogę zapłacić za zakupy kartą, albo chociaż wypłacić pieniędzy z bankomatu, by opłacić je gotówką – jest dla mnie najgorszą abstrakcją i spełnieniem jednego z najgorszych snów, którego dobrowolnie nie zamierzam drugi raz powtarzać.

IMG_20160518_135432

Nasz pierwszy wyjazd na większą skalę prawdopodobnie będzie miał miejsce za tydzień. Zgodnie z planem już w dzień mamy, zanim jeszcze słońce obudzi nas zza okna, wsiądziemy w samochód i pognamy na południe. Dokąd dokładnie wyruszamy? Głównym celem jest Sosnowiec, gdzie mieszka nasza rodzina, jednak po drodze z pewnością odwiedzimy kilka innych miejsc w tym z pewnością Częstochowę. Mam ogromny sentyment do Sosnowca i Katowic, głównie ze względu na to, że jako nastolatka często przyjeżdżałam tam odwiedzić rodzinę, z którą kojarzy mi się całe moje dzieciństwo. Po dziś dzień ogromne wrażenie robi na mnie widok z balkonu na ósmym piętrze, który wybiega na wprost ogromnego skrzyżowania. Tam życie tętni przez cały czas, zdaje się wręcz pędzić, podczas gdy ja spokojnie mogę przyglądać się temu z bezpiecznego miejsca. Nigdy nie zapomnę też, jak właśnie w tamtym miejscu zraziłam się do wind. Podczas jednych ze spędzanych tam wakacji zjeżdżałam ze starszą kuzynką windą na parter, gdzie podeszła do mnie jakaś kobieta i zaczęła opowiadać o tym, jak bardzo się cieszy, że się odnalazłam. Byłam w ogromnym szoku i totalnie nie rozumiałam, o czym do mnie mówi, jednak po chwili okazało się, że identyczną dziewczynkę spotkała jakaś krzywda w tej windzie. Nie pamiętam już szczegółów, ale gdzieś w głowie dzwoni mi myśl, że ktoś ją porwał. Od tamtej pory mam ogromny uraz do wind (po za tych w centrach handlowych, przecież to zazwyczaj maksymalnie dwa piętra), zatem śmiem podejrzewać, że podczas przyszłego pobytu w Sosnowcu, na ósme piętro zaniosą mnie po prostu moje nogi.

IMG_20160518_135430

W drodze powrotnej planuję odłączyć się od rodziny, która ma wysadzić mnie i Kubę w Radomiu, abym mogła spędzić nieco czasu z Honoratą, którą moje oczy ostatni raz oglądały rok temu, podczas jej pobytu z rodziną w Gdańsku. Muszę przyznać, że Honorata jest jedną z nielicznych osób w moim życiu, na którą chyba jeszcze nigdy się nie pogniewałam, która nie wyprowadziła mnie z równowagi i na którą mogę liczyć zawsze. To kobieta sukcesu, która nauczyła mnie znów wierzyć w siebie, nauczyła mnie przenosić góry i tego, że naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych. Zresztą sama udowodniła to kolejny raz, organizując Radomski Plebiscyt Blogowy, który miał miejsce kilka dni temu. Widzieliście już, jak ładnie wyglądała? Wracając jednak do tematu mojej wizyty w Radomiu – pewności nie mam, czy dojdzie ona do skutku, ponieważ niepewnym jest co wydarzy się w Sosnowcu. Z całą pewnością po prostu wszystko wyjdzie w tak zwanym „praniu”.

Ja: kurtka – klik | koszulka i spodnie – Romwe | buty – Allegro | torebka – Manzana
Kuba: czapka i kamizelka – H&M | bluza – Mosquito | spodnie – ZARA | buty – Zippy

  • P.

    Karolka coraz lepiej wyglądasz, rozstanie naprawdę Ci służy, odzyskujesz swoje skrzydła. :)

  • mam nadzieję, że pogoda nam dopisze :D

  • katkuz88

    Z Sosnowca blisko do Zawiercia 😉

  • Życzę tego abyś naprawdę mocno wypoczęła i naładowała akumulatory do MAX, bo zasługujesz kobito, zasługujesz! :D

  • Ewelina

    Zazdroszczę tego wypadu na wieś, marzę właśnie o takim odludziu, marzę, żeby odpocząć od telefonu, komputera, i telewizji. Utknąć na kilkanaście dni, żeby zatęsknić za zgiełkiem i mediami.

    • Kochana uwierz, że zatęskniłabyś już pierwszego wieczoru, hahaha. :D