URODA

SODA OCZYSZCZONA – IDEALNA NA WĄGRY!

Mama Kubusia2 comments1001 views

Tobie też dokuczają zaskórniki? Mam na to skuteczny sposób!

Często w wiadomościach pytacie w jaki sposób dbam o swoją cerę i jakich kosmetyków używam. W przeprowadzonej jakiś czas temu ankiecie – tę kwestię również nierzadko poruszaliście. Dlatego dziś opowiem Wam jak walczę z zaskórnikami, co przy cerze mocno naczynkowej wcale nie jest tak łatwe jak mogłoby się wydawać.

Już od jakiegoś czasu nie stosuję żadnej peelingów ziarnistych, bowiem okazało się, że podrażniają one moją delikatną cerę jeszcze bardziej. Mój ukochany peeling kawowy również poszedł w odstawkę, a zamiast wszystkich tych domowych cudawianek stawiam teraz na peelingi enzymatyczne. Przy cerze naczynkowej sprawdzają się one dużo lepiej i są o wiele bardziej delikatne dla skóry.

Domowy sposób na wągry

Podejrzewam, że problem wągrów od czasu do czasu dotyczy każdej z nas. Ach, przepraszam – problem zaskórników, bowiem ostatnimi czasy zauważyłam, że słowo „wągry” w świecie kosmetyczek stało się passé. Tak więc podejrzewam, że problem zaskórników od czasu do czasu dotyczy każdej z nas. Kiedyś posiłkowałam się plastrami na nos, ale  strasznie drażnił mnie fakt, że po zabiegu, który rzeczywiście był skuteczny – mój nos świecił się niczym wypolerowany samochód, okropieństwo.

Soda oczyszczona na wągry

Tfu, na zaskórniki.

Od jakiegoś czasu do walki z zaskórnikami podchodzę nieco w inny sposób, który być może znany jest części z Was. Mianowicie, posiłkuję się sodą oczyszczoną, która dostępne jest chyba od ręki niemal w każdej kuchni.

IMG_20160618_113129

Czego potrzebujemy, aby otrzymać maseczkę z sody? Wyłącznie wody i sody oczyszczonej – w takich samych proporcjach. Ja zazwyczaj mieszam ze sobą trzy łyżki stołowe wody i taką samą ilość sody oczyszczonej, po czym całość dokładnie mieszam. Uzyskana mikstura jest nieco ciężko w nałożeniu na twarz i bardzo szybko zasycha, a co gorsza – smakuje okropnie. Zawsze mam to szczęście, że jakoś maznę sobie kącik ust i potem odruchowo oblizuję usta. Ciężka sprawa, więc radzę się hamować, bo w takiej sytuacji żołądek łatwo podchodzi do gardła.

Całość trzymam na twarzy przez jakieś dziesięć, do piętnastu minut, po czym delikatnie zmywam ciepłą wodą. Jeśli ktoś tak jak ja, ma cerę naczynkową – radzę robić to naprawdę bardzo delikatnie, aby nie podrażnić i tak wrażliwej już skóry twarzy. Soda oczyszczona może pogłębiać problem suchej skóry, dlatego ja zawsze po zastosowaniu tej maseczki wklepuję sobie jeszcze krem nawilżający.

Efekt? Lekko widoczny już po pierwszej maseczce, jednak jak wiadomo – jeśli chcemy długo cieszyć się efektem, musi bawić się regularnie, jednak nie częściej niż dwa razy w tygodniu.

A Wy macie jakieś swoje domowe sposoby na niedoskonałości?

  • No i z tą regularnością mam największy problem :)

    • Hehehe, jak każda z nas, ale musimy być silne. :D