URODA

BIELENDA | TWOJA PIELĘGNACJA – OLEJEK POD PRYSZNIC I PEELING CUKROWY Z MIKROKAPSUŁKAMI

Mama Kubusia1 comment287 views

Moim ulubionym pomieszczeniem w mieszkaniu jest łazienka, ponieważ właśnie tam mogę napuścić do wanny gorącej wody i po ciężkim dniu nieco się zrelaksować. Dobrze więc, jeśli dodatkowo mogę przy tym otulić się cudownym zapachem.

WITAMINOWY OLEJEK POD PRYSZNIC Z MIKROKAPSUŁKAMI

Spójrzcie, co o olejku mówi nam producent:

Olejek o innowacyjnej bogatej formule z witaminą E zamkniętą w mikrokapsułkach łączy w sobie podwójne działanie: myje i odświeża ciało, zapewniając jednocześnie pielęgnację i skuteczne ujędrnienie skóry już podczas mycia. Zawiera proteiny jedwabiu, które wyraźnie poprawiają kondycję skóry, wygładzają i chronią skórę przed wysuszeniem oraz witaminę E, która regeneruje, nawilża i zmiękcza skórę. Pobudzający kolor i kwiatowy, ciepły zapach magnolii odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii.

Pierwszym, co urzekło mnie, kiedy wlałam olejek do wanny był cudowny zapach. Osobiście z zapachami mam tak, że nie potrafię ich bezpośrednio zidentyfikować i odgadnąć, jaki owoc lub składnik kryją się za danym aromatem. Skoro jednak producent mówi mi, że to zapach magnolii – wierzę na słowo. Co w moim przypadku bardzo ważne – olejek jest bardzo wydajny i z kilku kropel wytwarza przeogromną ilość piany. Dlaczego przykładam do tego taką wagę? Uwielbiam siedzieć w wannie w otoczeniu piany, co chwilę dolewając sobie cieplejszej wody. Nie tylko pozwala mi się to odprężyć, ale i świetnie sprawdza się jako zabieg rozgrzewający w chłodniejsze dni.

WITAMINOWY PEELING CUKROWY Z MIKROKAPSUŁKAMI

Co o peelingu mówi marka Bielenda?

Przyjemny w aplikacji peeling o innowacyjnej nietłustej formule z mikrogranulkami naturalnego cukru skutecznie złuszcza martwy i zgrubiały naskórek, eliminuje szorstkość i poprawia jakość skóry. Doskonale ujędrnia, oczyszcza i wygładza ciało. Zawiera proteiny jedwabiu, które wyraźnie poprawiają kondycję skóry, zmiękczają ją i chronią przed wysuszeniem. Centella asiatica doskonale ujędrnia, wygładza i nawilża ciało. Powoduje wzrost gęstości i elastyczności skóry. Pobudzający kolor i kwiatowy, ciepły zapach magnolii odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii.

Kocham cukrowe peelingi i przerobiłam ich naprawdę sporo. Niestety zauważyłam, że część z nich pozostawia na ciele i wannie swojego rodzaju smugi, które dość ciężko zmyć. Jeśli trafiałam na produkt, który  powodował, że później musiałam szorować wannę – po jednym użyciu trafiał albo do śmietnika, albo do szuflady pod łóżkiem. Na szczęście pod tym względem peeling cukrowy marki Bielenda spełnił moje oczekiwania. Podobnie jak olejek pod prysznic – ten peeling cukrowy ma po prostu obłędny zapach, który mimowolnie wywołuje we mnie bardzo pozytywne uczucia. Skóra po jego użyciu jest gładka i jedwabista w dotyku. Niestety, produkt zdaje  się już być nieco mniej wydajny niż olejek – zatem ku mojemu nieszczęściu zawartość opakowania zniknie bardzo szybko. Tym bardziej, że użyłam peelingu dwa razy, a zostało mi już jedynie pół tuby.

bielenda

  • Mmmmm no kusi, kusi ;) Ja miałam Luksję i też Ci powiem pachnie bardzo ładnie :)