DIETY

HELLO SLIM – SAY HELLO TO NEW YOU!

Mama Kubusia3 comments403 views

Przede mną bardzo intensywny rok, w którym szczególnie zamierzam skupić się na pracy i zmianach w swoich codziennym życiu. Niestety, mój organizm nie zawsze za mną nadąża, dlatego wraz z początkiem roku postanowiłam zrobić coś właśnie dla niego.

Hello Slim – skład

Hello Slim to teatox – trzydziestodniowa kuracja, w trakcie której wypijamy jedną herbatę rano i jedną wieczorem. Składniki zawarte w każdej z herbat pozwalają nie tylko zrzucić nadprogramowe kilogramy i oczyścić organizm, ale i dodają nam energii i pozwalają pozbyć się wzdęć – a wszystko dzięki wyjątkowym i idealnie dobrym składnikom. W herbacie Hello Slim na dzień znajdziemy: zieloną herbatę, yerba mate, dziką różę, liście eukaliptusa, guaranę, oraz inne składniki – owoc czarnego bzu, korzeń cykorii, jabłko, hibiskus, aronia, aromat ananasowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, mięta, zagęszczony sok z ananasa, skórka cytryny, skórka pomarańczy. Z kolei Hello Slim na noc zawiera: miętę, trawę cytrynową, skórkę pomarańczową, korzeń imbiru, hibiskus, a także korzeń lukrecji, jabłko, aromaty: cytrynowy i limonkowy, liść jeżyny słodkiej, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, korzeń cykorii, skórka cytryny, dzika róża, skórka limonki.

 

Dlaczego zdecydowałam się na Hello Slim?

Nie mam szczególnych problemów z wagą. W sobotnie popołudnie miałam okazję na niej stanąć i moim oczom okazało się magiczne 48,5 kg. Od czasu urodzenia Kuby nie przekroczyłam 50 kg, jednak nigdy nie ukrywałam tego, że najlepiej czułam się ważąc te 46-47 kg. Niby różnica niewielka w porównaniu z tym, co mam teraz, ale każda z nas doskonale wie, że czasem właśnie ten jeden, czy dwa kilogramy robią całą robotę. Dlaczego więc zdecydowałam się na Hello Slim? Kiedy w sylwestrowy poranek boleśnie zemdlałam, zrozumiałam, że potrzebuję czegoś, co doda mi energii i sił każdego dnia. Czegoś, co oczyści mój organizm od środka i pomoże zadbać o siebie.

Swoją przygodę z Hello Slim rozpoczęłam w miniony czwartek i zakończę ją 3 lutego – w dniu urodzin mojej mamy. Muszę przyznać, że miałam straszne obawy związane ze smakiem samych herbat. Nie da się ukryć, że niestety zazwyczaj jest tak, że jeśli coś jest fajne i przynosi efekty, to smak jest paskudny. Na szczęście okazało się, że moje obawy były bezpodstawne, a smak jest naprawdę przyjemny – szczególnie tej wieczornej herbaty. Jeśli ktoś z Was uwielbia smakowe herbaty, to Hello Slim z pewnością przypadnie mu do gustu.

Prawdę mówiąc, sama jestem ciekawa, jakie efekty i ewentualne zmiany w codzienności przyniesie mi Hello Slim, ale o tym porozmawiamy w lutym!

  • malika

    jeszcze o tym nie słyszałam więc z niecierpliwością czekam na ludowy wpis i Twoją opinię, może też się skuszę ;)

  • to jest coś dla mnie <3