LIFESTYLE

ZAPACH SZCZĘŚCIA

Mama Kubusia5 comments592 views

Żyjemy tak szybko, że nie zwra­camy na nie uwagi mimo tego, że napo­ty­kamy je nie­mal na każ­dym kroku. Każde miej­sce – ulica, chod­nik, park – wszystko jest inne i część lubimy bar­dziej, część mniej. Nie zwra­camy na niego uwagi, ale kiedy nagle poczu­jemy wła­śnie ten… Wszystko wraca. ZAPACH, to o nim mowa.


Czym pachnie szczęście?

Teore­tycz­nie można by powie­dzieć, że szczę­ście nie ma żad­nego zapa­chu. Szczę­ście jest samo w sobie i albo jest, albo go nie ma. Nie ma zapa­chu, smaku, fak­tury, kolo­rów. Jed­nak to tylko teo­ria, bo w prak­tyce każdy z nas ma gdzieś głę­boko zapi­sane w gło­wie takie zapa­chy, które koja­rzą mu się bar­dzo pozy­tyw­nie. Cza­sem nawet eks­cy­tu­jąco i pobu­dza­jąco. Nie­kiedy  wywo­łują dresz­cze na naszym ciele. Tak działa zapach i w zależ­no­ści od jego aro­matu, albo zapiera nam dech w pier­siach i jeste­śmy pełni eufo­rii, albo spra­wia, że mamy ochotę wymio­to­wać i ucie­kać.

Moje szczęśliwe zapachy

Jak pach­nie szczę­ście? Na to pyta­nie nie ma chyba jed­no­znacz­nej odpo­wie­dzi – dla każ­dego z nas pach­nie ono ina­czej. Każdy z nas ma inne prze­ży­cia i wspo­mnie­nia, każdy z nas odczuł podobne do sie­bie sytu­acje zupeł­nie ina­czej. Zapach wydaje się więc być kwe­stią bar­dzo indy­wi­du­alną. Czu­jesz coś, lub nie – czu­jesz to pozy­tyw­nie, albo nie. I tyle, albo nawet aż tyle.

Mam kilka zapa­chów, które uwiel­biam. Część z nich czuję na co dzień, a inne chcąc nie chcąc mogę jedy­nie wspo­mi­nać. Są też zapa­chy, które chcia­ła­bym wyma­zać ze swo­jej pamięci na zawsze.

Dziś jed­nak chcia­ła­bym sku­pić się na zapa­chach, które wywo­łują u mnie mega pozy­tywne wspo­mnie­nia, ciarki na ciele, przy­spie­szone bicie serca, a cza­sem nawet nie­koń­czące się łzy szczę­ścia.

Czym pachnie szczęście?

  • Szczęście pachnie świeżo zaparzoną kawą, od której zapachu moja głowa unosi się nieco wyżej. Pachnie porankiem, chwilą spokoju i wyczekiwanej samotności, kiedy mój syn jeszcze śpi, a ja mam chwilę dla siebie.
  • Pachnie świeżo upieczonymi we frytkownicy frytkami, na widok których moje dziecko uśmiecha się i nie może się doczekać, kiedy ostygną.
  • Pachnie też lasem, kiedy to beztrosko możemy kroczyć ścieżkami pełnymi liści, zbierać kasztany. Wtedy mój syn jest pełen euforii i energii – bez względu na to czy miał zły dzień, czy nie.

Czym dla mnie pachnie szczęście?

  • Zapachem noworodka, którego nie zapomnę nigdy. To jeden z tych zapachów, na myśl których mimowolnie zbierają mi się łzy w oczach, bo wiem, że nigdy więcej już tego zapachu nie poczuję. Zapach niewinny, piękny, zapach obok którego nikt nie potrafi przejść obojętnie.
  • Zapachem świeżej pościeli, która aż sama prosi się, aby się położyć i zasnąć, nawet w środku dnia. Ja zmieniam pościel zazwyczaj około południa i kładą kołdrę zawsze opadam (a raczej spadam niczym ciężka skała, haha) z nią na łóżko. I ta kołdra sama krzyczy “zostań ze mną!“.
  • Prawdziwe szczęście kojarzy mi się jednak z zapachem “The One” marki Dolce & Gabbana. Nie wiem dlaczego, ale ten zapach wywołuje we mnie swojego rodzaju euforię. Nie ukrywam jednak, że zawsze dostaję go w prezencie. Niestety, nie stać mnie w tym momencie na oryginalne perfumy, ale mimo tego nie kupuję zamienników, bo ich wartość jest zerowa. Ten zapach kojarzy mi się z najpiękniejszymi momentami w moim życiu – przyjaciel, samodzielność, spełnienie marzeń. Przyznam, że tęsknię za nimi mimo tego, że taki flakonik wystarcza mi na mniej więcej 1,5 roku.

A czym dla Ciebie pachnie szczęście?

  • Ewelina

    Dla mnie zapach to jak piosenka, zawsze mi coś przypomina. Zazwyczaj same pozytywne chwile. Mam mnóstwo ulubionych zapachów. I uwielbiam poznawać nowe.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ja uwielbiam zapach wlosow mojego synka, a z rzeczy mniej oczywistych – zapach trawy i ziemi po deszczu oraz wszelkich lakierów i farb do drewna ;)

  • Małgorzata Skiba

    Si Armaniego i maki od Kenzo:)

  • A mój perfum to La vie est belle :) Mąż zawsze przywoził mi go z kontraktu, kiedy jeszcze na nie jeździł :)

  • Agnieszka Mroczek

    Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad sensem zapachu… Faktycznie.. mam pewne zapachy, które przywołują miłe wspomnienia 😊 ciągle jestem pod wrażeniem ile na świecie jest zapachów i kombinacji no i ile w naszych nosach jest tych wszystkich receptorów 😊