PARENTING

ROZWÓJ DZIECKA – KAMIENIE MILOWE

Mama Kubusia478 views

Dla każdego świadomego rodzica ważnym jest prawidłowy rozwój jego dziecka. Mimo tego, że sporo czasu upłynęło już, od kiedy Kuba przestał przestał być maluszkiem – nadal z sentymentem wspominam okres, w którym Kuba uczył się pierwszych nowych rzeczy. Dokładnie pamiętam też, że z radością wspierałam go w tych czynnościach i na forach poszukiwałam informacji o tak zwanych kamieniach milowych w rozwoju dziecka, które nie ukończyło jeszcze szóstego miesiąca życia.

To był czas, kiedy nie prowadziłam jeszcze bloga, nie mogłam Was spytać o zdanie, czy poradzić się w jakiejś kwestii, więc jedynym co wtedy miałam to treści zamieszczane na różnego rodzaju forach internetowych. Czasem się one powielały, czasem były kompletnie inne. Na szczęścia coraz częściej obserwuję sytuację, w której stawia się na świadome rodzicielstwo i wspieranie rozwoju niemowląt przez rodziców. Tego typu ważne informacje są teraz ogólnodostępne i gdybym teraz została mamą – nie miałabym problemu z ich znalezieniem. Mimo tego, że Kuba skończył niedawno cztery lata, chętnie opowiem Wam o kamieniach milowych w pierwszych miesiącach życia dziecka.

ROZWÓJ DZIECKA – KAMIENIE MILOWE W OKRESIE 3-6 MIESIĘCY

Wszyscy wiemy, że ważny jest prawidłowy rozwój niemowląt To właśnie wtedy dziecko uczy się poznawać i postrzegać świat. Pierwszy raz łapie grzechotkę, chętnie bawi się kolorowymi książeczkami, dotyka różnych przedmiotów, zaczyna mieć świadomość własnych zmysłów. Kamienie milowe dokładniej przedstawione są dokładnie na poniższej infografice:

enfa_infografika1_30-ok-cala

Ale to było emocjonujący czas… Kroki milowe… Pamiętam jak Kuba zaczynał reagować na swoje imię, a z jego ust wydobywały się pierwsze dźwięki, w których doszukiwałam się większego dna. Pamiętam jak zaczął interesować się danymi przedmiotami i śledził je swoimi małymi oczkami. Uwielbiał , kiedy kołysałam go trzymając na rękach, a w tle leciała ulubiona smerfna piosenka. Wszystko było w tedy takie nowe, świeże, zdawało się ociekać lukrem i kwiatkami. Mimo wszystko był to też czas pełen obaw – o to, czy oby na pewno dobrze i wystarczająco wspieram rozwój swojego dziecka, o to czy oby na pewno dobrze się rozwija. I choć moje obawy były kompletnie nieuzasadnione – takie wątpliwości targają przecież każdym młodym rodzicem.

Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci były mądre, zdrowe i szczęśliwe i dlatego tak ważnym jest dla nas wspieranie ich rozwoju, szczególnie w okresie niemowlęcym. Z perspektywy czasu uważam, że był to bardzo piękny czas i mam chwile, kiedy chciałabym wrócić do momentu, w którym Kuba był kilkumiesięcznym dzieckiem, które tak słodko gaworzyło. Wtedy wszystko było dużo łatwiejsze, ale i też bardziej wzruszające. Jednak warto spojrzeć na ten temat oczami dziecka – wtedy to dla niego wszystko było trudniejsze, nowe, czasem pewnie i przerażające.

Bo co może być piękniejszego, od wspierania kilkumiesięcznego dziecka, które dzięki temu później po raz pierwszy wypowie słowo „mama„? :)