ZDROWIE

GDY MAMA CHORUJE…

Mama Kubusia3 comments302 views

Lato jest dla mnie szczególnym okresem, jednak nie tylko dlatego, że mogę cieszyć się plażą i w lipcu obchodzę urodziny. To także jedyny czas w roku, kiedy często dopada mnie silne przeziębienie.

Na zdrowie generalnie nie powinnam narzekać – w ciągu roku rzadko dotyka mnie nawet katar. Podczas gdy inni rodzice zmagają się z przeziębieniami i chorobami nie tylko swoich dzieci, ale i własnymi – ja cieszę się dobrym zdrowiem. Jednak od wielu lat jest tak, że bardzo silne przeziębienie dotyka mnie w najmniej odpowiednim czasie – podczas wakacji.

Przeziębienie u dorosłych

W moim przypadku objawy przeziębienia widoczne są już „dzień po”. Załóżmy, że dzisiaj wyjdę na basen, nie dosuszę włosów i zawieje mnie nawet lekki wiatr – następnego dnia jestem już załatwiona. U mnie wszystko zaczyna się od silnego bólu mięśni i zaczerwienionych oczu. Nie mam siły chodzić, siedzieć, ani nawet leżeć – najchętniej schowałabym się w jakimś ciepłym i przytulnym miejscu, a niestety nigdy nie mam na to najmniejszej szansy. Zawsze wychodzi tak, że kiedy jestem przeziębiona Kuba ma jakiś buntowniczy okres i mogę zapomnieć o chwili spokoju. Jeszcze tego samego dnia wieczorem dopada mnie zatkany nos, który burzy moje marzenia o przespanej nocy. Ranem budzę się z drapiącym gardłem, niemiłosierną chrypką, gorączką i bólem głowy, który sprawia, że nawet najmniejszy szept wydaje mi się być piorunem z nieba!

Sposoby na przeziębienie

Jak wszyscy doskonale wiedzą – mama nie ma czasu na chorowanie. Wszystkie chyba widziałyśmy różnego rodzaju memy prawiące o tym, że kiedy facet ma katar – umiera, a kiedy kobieta naprawdę jest chora – nie zmienia się nic. Niestety tę „prawdę” mogłam niejednokrotnie odczuć na własnej skórze. Bez względu na to jak podle się czuję – mój „plan dnia” nie ulega zmianie. I tak muszę zrobić zakupy, pobawić się z dzieckiem, ogarnąć dom i posiłki.

Kiedy choruję zawsze wybieram jedną z dwóch opcji: jeśli czuję, że to nic wielkiego i podejrzewam, że samo przejdzie – nie biorę żadnych leków i po prostu czekam; jednak kiedy już pierwszego dnia ból mięśni paraliżuje mój organizm – od razu zaczynam działać. Osobiście nie ratuję się żadnym miodem, ani innymi tego typu domowymi specyfikami, po prostu nie mam na to czasu. Kiedy mam silny katar – sięgam po odpowiednie krople, kiedy męczy mnie silny kaszel i gorączka – od razu w ruch idą tabletki i proszki. Działają one znacznie szybciej i efektami mogę cieszyć się wcześniej, niż w przypadku „leczenia domowego”. Oczywiście każdy organizm jest inny, więc każda z nas wie, co na nią działa najlepiej. W moim wypadku jednak to właśnie tabletki na przeziębienie okazują się strzałem w dziesiątkę. I to najlepiej jeszcze takie z dopiskiem „extra” na opakowaniu.

  • Nie ma nic gorszego niz chorobsko w srodku lata

  • Dorota

    Ja tak samo! jesień, zima i wiosna to ja zdrowa, tylko przyjdzie piękne lato to ja zasmarkana z gorączką ;( Teraz też mnie rozkłada, już gorączka drugi dzień a dziś jeszcze kaszel doszedł. Fakt że wystarczy lipa z miodem i Dicotuss na kaszel ale z moim szczęściem tydzień i znowu będzie to samo :/