MACIERZYŃSTWO

TOGETHER FOREVER

Mama Kubusia2 comments382 views

Spoglądając na to, jak szybko rosną nasze dzieci, dostrzegamy jak otaczająca nas rzeczywistość gryziona jest przez ząb czasu. Magiczne chwile stają się jedynie wspomnieniem, więc warto zadbać o to, by było ich jak najwięcej.

Ciężko mi w to uwierzyć, ale to już czwarte lato w życiu Kuby. Rozpoczynają się czwarte wakacje w moim życiu, które spędzam u boku swojego ukochanego syna. Pojęcia nie mam gdzie uciekły te prawie cztery lata i czasem zastanawiam się, czy zawsze byłam tam gdzie powinnam, czy oby na pewno dostrzegałam to, co widzieć powinnam. Nad tym, czy byłam w tym czasie dobrą mamą rzadko się zastanawiam, ponieważ jestem pewna tego, że dałam z siebie wszystko, aby zapewnić mojemu dziecku to, co najważniejsze. Miłość, spokój i bezpieczeństwo.  I choć zdarza się, że inne osoby krytykują mój sposób wychowania Kuby, ja wiem, że robię dobrze, że robię to, co dyktuje mi serce.

IMG_20160623_082545

Dwa lata temu, codziennie wieczorem pakowałam do torby wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, sadzałam Kubę do wózka i wychodziliśmy na długie spacery przed snem. Zazwyczaj wracaliśmy do domu, kiedy było już ciemno. Czasem spacerowaliśmy w ciszy, a ja pchałam wózek zamyślona. Innym razem cały czas rozmawialiśmy. Prawie zawsze kupowaliśmy suche gofry i zajadaliśmy się nimi na jednej z miejskich ławek. Bardzo dobrze wspominam tamten okres w swoim życiu. Byliśmy z Kubą sami we dwoje, a nasze codzienne życie było bardzo dobrze zorganizowane. Miałam czas na wszystko, na co mieć go powinnam. Pracowałam zazwyczaj w nocy, kiedy Kuba już smacznie spał, a brak snu nadrabiałam razem z synem podczas popołudniowej drzemki.

Dziś wieczorne spacery wyglądają zdecydowanie inaczej niż dwa lata temu. Do torebki nie pakuję już niczego po za portfelem, kluczami i telefonem. Zamiast wsadzania Kuby do wózka zakładam mu wygodne buty. Teraz nie trzymam już rączki wózka, a dłoń mojego syna. Wędrujemy ulicami rozmawiając o różnych rzeczach – zarówno tych błahych, jak i bardziej poważnych. Oglądamy zachód słońca, robimy sobie przerwy siadając na miejskich ławkach czy deptaku na plaży. Późnym wieczorem, kiedy większość dzieci w wieku Kuby kładzie się już do snu siadamy na ławce i jemy czekoladowe lody. Sami, we dwoje, razem. I wiecie co? Tak jest idealnie.

IMG_20160622_215411

TOGETHER FOREVER

Znów mam czas na wszystko to co powinnam, a rozdzielam go głównie wyłącznie między blog i pracę, a Kubę. Kuba ponownie jest jedynym człowiekiem na tym świecie, względem którego muszę wszystko zorganizować. Nic już mnie nie dekoncentruje, nie rozprasza mych myśli. Dużo łatwiej mi pracować, dużo łatwiej tworzyć kolejne teksty, które później możecie tutaj przeczytać. Z dumą nadrabiam ostatnie miesiące, podczas których nasza obecność tutaj była dużo bardziej ograniczona.

Nadrabiam ostatnie miesiące swojego życia, ale i życia mojego syna. Robię rzeczy, których nie robiłam od dawna. Pokazuję swojemu synowi miejsca, w których spędzałam dzieciństwo. I to wszystko ma swoją magiczną magię, której nie da się opisać słowami. Jednak wędrując ulicą podczas wieczornych spacerów wiem, że w swojej dłoni trzymam cały swój świat. Wiem, że mam wszystko to, co najważniejsze i w tym momencie naprawdę nie potrzebuję więcej.

Wiem też, że ten stan nie będzie trwał wiecznie. Mój syn podrośnie, później zacznie żyć swoim życiem, z czasem założy własną rodzinę i może będzie mieć własne dzieci. Z jednej strony to wszystko wydaje się być tak maksymalnie odległe, a z drugiej strony doskonale wiem i odczuwam, jak szybko mija czas.

Dlatego właśnie chcę wykorzystać ten czas w pełni, wycisnąć z niego ile tylko się da. Tu i teraz.  Choć czasem przeklinam w myślach, kiedy Kuba ma cięższy dzień i mam ochotę uciec gdzieś daleko – nigdy nie zamieniłabym tego co mam teraz, na żadne skarby tego świata. Największy skarb już mam – mojego syna.

IMG_20160622_221142

IMG_20160622_161425

IMG_20160622_202304

IMG_20160622_204315

IMG_20160622_204316

IMG_20160622_204854

IMG_20160622_204307

IMG_20160622_204251

  • Agata Wierzgacz

    Cudownie to napisałaś :-) Kubuś ma najlepszą Mame na świecie :* się to co tu i teraz :-)