MOŻE NAD MORZE?

WYWIAD Z BURMISTRZEM MIASTA WŁADYSŁAWOWO – PANEM ROMANEM KUŻEL

Mama Kubusia13 comments970 views

Panie Romanie, na początku chciałabym podziękować za to, że w natłoku obowiązków znalazł Pan czas, aby ze mną porozmawiać. To miłe, że w okresie wakacyjnym znajduje Pan czas dla mieszkańców.
Mój blog czytany jest zarówno przez mieszkańców, jak i osoby z całej Polski. Jestem świadoma tego, że część z nich planuje, lub ma już za sobą wakacje z naszym mieście. Jak Pan, jako Burmistrz Władysławowa zachęciłby ich do odwiedzenia tego miejsca? Co Pana zdaniem wyróżnia Władysławowo na tle innych miejscowości nadmorskich?

Wyróżniają nas przede wszystkim plaże –  każda miejscowość nad morska ma plażę, jednak nasze są bardzo szerokie. Mi we Władysławowie podoba się to,  że oprócz plaży i morza mamy zielony pas nadmorski. Pod kątem infrastruktury turystycznej jeszcze dużo brakuje nam do niektórych kurortów ze środkowego i zachodniego wybrzeża – mam tutaj na myśli chociażby Świnoujście czy Kołobrzeg – nadrabiamy więc w tym momencie elementami zielonymi. Świnoujście jest pięknie przygotowane, jednak przy samym deptaku przy plaży są już apartamentowce, nie ma tej powierzchni biologicznie czynnej – co ma coraz większe znaczenie z perspektywy turystów, którzy chcą obcować z naturą. Właśnie dlatego coraz więcej turystów przyjeżdża do naszej gminy również przed i po wakacjach i ta tendencja obserwowana jest na przestrzeni ostatnich kilku lat – pierwsze, większe grupy można zaobserwować już w kwietniu. Myślę, że to jest właśnie nasza przewaga – na terenie naszej gminy jest zielono – mamy parki, wąwozy, lasy, jary – to jest coś, co będzie nas również odróżniało w przyszłości.
Warto też zwrócić uwagę na to, że nasza gmina ma najlepsze w Polsce warunki pod kątem wiatru do uprawiania sportów wodnych -w zamkniętych akwenach ten wiatr jest zawsze dużo słabszy.
Dodatkowo, Władysławowo położone jest w świetnej lokalizacji – u nasady Półwyspu Helskiego, jest miejscowością tranzytową, mamy dostęp do Morza Bałtyckiego i do Zatoki. Mamy blisko do Trójmiasta, do Portu Lotniczego i autostrady.

Właściwie co roku w naszym mieście organizowane są różnego rodzaju koncerty letnie i wydarzenia kulturalne. Czy w tym roku będzie podobnie? Na co Pana zdaniem szczególnie warto zwrócić uwagę?

Staramy się jak najwięcej tych wydarzeń organizować – w tym roku tych większych będzie około pięćdziesięciu i dodatkowo kilka mniejszych. Co roku wprowadzamy do kalendarza imprezy o nieco innych charakterze – niektóre się przyjmują, inne mniej. Lubimy eksperymentować i sprawdzać czy coś się naszym mieszkańcom podoba, czy też nie. W minionym tygodniu zrobiliśmy kabaret jeszcze przed rozpoczęciem wakacji i mimo paskudnej pogody zjawiło się siedemset osób. Ja osobiście byłem przekonany, że wydarzenie to będzie miało zupełnie odwrotny efekt, byłem pozytywnie zaskoczony.
Z każdym kolejnym rokiem wydajemy coraz większe pieniądze na tego typu imprezy. Porównując kalendarz z roku 2012 z rokiem obecnym – jest totalna przepaść pod kątem liczby koncertów i wydarzeń. Obecnie każdy samorząd, czy osiedle – organizują własne, mniejsze wydarzenia w postaci lokalnych pikników, które cieszą się coraz większą popularnością. Widać wyraźnie, że nasi mieszkańcy potrzebują takich spotkań, ponieważ mają okazję zintegrować się lokalnie i poznać swoich sąsiadów.

Czy wśród tych atrakcji znajdzie się coś dla najmłodszych? Nie da się ukryć, że dzieci stanowią sporą część mieszkańców gminy, a i przyjeżdżają do nas na wakacje całe rodziny. Maluchy znajdą u nas coś dla siebie?

Mamy też kilkanaście mniejszych wydarzeń w tym roku dedykowanych dla najmniejszych dzieci – są to przykładowo animacje. W ubiegłym roku jesienią zrobiliśmy teatr na Alei Gwiazd Sportu i zgromadził on sporą liczbę osób – panowie chodzili na szczudłach, był festiwal ognia. Te najmniejsze dzieci naprawdę dobrze się bawiły. W minionym tygodniu mieliśmy gry miejskie – wydarzenie skierowane do całych rodzin.

Kalendarz imprez 2017

Czy mógłby Pan powiedzieć jak zmieniła się turystyka w naszej gminie, odkąd został Pan Burmistrzem? Czy więcej osób wybiera wakacje w naszym mieście? Mamy powód do dumy?

Widzimy, że co roku zwiększa się liczba turystów, co widać przede wszystkim po liczbie ścieków i odpadów – to jest najbardziej wiarygodny wskaźnik. Być może nie jest to szczególnie widoczne dla mieszkańców, ponieważ z roku na rok mamy też większą liczbę obiektów. Słyszy się czasem, że ktoś mówi, że w danym roku miał w swoim obiekcie mniej turystów, jednak wynika to z faktu, że konkurencja noclegowa jest bardzo duża.
Jeśli chodzi o turystykę Władysławowa, moim celem była zmiana oblicza miasta, w którym jest dużo kiczu i tandety – cały czas z tym walczymy. Pierwszym, bardzo widocznym efektem tego będą plaże, ponieważ obiekty gastronomiczne będą bardziej estetyczne i lepsze jakościowo. Obiekty są zaprojektowane przez miejskiego architekta, zaakceptowane i jeśli ktoś nie dostosuje się do nowych standardów, to po prostu będziemy rozwiązywać umowy. Na plaży, przy wejściu numer dziewięć powstanie również kładka wyprowadzona w kierunku Morza Bałtyckiego dla matek z dziećmi i osób niepełnosprawnych, aby ułatwić im poruszanie się po plaży, a także umożliwić bliższe obcowanie z morzem.
W październiku rozpocznie się również całkowita przebudowa ulicy Hryniewickiego, na której umieszczone zostaną obiekty całoroczne i która będzie miała charakter reprezentacyjny – będą szersze chodniki i dużo więcej zieleni. W ciągu dwóch-trzech lat rozpocznie się także remont dworca kolejowego.

Wydaje mi się, że zarówno dla mieszkańców jak i potencjalnych turystów, ta kwestia jest dość istotna: czy jest szansa na to, że we Władysławowie powstanie swojego rodzaju centrum rozrywki – z kinem, Aqua Parkiem lub salą zabaw dla dzieci? Nie da się ukryć, że takich miejsc u nas brakuje.

Trzeba mierzyć siły na zamiary. Jeśli chodzi o same kino – planujemy stworzyć swojego rodzaju kółko filmowe i będziemy zastanawiać się nad znalezieniem lokalu, który można byłoby przystosować pod kino. Niestety, nowego obiektu budować nie będziemy – z powodu liczby mieszkańców i “sezonowości”.
Pierwszym, atrakcyjnym elementem z pewnością będzie park wokół cmentarza – wystąpiliśmy o siedemnaście mln złotych dofinansowania do rewitalizacji tego miejsca. Chcielibyśmy je oczyścić i zrobić z niego miejsce pełne zieleni służące spacerom i wypoczynkowi. Jeśli nie uda, to śladem Wejherowa będziemy to robić etapami.
Auqa Park jest bardzo trudnym wyzwaniem, a przykład Słupska pokazał, że temat jest bardzo niebezpieczny. To zdecydowanie jest też kwestia dofinansowania, więc my jesteśmy otwarci na propozycje od inwestorów, jednak z pieniędzy publicznych (biorąc pod uwagę doświadczenia innych samorządów) nie będzie to miało miejsca. Musimy być bardzo ostrożni – wybudowanie miejsca to nie jest problem, problemem jest utrzymanie go w perspektywie najbliższych lat.

Wiem, że interesuje się Pan historią naszej gminy. Czy w związku z tym powstanie jakieś nowe muzeum?

W dniu dzisiejszym rozmawiałem z Dyrektorem Muzeum Ziemi Puckiej i Prezesem “Szkunera” – wciąż zastanawiamy się, w którym miejscu można utworzyć i wybudować centrum poświęcone historii naszego miasta pod kątem rybołówstwa. Chcemy sprowadzić jeden statek z Muzeum Narodowego w Gdańsku. Czy miejsce to powstanie na działce gminnej czy na terenie Szkunera – tego jeszcze dzisiaj nie wiemy. Jednym z moich marzeń jest, aby takie muzeum powstało, ponieważ Władysławowo powstało dzięki budowie portu i dzięki rybakom, którzy tworzyli miasto – należałoby więc im podziękować. Jestem przekonany, że taki obiekt jest w stanie się utrzymać.

Jakiś czas temu wydmy na naszej plaży zostały odgrodzone. Czy ma to związek z ochroną tego miejsca? A może jest inny powód?

Ogrodzenia były w mniejszym, lub większym stopniu zawsze – teraz są po prostu nowe i wynika to wyłącznie z kwestii bezpieczeństwa wydm (w ubiegłych latach zdarzyły się tam ogniska i w ich efekcie pożary). Druga kwestia, to kwestia sanitariatu. W chwili obecnej projektujemy sanitariaty, które pojawią się na plaży i dopiero kiedy się pojawią, to ogrodzenie będzie mogło zniknąć.

Jako pierwszy Burmistrz zorganizował Pan zabawy dla mieszkanek gminy z okazji Dnia Kobiet. Cieszyły się one ogromną popularnością i odbiły pozytywnym echem. Czy planuje Pan kolejne tego typu wydarzenia integrujące mieszkańców?

Będzie kontynuacja mimo tego, że głosy tak naprawdę są różne. Niestety mamy również takie głosy (rzadziej mieszkańców, a bardziej kilku radnych), które kwestionują wydatkowanie pieniędzy publicznych na Dzień Kobiet. Ja się z tą opinią zupełnie nie zgadzam i publicznie mówię, że Dni Kobiet będziemy kontynuować. Najlepszym świadectwem ku temu, że takie wydarzenia są bardzo potrzebne – jest frekwencja. W ubiegłym roku udział wzięło około tysiąca osób, w tym roku impreza odbyła się w nieco innej formie, którą mieszkanki same wybrały i łącznie zgromadzono około tysiąca trzystu pań – jest to najlepszy dowód na to, że był to dobry pomył. Oczywiście, możemy dyskutować o pieniądzach, jednak uważam, że w kwestii tych pieniędzy, które na to wydatkujemy (w tym roku było to około 75-80 tysięcy złotych), to gdybyśmy mieli zestawić je z innymi inwestycjami – jest to koszt około stu metrów chodnika. Uważam więc, że te sto metrów chodnika wypada słabiej, w porównaniu do ponad tysiąca pań, które tak samo płacą podatki jak inni mieszkańcy – to jest minimum tego, co możemy dla nich zrobić. Na pewno więc dalej będziemy kontynuować Dzień Kobiet w naszej gminie.

W przyszłym roku odbędą się Wybory Samorządowe. Może Pan zdradzić, czy planuje Pan zgłosić swoją kandydaturę?

Chyba nie jest żadną tajemnicą, choć nie zrobiłem tego jeszcze publicznie – na pewno będę w tych wyborach startował. Chciałbym pokazać efekty naszej pracy, a wiele z nich widocznych będzie dopiero w następnej kadencji, i też pokazać mieszkańcom, że pewne rzeczy da się zrobić i jest to możliwe. To była ciężka praca, wiele rozmów i chciałbym, aby efekty tego wszystkiego zostały przeze mnie pokazane.

Życzę zatem powodzenia w nadchodzących wyborach i sukcesów przy kolejnych inwestycjach.

  • O, kalendarz imprez zapisuję :) co roku zaliczamy z Frankiem kilka koncertów we Władku :)

    • Musimy raz wybrać się razem! Jaak tylko Kuba wyzdrowieje! :)

  • Super wywiad, nasz Burmistrz jest spoko kolesiem, wiele się teraz we Władysławowie dzieje i dobrze :)
    Życzę mu wygranej przy następnych wyborach :D

  • Ewelina

    Władysławowo było pierwszym miastem, które odwiedziliśmy latem. Pierwsze nasze wakacje / urlop nad morzem! Wracaliśmy tam co roku. Przez kilka lat. Mamy wspaniałe wspomnienia i forografie z tamtego okresu.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    We Władysławowie jeszcze nie byliśmy , choć planujemy od dłuższego czasu. W tym roku jeszcze Mielno i Kołobrzeg – ale w przyszłym pewnie się do Was wybierzemy :) I jaki Burmistrz sympatyczny , że się zgodził na udzielenie wywiadu :)

  • Małgorzata Skiba

    Poleć, proszę, ciekawy hotel/ apartament/ pensjonat z rodzinną atmosfera i ładnymi widokami. Wybieramy się z mężem nad polskie morze na weekend (sierpień-wrzesień). Może zamiast Helu wybierzemy Władysławowo, które z uwagi na port rybacki mi się bardzo podoba. Bedziemy z roczna córka, dlatego zalezy mi na poleconej miejscówke o wysokim komforcie ale w ekonomicznej cenie. Z góry bardzo dziękuję:)

    • Gosiu – Pensjonat Wojciech, położony nad Zatoką Pucką – bardzo łatwo trafić! ;) Co ważne (wiadomo – z pogodą bywa różnie) – jest tam mega sala zabaw dla dzieci, o której pisałam trzy lata temu tutaj: http://mama-kubusia.pl/2014/05/sala-zabaw-pensjonat-wojciech-wladyslawowo/ :-)

    • Małgorzata Skiba

      No nie! Nawet się nie spodziewałam! :) już widzę błysk w oczach mojej Lindy. Zdecyowanie przemyślę wybór tego pensjonatu:)

    • Gosiu, cieszę się, ze mogłam pomóc. :)

  • Honorata Dyjasek

    Moje pierwsze wakacje nad morzem to właśnie Władysławowo. Kurcze, wiesz, że miałam 22 lata kiedy pierwszy raz zobaczyłam morze? Pamiętam jak zaparło mi dech, kiedy wchodziłam na plażę :) Później przez dwa kolejne lata również przyjeżdzaliśmy do Władysławowa.

    Pomysł na wywiad rewelacyjny i bardzo fajnie, że miasto ma tak dużo planów i pomysłów :)

  • Justyna

    Świetny wywiad, nasz Prezydent Miasta chyba w życiu by się nie zgodził na taką rozmowę, ze już nie wspomnę o znalezieniu czasu dla zwykłego mieszkańca. Fajnie. Wasza rozmowa sprawiła, że jeszcze bardziej polubiłam Wasze miasto :)

  • Bożena Jędral

    Trzy lata teu byliśmy na urlopie w Chłapowie. Bywaliśmy wtedy we Władysławowie. Rok teu byliśmy w Jastrzębiej Górze ;) Teraz już wiem, że warto poszukać przed przyjazdem kalendarza imprez w okolicy.