KONKURSYPODRÓŻE

MOJE WYMARZONE WAKACJE + KONKURS

Mama Kubusia8 comments827 views

Od dawna marzę o wakacjach, które zapadną w mojej pamięci na zawsze i do których będę wracała z sentymentem. Mam nawet wizję tego, jak miałyby one wyglądać, a przy okazji ciekawy konkurs dla Was. Ciekawi?

Moje wymarzone wakacje

 

Kiedy pada hasło „wymarzone wakacje” z pewnością większość z Was oczami wyobraźni widzi rajską plażę, czysty ocean, wygodny leżaczek i luksusowy hotel. Zdążyłam zauważyć, że właśnie taka jest wizja idealnego urlopu dla większości z nas. Nie ukrywam, że i mnie marzy się tydzień spokoju na jednej z Greckich wysp skąpanych w morzu i słońcu – radość dziecka na widok ogromnego basenu, piękne widoki o zachodzie słońca. Nie jest to jednak moje największe marzenie, choć takim wypadem z pewnością bym nie pogardziła, gdyby tylko nie wymagało to podróży samolotem.

Wakacje inne niż wszystkie

Od dziecka, nie wiedzieć czemu, ciągnęło mnie do jednego miejsca. Poznałam je na papierowych obrazkach w jednym z tygodników, jakie wtedy kolekcjonowała w segregatorze – jak większość dzieciaków z mojego otoczenia. Wyspa ta od razu zapisała się w moim sercu i stała się pierwszym miejscem na mojej liście marzeń. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że na taką wyprawę raczej nigdy nie będę mogła sobie pozwolić – nie z racji braku wiary we własne siły, a z racji świadomości ogromu naszej planety i swoich realnych możliwości.

Rapa Nui

Moje wymarzone wakacje spędziłabym na… Wyspie Wielkanocnej! Tak, tak – Rapa Nui to miejsce, które zawsze chciałam zobaczyć i na widok którego zawsze zapiera mi dech w piersiach. Od dziecka fascynowały mnie olbrzymie posągi, historie związane z tą wyspą. Jakim niby cudem tak dawno ludzie byli w stanie postawić około 900 posągów? W jaki sposób zniknęli nagle w XVI wieku i nie dokończyli swojej pracy? Z tym miejscem wiąże się wiele tajemnic, wiele legend i jeszcze więcej teorii.

Marzy mi się, że kiedyś jakimś cudem uda mi się tam teleportować i spędzić chociaż kilka dni. Na powierzchni całej wyspy o powierzchni prawie 164 km kwadratowych mieści się zaledwie jedna miejscowość – Hanga Roa, więc z pewnością tam musiałabym się zatrzymać. Nie wydaje mi się, abym odważyła się spać w tak legendarnym miejscu pod namiotem. Wyspa jest długa na 15 km i szeroka na 20 km, zatem nie potrzebowałabym wielu tygodni na jej zwiedzanie. Chciałabym móc znaleźć się tam, dotknąć dłonią posągów i na własnej skórze poczuć magię tego cudownego miejsca.

easter-island-839892_1920

rapa-nui-299091_1920

MOJE WYMARZONE WAKACJE – KONKURS

logo-rainbowtours

Biuro podróży Rainbow przygotowało dla Was dla vouchery o wartości 500 zł każdy, do wykorzystania na stronie r.pl. Co należy zrobić, aby zgarnąć jeden z nich? Sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy, że w komentarzu pod tym wpisem opiszecie swoje wymarzone wakacje. Dokąd chcielibyście pojechać? Jakie miejsce zobaczyć? Dlaczego akurat to ono jest dla Was takie magiczne? Macie spore pole do popisu, a ogranicza Was jedynie wyobraźnia. Prosiłabym jedynie, abyście swoją odpowiedź konkursową podpisali imieniem i nazwiskiem, oraz adresem e-mail, aby łatwiej było się z Wami skontaktować w przypadku wygranej.

Bawimy się od dzisiaj, do niedzieli – 7 sierpnia, do godziny 23:59. Następnie wybiorę autorów dwóch najciekawszych odpowiedzi i w ciągu pięciu dni od zakończenia konkursu nagrodzę ich voucherami o wartości 500 zł każdy. Co istotne – vouchery będą ważne przez rok od momentu ich wystawienia, można je wykorzystać na całą ofertę Rainbow, poza biletami czarterowymi i poza ofertą myway.r.pl.

Powodzenia!

  • Kinga Walczak

    Mam nadzieję ze komentarz sie pojawi.
    Bedac jeszcze nastolatka marzylam zeby zwiedzić Londyn,jakies cieple kraje i moc spontanicznie spakować walizkę i lecieć.Teraz jestem matką trojki dzieci…wakacje…szczerze?oprocz wizyty w poznaniu u mojej siostry to nigdzie indziej nie bylismy…zawsze to jest tak ze ktores sie rozchoruje,maz nie dostanie wolnego badz najnormalniej nie namy pieniedzy. Dla nas juz naprawde jest obojetne gdzie bysmy pojechali byle w 5tke! Bo nic nie daje tyle szczescia jak mozliwosc patrzenia na to jak dzieci przeżywają to co widza,jak sie cieszą ze sa w nowym miejscu i moga tam byc razem z mama i tata. Tata to u nas jest skladnik deficytowy :- pracuje w delegacji i tylko w weekendy możemy byc ze soba ..tylko jak to zycie…tu sprzatanie,jakies roboty zalegle w domu itd..
    Tak marza nam sie beztroskie wakacje!
    Gdzie naszym jedynym zmartwieniem bedzie w jakie miejsce isc na lody!!! :-)

    Kinga Walczak
    Kingawalczak1989@wp.pl

  • Aleksandra Nowak

    Moje, Nasze! Wymarzone wakacje to przedewszystkim wspólne rodzinnie spędzony czas :) jestem mama Małego wspaniałego chłopczyka Julka i partnerką rownie wspaniałego Ojca naszego dziecka, chciałabym spędzić pierwsze nasze wspólne wakacje w Górach, tak! W naszych Polskich cudownych, pieknych górach ! Nie byliśmy na wakacjach od 3 lat. Brak czasu, ciągła praca, dążenie do stworzenia tego ” najlepszego ” domu. Marzymy z Partnerem o chwili dla naszej trojeczki o tych nie do opisania widoków, lasu, spokoju. Magia gór, po prostu.

    Aleksandra Nowak

    Olii_02@o2.pl

  • Mirella Nowak

    Moje wymarzone wakacje, na które mam nadzieję kiedyś
    pojechać, to wakacje w Gambii. Ten malutki kraj w sercu Afryki fascynuje mnie
    jak żaden inny. Wydaje się taki piękny i kolorowy, pełny afrykańskiej kultury,
    muzyki, kuchni. Bardzo przyciąga mnie też kontakt z naturą, możliwość obcowania
    z krokodylami w słynnym Crocodile Pool czy z małpami w Monkey Park. Może nie
    jest kraj pełen atrakcji turystycznych, ale dla mnie to taki Czarny Ląd w
    pigułce, z typowymi tradycyjnymi domkami krytymi strzechą i małymi rybackimi
    łódkami. Myślę, że warto pokazać rodzinie zupełnie inny od naszego świat – w końcu od tego są podróże, żeby poszerzać horyzonty :)

    Mirella Jankowska
    mirellanowak86@gmail.com

  • Anna

    Moje wymarzone wakacje…
    Marzę o ciszy, która jest dla nas ostoją….
    Marzę o spokoju, który nie będzie niczym zmącony,
    marzę o chwili relaksu w tej codziennej pogoni za wszystkim i za niczym,
    marzę o tym, by naszą trójką zobaczyć coś nowego, nieznanego,
    o tym, by pokazać synkowi coś, czego jeszcze nie widzial,
    aby dostrzec w Jego oczach te cudowne iskierki radości…
    Marzę, by wyjechać gdzieś, gdzie nie będzie stada turystów,
    gdzie nie będę musiała przedzierać się przez tabuny ludzi,
    gdzie będziemy mogli zasypiać w ciszy i nie budzić się co godzinę przez wrzaski …
    W sumie nie mam jednego wymarzonego miejsca,
    potrzebuję tylko oddechu, spokoju i naszej rodziny w komplecie.
    Chciałabym uciec od problemów, od zbliżającego się wielkimi krokami powrotu do pracy,
    od obaw, lęków, niewiadomych…
    By po prostu być razem, cieszyć się chwilą i być dla nich,
    dla dwóch najważniejszych mężczyzn w moim życiu,
    by pokazać im, że to na nich najbardziej mi zależy…

    Anna Hochschulz
    aoberzig@wp.pl

  • Ewelina Bethke

    Moje wymarzone miejsce na wakacje? Fiordy Norwegii :) Wysokie góry, wodospady, spektakularne budowle to jest to ! Miejsca pełne zapierających dech w piersiach krajobrazów. Tam 1 dnia można surfować, wędrować, a za jakąś chwilkę jeździć na snowboardzie na lodowcu. Coś pięknego, Zakamarki, szczeliny, dreszczyk emocji towarzyszący odkrywaniu czegoś nowego, nieznanego – marzenie. Żeby obejrzeć wszystko potrzeba sporo czasu ale wystarczyłaby mi chociaż chwila, ułamek sekundy by znaleźć się w tym miejscu i podziwiać niecodzienne widoki coś co zostało stworzone przez naturę. Swoją przygodę chciałabym odbyć z moimi mężczyznami synkiem i mężem chociaż troszkę dają się we znaki czasem marudząc ale co tam im też się coś od życia należy :)
    Ewelina Bethke email: ewecik91@wp.pl

  • Kasia Szarek

    Jako nastolatka marzyłam o podróży do Indii. Obejrzałam kilka produkcji bollywoodzkich i mi…odbiło :P Chciałam zobaczyć Delhi i Agrę, Fatehpur Sikri, Taj Mahal. Chciałam spróbować dal, lassi, biryani, samos i wielu innych rzeczy; uczestniczyć w obchodach Diwali, Holi (cóż nie wiem ile czasu musiałabym w tych Indiach spędzić żeby to wszystko zrobić). Chciałam kupić sari.
    Chciałam. Ale z czasem marzenia się zmieniają.
    Wiesz jak to mówią: nieważne gdzie, ważne z kim. I bardzo długo tego kogoś nie było.
    Młodo zaszłam w ciążę, urodziłam synka, wyszłam za mąż. I…zaczęły się problemy.
    Rozwiodłam się, zostałam sama z dzieckiem a jego ojciec zerwał z nami wszelkie kontakty.
    Mój synek ma 2,5 roku i jest sensem mojego życia. Jednak brakowało jeszcze tego kogoś. I pojawił się! Dał nadzieję na to, że będzie lepiej. Na to, że mój syn będzie miał ojca.
    Wiem, że marzy o wyjeździe do Tajlandii. Mogłabym mu oddać oba vouchery (jeden mógł by sprzedać i jeszcze dodatkowo zarobić na ten wyjazd) byleby spełnił swoje marzenia. Puściłabym go samego i była szczęśliwa, że mogłam mu pomóc w realizacji tych marzeń. On moje marzenie już spełnił :)
    A moje wymarzone wakacje? To te spędzone wspólnie: ja, On, mój syn i Jego córeczka. Myślę, że byłyby to wymarzone wakacje dla całej naszej czwórki :)
    I co by się nie działo w końcu spędzimy je razem. Choćby nad naszym polskim morzem

    Kasia Szarek
    katarzyna.szarek93@gmail.com

  • JankesKyo

    Mając 14 lat zacząłem interesować się Japonią. Zaczęło się od mang, anime i innych przejawów tamtejszej popkultury. Szybko zacząłem marzyć i fantazjować o zwiedzaniu wysp wchodzących w skład Kraju Kwitnącej Wiśni. Myślałem o tym jak to jest tam żyć, mieszkać, uczyć się, poznawać ludzi… Dzisiaj mam 26 lat. Coś co powinno być jednym z wielu zainteresowań nastolatka przerodziło się w pasję. Śledzę blogi Polaków którzy tam mieszkają, czytam artykuły. Nawet kilkukrotnie podchodziłem do nauki japońskiego. Moim wymarzonym miejscem na wakacje jest właśnie Japonia. Chcę przespać się w tradycyjnym ryokan’ ie, wygrzać się w gorących źródłach onsen, zjeść kilka tradycyjnych potraw przygotowanych przez miejscowych kucharzy, zobaczyć górę Fuji, opalać się na Okinawie… Nie jestem w stanie napisać o wszystkim co chciałbym tam zrobić i zobaczyć. Przez 12 lat nazbierało się tego tak dużo, że prawdopodobnie nikomu nie chciałoby się tego czytać ;) Chcę w końcu zasmakować tej kultury na żywo! Zabrać tam moją Żonę. Pokazać Jej to wszystko o czym tak długo marzyłem. Na pewno kiedyś odwiedzę ten kraj. Mam nadzieję, że nie będę musiał czekać z tym do emerytury ;)

    Sebastian Jankowski

    Sebastian.Jankowski.1990@gmail.com